karolcia1996
Nieznany profil
9•4 lata temu

Fajerwerki a zwierzęta

Czy wasze psy 🐕‍🦺 lub inne zwierzaki 🐈🐇boją się fajerwerków?

sailor
sailor
10.72k•4 lata temu

Mamy dziś 3 stycznia a moja Aria do dzisiaj boi się wyjść na pole na siku 😟

Jasia
Jasia
2.4k•4 lata temu

Moje koty się boją, ale nie jakoś bardzo. Kiedy rozpoczęła się głośna kanonada, to schowały się w piwnicy. Pojedyncze fajerwerki nie robią na nich wrażenia.

jojoan
jojoan
4.73k•4 lata temu

U mnie i wczoraj były puszczane i jeszcze dzisiaj jak tylko zrobiło się ciemno...

Tessarte
Tessarte
645•4 lata temu

Ja tego nie rozumiem. Ludzie puszczali w sylwestra cały wieczór aż do rana. Jakby nie mogli się ograniczyc do chwili koło północy jak już musza…

ForestWitch
ForestWitch
624•4 lata temu

To jest okropne, giną ptaki, cierpią pupile.. dzieci chore również ciężko mogą to znosić. Moja rodzina wystrzeliła w tym roku kilka fajerwerków, no nie dało się przemówić do rozsądku w zaden sposób tym bardziej ze 'nasze przeciez sie nie boją'.. ja tego nie lubię i nie potrzebuję tym bardziej ze to moze tyle cierpienia niewinnym istotom przysporzyć. Juz nie wspomne ile to kasy kosztuje, a swistu gwizdu i pojdzie w p.. 🙄

byKadia
byKadia
571•4 lata temu

To był pierwszy sylwester z moim adoptowanym psem i nie miałam pojęcia czego się spodziewać. O ile pojedyncze wystrzały nie robiły na nim wrażenia to petardy hukowe strasznie go zlękły. Wyszłam specjalnie wcześniej na spacer jeszcze jak było jasno, ale zaczeli strzelać od samego rana i to właśnie hukowymi. Echo niosło hałas jeszcze bardziej, a pies w panice zaczął biec prosto przed siebie w kierunku rozpędzonych samochodów. Niestety nie załatwił swoich potrzeb a ze strachu zrobił się sztywny i do domu trzeba było go nieść. Północ okazała się katorgą, pies ze strachu leżał przy naszych nogach (pomogła głośniejsza muzyka by lekko zagłuszyć wystrzały).
W Nowy Rok sytuacja wcale nie lepsza bo od rana strzelali tym co zostało, pies nie chciał wyjść na dwór, a jak już wyszedł to schował się pod pierwszym lepszym samochodem. Dopiero dzisiaj rano załatwił swoje potrzeby, ale lęk ma cały czas w sobie.

Na dodatek dziecko, które ma lekki autyzm na dźwięk petard zaczęło panikować i płakać. Zasypiał ze stoperami w uszach.

Mój stosunek do strzelania jest taki, że osobiście nie kupuje bo zwyczajnie żal mi kasy na coś co w minutę pójdzie w niebo. Natomiast rozumiem że ktoś lubi tak witać nowy rok no i zabronić nie mogę. Jednak jestem całkowitą przeciwniczką petard hukowych.. nie rozumiem ich fenomenu i sama ich nie lubię. Tym bardziej jak pijane małolaty rzucają pod nogi bądź na środek ulicy.

dzela40
dzela40
812•4 lata temu

U mnie Pers Gacek ,źle znosi fajerwerki siedzi wtedy biedak pod łóżkiem, i nie lubi też głośnej muzyki zaraz ucieka i się chowa. 😍

paula54555
paula54555
5.72k•4 lata temu

Jak zwykle u nas na spotted i innych stronkach pełno ogłoszeń o zaginionych pieskach. A strzelanie było u nas już od godz 16.... dzisiaj znowu co jakiś czas ktoś strzela......

Karolinnaa
Karolinnaa
15.21k•4 lata temu

Moja Luna siedziała sobie w pudełku przez całe fajerwerki i dobrze to przeżyła, nie bała się, myślałam, że będzie gorzej.

kpoperka
kpoperka
3.96k•4 lata temu
lubietox3 • 4 lata temu
Nie strzelam od dobrych 5lat lub więcej ;) nie mam zwierzaków, ale szanuję inne

to fajnie
szacun

lubietox3
lubietox3
4k•4 lata temu

Nie strzelam od dobrych 5lat lub więcej nie mam zwierzaków, ale szanuję inne

kpoperka
kpoperka
3.96k•4 lata temu

Jesteśmy juz po jednej długiej serii fajerwerków,co najlepsze mój pies się nie boji całe szczęście,ale za to szczeka jak szalony

Adaaa84
Adaaa84
3.04k•4 lata temu

Właśnie się okazało, że moja kicia się strasznie boi fajerwerk biedna próbowała na siłę się wcisnąć pomiędzy pralkę a ścianę😔 Nie wiem po co to strzelać o 18 a biedne pieski i kotki potem uciekają z domu..

Kamilabea
Kamilabea
8.57k•4 lata temu

Moich kotów to nawet trzęsienie ziemii nie ruszy pod warunkiem, że będzie papu. Królik po pierwszym strzale się boi, ale jest przyzwyczajony, bo mamy świra na ulicy, który co chwila strzela petardami 365 dni w roku. Po psach nie widzę różnicy. Rozglądają się, ale się nie boją.

Bambo
Bambo
11.85k•4 lata temu

Szczeze mój piesel się cieszy na fajerwerki 😂 co roku nic sobie z tego nie robi a o 12 jest wręcz zły jak go nie chcemy zabrać z nami na balkon i wtedy jest dopiero szczekanie bo jak pani może go nie zabrać.
Wydaje mi się że to dlatego że dużo z nim zwiedzamy i jest odporny na tego typu zeczy, i chyba też jest przekonany że wszędzie dobrze tam gdzie jest pancia

Myszowata
Myszowata
5.83k•4 lata temu

Nie strzelamy w sylwestra mieszkamy blisjo lasu i nawet jak mysliwi poluja to pieski chowaja się do bud , sa nerwowe same nie wiedza co ze soba zrobic. A jak ktos z sąsiadów strzela to zawsze opierdzielam bo ostatnio leciały fajerwerki mi na psa. Bezmyślność ludzi upojonych alkoholem może skończyć sie tragicznie dla zwierzaka 😡😠. Nie swietuje sylwestra wiec moje zwierzaki maja chociaż troche spokoju bo teraz dalsi sasiedzi tylko strzelaja. Powiem wam że ja sama czuje sie jak by jakas wojna byla jestem noespokojna i wogole to co musi odczuwać takto zwierzak ktory nie wie co sie dzieje 😯

ralpf
ralpf
4.12k•4 lata temu

To będzie 1 sylwester naszego psiaka, więc zobaczymy jak to zniesie, ale zazwyczaj nie reaguje na takie rzeczy. Wczoraj ktoś już testował w okolicy fajerwerki, a Rico słodko spał. Oby jutro było podobnie.

Marynata
Nieznany profil
2.74k•4 lata temu

Mojemu królikowi jest to obojętne, ale moja psina przez 8 lat swojego życia chorowała na padaczkę, każdy huk powodował atak (nie tylko w Sylwestra, bo burza i głośne dźwięki to samo, ). Jedynie jej ostatni rok życia przespała spokojnie, bo jako 16-latka nic już nie słyszała.
Zawsze szkoda mi zwierząt, wiele ptaków ginie, lecąc na oślep i uderzając o coś. Nie strzelam.

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•4 lata temu

Moich świnek fajerwerki kompletnie nie ruszają 🤷‍♀️ w zeszłym roku się o nie bałam, specjalnie brałam ze sobą na imprezę a one jak gdyby nigdy nic drzemały.
Łapcie zdjęcie Borysa jedzącego nowo roczną paprykę 🤣

Fajerwerki a zwierzęta
Syll
Syll
17.77k•4 lata temu

Mój się nie boi w takim sensie, że chowa się gdzieś itp. tylko szczeka tak samo jak dzwoni u nas domofon, więc pewnie go tylko denerwuje ten odgłos.

1 2
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.