Becca Cosmetics
First Light Priming Filter, Baza pod makijaż, Rozświetlająca
2 na 2 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
To poranny budzik dla twojej skóry. First Light Priming Filter rozświetla skórę zmęczoną, o szarym kolorycie. Zamienia ją w super świeżą, obudzoną i doskonale nawilżoną. Jego zaletą jest to, że nie tylko optycznie rozświetla, ale i poprawia kondycję skóry działając na nią jak nawilżająco-pobudzające serum. Jest doskonałym podkładem pod całodniowy makijaż.
First Light Priming Filter wygląda n ...
To poranny budzik dla twojej skóry. First Light Priming Filter rozświetla skórę zmęczoną, o szarym kolorycie. Zamienia ją w super świeżą, obudzoną i doskonale nawilżoną. Jego zaletą jest to, że nie ty ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 18.09.2018 przez madziek1
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Becca Cosmetics - First Light Priming Filter, Baza pod makijaż, Rozświetlająca
Becca Cosmetics, First Light, Priming Filter - Baza rozświetlająca
Probka bazy rozświetlające zaskoczyła mnie fioletowym kolorem, który znikał po nałożeniu na skore. Ale również efektem działania. Twarz po użyciu tej bazy była pięknie nawilżona, ożywiona i cudownie rozświetlona. Ale nie tak żebym się świeciła, poprostu świeża wypoczęta i promienna twarz. Ciężki podkład stawał się lżejszy, ale nie tracił na trwałości. Pod lżejszym podkładem baza również się sprawdziła. Jestem zachwycona tym produktem. Baza ja wspomniałam wcześniej ma fioletowy kolor, który znika po nałożeniu, jest lekko płynna i swietnie rozprowadza się na twarzy. Ilość potrzebna niewielka, a efekt jak dla mnie super 😍.
Święta, Święta i po Świętach, a największa kalendarzowa wariatka na Dresscloud nie dodała najważniejszej kalendarzowej Chmurki! Niestety już 23 grudnia był dla mnie ciężki bo złapało mnie zapalenie gardła, w dodatku trzeba było ogarnąć dom na Wigilię, a potem przez Święta albo spałam, bo tak się źle czułam, albo byłam w gościach. I tak zleciały całe Święta bez Chmurki z ostatnimi okienkami kalendarzy adwentowych... Ale już to naprawiam! Oto zawartość okienek z 24 grudnia!
Kalendarz NYX
Kolejna płynna pomadka z serii Lip Lingerie... Niby spoko, ale jednak myślałam, że na Wigilię będzie coś specjalnego.
Kalendarz Look Fantastic
Paletka rozświetlaczy od Sleek – jest to bardzo piękna paletka, bo jest w złotej, lustrzanej kasetce! Rozświetlaczy mam już sporo z tych kalendarzy, ale ta paletka jest tak piękna, że nawet mimo sporego zapasu rozświetlaczy, nie mogłabym się jej pozbyć!
Kalendarz Amazon.uk
Amazon totalnie zaszalał, bo w tym okienku znalazłam... szczoteczkę soniczną Foreo Luna Play! I tutaj też się przyznam, że znałam wcześniej zawartość tego kalendarza i ta szczoteczka była taką "kropką nad i", która zadecydowała o zakupie tego kalendarza! Każdy, kto ma szczoteczkę Foreo, bardzo się nią zachwyca, więc byłam mega ciekawa czy naprawdę jest taka super. Żal mi było wydać aż tylu pieniążków na szczoteczkę do twarzy, ale uznałam, że za kalendarz zapłacę mniej niż gdybym kupiła dwie szczoteczki, a ile przy tym dostanę kosmetyków! XD Niesamowicie cieszę się z tego produktu i jestem go mega ciekawa!
Kalendarz Rituals
Rituals podarował mi mydło do rąk w płynie z serii Amsterdam Collection. Akurat średnio przypadł mi do gustu zapach mgiełki z tej serii ale zobaczymy – może mydełko okaże się pachnieć lepiej. Ale troszkę szkoda, bo tak w głębi serca miałam taką nadzieję, że w ostatnim okienku będzie coś z mojej ulubionej serii The Ritual of Sakura.
Kalendarz Feelunique
Kolejna bomba – paletka Hudy! Jest to paletka Topaz Obsessions, która zawiera przepiękne, ciepłe kolory. Znajdują się tam beże, brązy, miedziane kolory, zarówno matowe jak i błyszczące. Piękne są! Jestem w niej totalnie zakochana i mega cię cieszę, że mój kochany chłopak sprezentował mi ten kalendarz!
Kalendarz Airpure
W końcu coś innego niż podgrzewacz! XD Ten straszny kalendarz ze świeczkami miał być dla mnie jakimś „urozmaiceniem” wśród tych kosmetycznych kalendarzy, ale już po kilku okienkach zaczął mnie nudzić. Na szczęście w ostatnim okienku nie było kolejnego podgrzewacza – znalazłam tam świeczkę! Ale świeczka też bez szału – mała, nijaka, nawet nie pachnie... Jednym słowem klapa! Nawet jak na kalendarz z podgrzewaczami to jest to dla mnie trochę porażka!
Kalendarz Flaconi
Banana Setting Powder od nieznanej mi marki Bellapierre. Zawartość tego okienka także przypadła mi do gustu – pudru bananowego używam pod oczy, więc z chęcią sprawdzę jak ta nowość dogada się z moim korektorem!
Kalendarz Asos
No i znów totalny szał ciał – baza marki Becca! Jest to kolejna marka, której byłam bardzo ciekawa i którą z chęcią przetestuję!
Kalendarz Yves Rocher
Yves Rocher z okazji świąt podarował nam płynną pomadkę do ust w kolorze ładnego, brudnego różu. Kolorek idealny, pomadka hmmm, jak dla mnie jest chyba trochę zbyt mokra, trochę jak błyszczyk, ale wygląda całkiem fajnie. Co ważne, nie podkreśla suchych skórek. Myślę, że jest to fajne „zamknięcie” kalendarza.
Kalendarz Zalando
I ostatnia rzecz, to perfumowany olejek w formie roletki. Jest on z firmy Raaw By Trice i tak szczerze – bardzo średnie to wigilijne okienko, żeby nawet nie powiedzieć, że słabe. Niby jest to drogi, "ekskluzywny" kosmetyk, jednak zapach jest taki sobie... Nazywa się Blackened Santal i pachnie niby delikatnie, ale jednak strasznie dominuje w nim jedna nuta zapachowa - której oczywiście nie potrafię rozpoznać, ale jest to coś zbliżonego do pieprzu. Zapach ma dobrą projekcję i czuć go wokół mnie - gdyby były to jakieś ładne perfumki to zdecydowanie byłaby to ich zaleta, ale przy takim śmierdzioszku jest to dla mnie odpychające. Perfumy mają też dobrą trwałość - po kilku godzinach wciąż są wyczuwalne. No niestety ale jestem na nie. Kompletnie nie mój zapach!
I to tyle! Tak wyglądały wigilijne okienka we wszystkich moich kalendarzach. Niestety głównie ze względu na chorobę, nie miałam za bardzo jak przetestować te kosmetyki, ale nadrobię wszystko w swoim czasie!
Becca Cosmetics - FIRST LIGHT PRIMING FILTER - Baza rozświetlająca.
Ciekawie nazwana "Porannym budzikiem" zaskoczyła mnie swoim fioletowym kolorem. Ten cudaczek potrafi w jedną chwilę zamienić szary odcień skóry w świeżą i promienną. Dodatkowo fajnie ją nawilża i przygotowuje na makijaż stając się doskonałą bazą pod podkład.
Jego zaletą jest to, że nie tylko optycznie rozświetla, ale i poprawia kondycję skóry działając na nią jak nawilżająco-pobudzające serum.
Nie jest to może baza idealna, ale super sprawdza się pod mocno kryjące podkłady lubiące przesuszać skórę. Na mojej mieszanej cerze spisuje się dobrze. Podoba mi się w niej to, że rozświetlenie jest subtelne, nie mocno połyskujące i przebijające się przez pudry. Skóra wygląda zdrowo i świeżo. Baza nie zmienia jej koloru, po rozprowadzeniu staje się przezroczysta. Ma śliczny, cytrusowy zapach.
Podobne produkty


