Lancome
Hypnôse, Tusz do rzęs, Pogrubiający, nr 01 Noir Hypnotic
9 na 10 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 25.09.2018 przez dastiina
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Lancome - Hypnôse, Tusz do rzęs, Pogrubiający, nr 01 Noir Hypnotic
Tusz do rzęs Lancome Hypnose kupiłam go na flaconi.pl. Tusz ma czarne minimalistyczne eleganckie opakowanie. Szczoteczka jest z włosia klasyczna nie ma jakiegoś wymyślnego kształtu. Podczas nakładania tusz trochę się osypuje niestety. Miałam wobec niego duże oczekiwania skoro jest to tusz z wyższej półki jednak jestem rozczarowana. Tusz skleja rzęsy i nie wydłuża ich zbytnio ani nie pogrubia znacząco. Działa dość przeciętnie jakbym kupiła tusz za 10 złotych. Już tańsze tusz potrafią dawać lepszy efekt. No niestety nie kupię go ponownie.
Zobacz post
Tusz do rzęs Lancôme Hypnôse Mascara Volume 01 Noir Hypnotic to już klasyk wśród kosmetyków luksusowch✨️💕
Można nim stopniować efekt objętości – od naturalnego po bardziej wyrazisty. Formuła dobrze rozdziela rzęsy, nie skleja ich i utrzymuje się przez cały dzień bez osypywania.
Ma bardzo ładne, eleganckie opakowanie z dobrej jakości tworzywa.
Dużym plusem jest to że nie uczula bardzo wrażliwych oczu
Szczoteczka jest klasyczna
Osobiście bardzo takie lubię💕
Moja ocena tuszu 9/10
Tusz do rzecz Noir Hypnotic Hypnose Lancome.
Ten tusz znalazłam w prezencie, który dostałam w zeszłym roku na święta. Tusz był świetny! Zachwycił mnie od pierwszego użycia, tusz świetnie sprawdził się do dziennych i wieczorowych makijaży. Miniaturka była bardzo wydajna. Tusz bez problemu wydłużył i pogrubił moje rzęsy. Szczoteczka była bardzo wygodna w używaniu. Dzięki małej pojemności tusz sprawdził się świetnie podczas podróży. Jest to kolejna próbka kosmetyków tej marki i muszę przyznać, że po raz kolejny jestem bardzo zadowolona z produktu tej marki.
Zestaw kosmetyków Zalando.
Ten Box dostałam w prezencie na święta. W boxie znalazłam bardzo fajne i całkiem nowe dla mnie kosmetyki, udało mi się już przetestować kilka produktów i z części z nich jestem zadowolona. W pudełku znalazłam cień do powiek w sztyfcie 3INA w ciekawym brązowym odcieniu, bazę pod makijaż Isadora Glow Face Primer (co ciekawe produkt jest określony jako podkład), kredkę do ust Kiko Milano w odcieniu 14, bibułki matujące Sebo Balance Papers Kiko Milano, tusz do rzęs Lancome Hypnose, błyszczyk do ust Revolution Pout Bomb Maxi Plump Lip Gloos Divine oraz kredka do oczu Sweed Satin Kohl w odcieniu Black. Udało mi się już przetestować kilka z tych produktów i niestety kosmetyki do ust nie należą do moich ulubionych, zarówno pod względem działania jak i kolorystyki. Produkty do oczu bardzo mi się spodobały, cień w sztyfcie jest bardzo ciekawy i łatwo się buduje jego kolorystykę na powiece, niestety nie jestem pewna jego trwałości. Błyszczyk do ust z Revolution ma bardzo mentolowy zapach i działa ochładzająco na usta przy czym delikatnie je powiększa. Bibułki matujące sprawdzają się dobrze w swojej funkcji. Resztę produktów już niebawem uda mi się przetestować. Kosmetyki znajdowały się w ładnym i solidnym boxie, który posłuży mi do przechowywania biżuterii lub innych rzeczy.
Miniaturka tuszu do rzęs Hypnose od Lancome. Ma standardową szczoteczkę - mi jednak bardziej odpowiadają te silikonowe ale jakoś sobie z nią radzę. Pogrubia rzęsy ale ich nie wydłuża a ja jednak lubię gdy tusze do rzęs mają działanie 2w1. Próbka jest idealna na wyjazdy - malowałam nim już kilkukrotnie i spokojnie wystarczy na dłużej. Czasami mieszam go z tuszem Sky High od Maybelline.
Zobacz post
Chciałabym opowiedzieć o tusze, które posiadam w swojej kosmetyczce.
Ostatnio kupiłam tusz od marki JOKO. Spodobał mi się primer od tej samej marki, pomyślałam, że spróbuję, no szczerze mówiąc - nie polecam. Wrażenie, że jest za bardzo płynna, wszystko po nakładaniu od razu zostaje pod oczyma.
Moja ulubiona tusz od Milk. Wygodna szósteczka, konsystencja, wszystko gra dla mnie.
Też dobrą jest tusz od Lancome, ale trochę kosztuje, chyba za droga, ale właśnie kupiłam, no bo koleżanka mówiła, że tusz jest rewelacyjną. No jest dobra moim zdaniem.
Tusz od marki Annayake dostałam w kalendarze adwentowym. Sprawdziłam w Douglas cena na tusz jest 120 złotych. Powiem od razu, że nie kosztuje tego, już pary razy używałam tej tuszy, no i raczej nie niż tak, ale to tylko moja opinia🙂
Ten kultowy tusz do rzęs Lancome Hypnose dostałam jako gratis do zakupów. Zazwyczaj takie miniaturki wrzucam do wyjazdowej kosmetyczki i służą mi zamiast pełnowartościowych opakowań . Tak też się stało tym razem . Tusz znam i bardzo lubię, ale nie kupuję go, bo i tak noszę sztuczne rzęsy, więc dla mnie totalnie bez różnicy, czy mam tusz za 20 czy 200 zł . Faktem jest, że pięknie pogrubia i rozdziela rzęsy, ma też bardzo wygodną, precyzyjną szczoteczkę .
Zobacz post
Jestem wielką fanką zapachu La vie est Belle z domu Lancome, a to już 5 wariacja na jego temat w mojej kolekcji . Wersja Soleil Cristal chodziła za mną od kilku tygodni i korzystając z promocji na stronce Lancome skusiłam się na cały zestaw . W jego skład wchodzi 50 ml wody perfumowanej Soleil Cistal, mały balsamik o klasycznym zapachu oraz kultowy tusz Hypnose . Tusz od razu wylądował w wyjazdowej kosmetyczce, a balsam zostawiłam sobie pod ręką, bo choć jest to zaledwie 50 ml, to nie mam balsamu o tym zapachu, a jednak są to jedne z moich ulubionych perfum . Zestaw został zapakowany w standardowe pudełko, z czego bardzo się cieszę bo trzymam w nich zdjęcia .
Zobacz post
Otrzymałam tę miniaturę w pudełku subskrypcyjnym GoldenBox. Produktu jest 2 ml, czyli wystarczająco by móc przetestować produkt przez minimum dwa tygodnie. Tusz ma tradycyjną szczoteczkę w kształcie klepsydry. Jego kolor to piękna, głęboka czerń. Formuła nie skleja rzęs ani nie osypuje się w ciągu dnia. Można nim spokojnie dobudowywać warstwy. Rzęsy po jego użyciu są zdecydowanie wydłużone, pogrubione oraz podkręcone. Według mnie jest to bardzo dobry tusz, niestety jest okropnie drogi. W tej cenie można kupić kilka tuszy drogeryjnych, które będą tak samo dobre. Cieszę się, że miałam okazję go przetestować ale ze względu na cenę nie skuszę się na jego kupno.
Zobacz post
Otrzymałam właśnie swoje pudełko subskrypcyjne GoldenBox i mam bardzo mieszane uczucia co do niego. Niezmiernie zawiodłam się na masce do twarzy, którą już wcześniej otrzymałam w tańszej wersji pudełka, to samo tyczy się szamponu do włosów choć on przynajmniej jest z innej serii. Ogromnie jestem zadowolona, że w mojej wersji pudełka otrzymałam krem do twarzy 50 SPF, takie produkty używam i na pewno się nie zmarnuje. W pudełku odnalazły się cztery próbki perfum i podkładów (podkłady oczywiście w ciemnych odcieniach zatem nawet nie będę miała możliwości ich przetestować), które według mnie nie powinny być liczone do wartości pudełka, gdy takie właśnie próbki otrzymuje się gratis w perfumeriach. Rozumiem gdyby były dorzucone jako dodatek, wtedy byłoby to na plus, ale liczenie tego jako wartość pudełka to moim zdaniem duże przegięcie. Miniaturka kremu do twarzy i tuszu do rzęs, jak najbardziej mi się podoba, wystarczą na parę użyć zatem można normalnie je przetestować. Ostatnim produktem jest pędzelek do cienie, z którego się ciesze, przybory kosmetyczne zawsze się przydają. Reasumując to chyba najgorsze, najmniej przemyślane, niedopasowane do mnie pudełko GoldenBox jakie miałam.
Produkty z pudełka:
Pełnowymiarowe:
* L'biotica
Maska do twarzy w płacie, Oczyszcza i detoksykuje, Węglowa
* Boho Beauty
Pędzel do cieni, Pastel Vibes Luxe Over Shadow 202
* Dermedic
Sunbrella, Ultralekki ochronny krem koloryzujący SPF 50
Miniatury:
* Biokap
Bellezza BIO Szampon Ultra Delicate
* Lancome
Hypnôse, Tusz do rzęs, Pogrubiający, nr 01 Noir Hypnotic
* Lancome
Renergie Multi-Lift Ultra, Krem do twarzy, Potrójne działanie
Próbki:
* Lancome
Woda perfumowana, La Vie Est Belle Intense EDP
* Yves Saint Laurent
Woda perfumowana, Libre EDP
* Yves Saint Laurent
Touche Eclat, Le Teint, Awakening Foundation, Podkład do twarzy, Rozświetlający, nr B40 Sand
* Yves Saint Laurent
Encre De Peau All Hours, Podkład, SPF 20
Lancôme Hypnôse tusz do rzęs
Tusz niestety nie należy do produktów z niższej półki cenowej, jednak mimo wszystko uważam, że warto w niego zainwestować 😉
Tusz nie skleja rzęs, wręcz przeciwnie - pięknie je rozdziela. Kolejną zaletą jest łatwość jego aplikacji. Tusz nie kruszy i nie rozmazuje się, a co za tym idzie - jest trwały. Produkt nie powoduje powstawania się grudek, a kolor jest bardzo intensywny. Używając tego tuszu otrzymamy efekt delikatnych i naturalnych rzęs, co nie zmienia faktu, że dodając kolejne warstwy tuszu otrzymamy efekt pogrubionych i wyraźniejszych rzęs.
Mam go już od dłuższego czasu i zauważyłam, że tusz nie wysycha oraz jest wydajny. Dla mnie jest to dużym plusem, ponieważ zawsze miałam z tym problem w przypadku innych maskar.
Tusz do rzęs Lancome - Hypnose Volume-a-porter. Maskara pogrubiająca i wydłużająca rzęsy w kolorze intensywnej czerni posiada precyzyjną szczoteczkę. Tusz idealnie pogrubia i wydłuża rzęsy bez sklejania oraz nie kruszy się. Kosmetyk w wersji miniaturowej jest idealny do każdej torebki, nie zajmuje dużo miejsca.
Zobacz post
Jakiś czas temu na FB marka Lancome organizowała testy swojego kultowego tuszu do rzęs Hypnose Noir Hypnotic. Miniaturka jest malutka bo ma raptem 2 ml, ale spokojnie można przetestować produkt. Jest to tusz z klasyczną szczoteczką, którą dobrze maluje się rzęsy. Niestety nie urzekł mnie. Głównie dlatego, że daje bardzo naturalny efekt na rzęsach. Są pięknie podkreślone, delikatnie wydłużone, ale ja lubię w pierwszej kolejności pogrubienie rzęs, które tutaj jest słabiutkie. Na pewno będzie miał wiele fanek, ale ja znam fajniejsze dla mnie Cieszę się, że miałam okazję go przetestować.
Zobacz post
Lancôme - Hypnôse, pogrubiający tusz do rzęs
Również mnie udało się dostać do testów próbki maskary od Lancôme.
Jestem w szoku, ze próbka mimo iż 2ml to wydaje się dość spora - mam nadzieję, że troszkę się nią nacieszę.
Czarna, mała buteleczka z złotymi nadrukami bardzo mi się spodobała.
Jest wizualnie dość elegancka, a z racji, ze tak mała zmieści się w kosmetyczkę czy torebkę.
Szczoteczka tuszu jest dobrze wyprofilowana, przez co idealnie sięga do każdej, nawet najmniejszej rzęsy.
Co do koloru tuszu- mocna, intensywna wręcz czerń, a konsystencja tuszu nie za gęsta, ale też nie za rzadka.
Dzięki temu rzęsy nie sklejają się, nie tworzą się na nich nieestetyczne grudki.
Poza tym tusz dobrze rozdziela rzęsy dzięki w/w szczoteczce.
Według producenta rzęsy mogą zyskać na objętości aż do 8-krotności swojej wielkości.
Ja nie określę tego aż tak "extra", jednak naprawdę wydłuża je, delikatnie pogrubia i tak - zwiększa ich objętość.
Rzęsy wyglądają naturalnie, a zarazem są mega długie.
Tusz świetnie podkreśla nasze spojrzenie.
Gdyby nie jego zbyt wysoka cena (dla mnie) na pewno skusiłabym się na produkt pełnowymiarowy.
Pozostało mi czatować na jakąś ciekawą promocję.
Podobne produkty











