Pierwsze zapuszczanie brody -jak uporządkować codzienną pielęgnację?

Pierwsze tygodnie z zarostem bywają irytujące, bo włoski rosną nierówno, skóra swędzi, a w lustrze widać coś innego, niż podpowiadała Ci wyobraźnia. Wielu mężczyzn rezygnuje właśnie wtedy, zanim broda zdąży się zagęścić. Wystarczy jednak kilka stałych nawyków, żeby ten etap minął spokojniej.

Dlaczego świeży zarost swędzi i kiedy to mija?

Przez pierwsze dwa lub trzy tygodnie włoski są krótkie i sztywne, więc ocierają się o skórę i ją drażnią. Do tego dochodzi swędzenie oraz uczucie ściągnięcia, bo skóra dopiero przyzwyczaja się do nowych warunków. Drapanie paznokciami tylko pogarsza sprawę, dlatego lepiej delikatnie uciskać skórę opuszkami palców. Zarost gęstnieje też nierównomiernie, bo policzki rosną wolniej niż podbródek i okolice wąsów. Luki w pierwszych tygodniach są więc zupełnie normalne. Z oceną kształtu poczekaj co najmniej cztery tygodnie, żeby uniknąć pochopnych cięć.

Jak myć, osuszać i rozczesywać brodę, żeby jej nie podrażnić?

Brodę myj 2–3 razy w tygodniu, najlepiej łagodnym szamponem do zarostu lub delikatnym środkiem do twarzy. Codzienne mycie mydłem odbiera skórze naturalną ochronę, a w pozostałe dni wystarczy ciepła woda. Masuj skórę opuszkami palców, bo to pomaga usuwać martwy naskórek i pobudza ukrwienie. Pianę spłucz starannie, ponieważ jej resztki zostawiają biały osad i drażnią skórę. Potem dokładnie osusz zarost ręcznikiem, przykładając go do twarzy, a nie pocierając nim, bo tarcie łamie włoski.

Gdy zarost jest już suchy, rozczesz brodę grzebieniem o szerokich zębach lub miękką szczotką. Zacznij od szyi ku górze, a potem przeczesz zarost zgodnie z kierunkiem wzrostu. Łatwiej wtedy zauważysz wrastające włoski, zanim zamienią się w bolesne krostki. Nie zapominaj o skórze pod zarostem – raz w tygodniu zrób delikatny peeling, a po każdym myciu nałóż lekki krem nawilżający. Taka rutyna ogranicza łuszczenie się naskórka i pojawianie się łupieżu w brodzie.

Olejek do brody czy balsam – co robi każdy z nich?

Poranny schemat zajmuje około pięciu minut:

  1. Umyj twarz i dokładnie osusz zarost ręcznikiem.
  2. Odmierz kilka kropli olejku – orientacyjnie przy krótkim zaroście 2–3, przy dłuższym 5–6, zawsze zgodnie z zaleceniami producenta.
  3. Rozetrzyj olejek w dłoniach i wmasuj go w skórę oraz włosy.
  4. Rozczesz brodę, aby produkt rozłożył się równomiernie.
  5. Jeśli zarost nadal wygląda matowo, dodaj jedną kroplę, o ile nie przekraczasz zaleceń producenta.

Olejek do brody zmiękcza włoski i łagodzi swędzenie skóry, ale nie nadaje zarostowi kształtu. Jeśli szukasz produktu na początek, zajrzyj na https://dlagentlemana.pl/olejki-do-brody, gdzie znajdziesz olejki do wypróbowania. Zbyt duża ilość sprawi, że broda będzie wyglądać na przetłuszczoną, dlatego zaczynaj od małej dawki. Z czasem wyczujesz, ile potrzebuje Twój zarost, bo każdy wchłania olej inaczej. Najłatwiej rozprowadzić go po umyciu i osuszeniu zarostu, bo wtedy równo pokrywa włoski.

Balsam do brody działa inaczej, bo oprócz składników pielęgnujących zawiera woski lub masła, które pomagają utrzymać układ włosków. Sprawdza się, gdy zarost jest dłuższy i zaczyna odstawać na boki. Nakładaj go po olejku, w niewielkiej ilości, i modeluj brodę grzebieniem. Olejek dba o kondycję włosa i skóry, a balsam odpowiada za kształt w ciągu dnia. Na początku zapuszczania w zupełności wystarczy olejek.      

Artykuł sponsorowany