Drożdże dobre na cerę?
Strona 2 / 3
no właśnie trzeba zabić te ich bakterie, bo one nie są zdrowe dla człowieka tak surowo
Zaraz... czegoś tu nie kumam... Bo drożdże to żywe organizmy. Więc nie powinno się pić żywych?
Jak robię pizzę to mnie mdli od zapachu a co dopiero jakbym miała wypić... Z tego co wiem to na prawdę działają cuda... Sama bym chciała widzieć te rezultaty u siebie, ale chyba bym puściła pawia
z tego, co wyczytałam, to przez tydzień 1/3 kostki do kubka, zalać wrzątkiem i odstawić do ostygnięcia - nie pić gorących Po 2 tygodniach 1/4 kostki i tak do 2 miesięcy
W jakich proporcjach się to pije? Raz dziennie? Trzeba gorące (nie wrzątek tylko gorące ) ?
@kamilja Zwykłe drożdże - w kostce. Zalewasz wrzątkiem. A na co wpływa? Włosy i cera, to przede wszystkim
Nie jestem w temacie, a wy stosowałyście, więc prędzej mi odpowiecie niż Google Stosujecie drożdże w proszku, tak? Nie te w kostce?
Zalewacie zwykłą wodą, wrzącą?
Na co to dokładnie działa? Widzę, że na twarz/włosy - poprawia cerę/poprawia kondycję włosów?
Wypiłam, mama miała świetny ubaw, a ja gęsią skórkę Jest do przeżycia Jak mi się polepszą włosy, to płakać nie będę, ale mimo wszystko mam nadzieję, że cera zyska
Z tego co wiem to nie trzeba ich gotować tylko zalać wrzątkiem - chodzi o to żeby zabić grzyby a one giną już w 60 stopniach więc wrzątek wystarczy. Ja piłam 2 miesiące i przede wszystkim zauważyłam efekty na włosach, szybciej urosły, są grubsze, gęstsze, bardziej błyszczące i nie rozdwajają mi sie końcówki. A na niedoskonałości nic mi nie pomogło, ale mi nigdy nic nie pomaga więc może mną się nie sugeruj
Piję od lipca,ale na włosy. Rezultaty świetne i buzia też mocno zyskała.
no właśnie dla mnie ostatecznością już będzie branie anty i staram się spróbować wszystkiego
Ja bym się obawiała, że i tak się pogorszy. Skądś to znam, ja mam masakrę na twarzy od kiedy odstawiłam anty, chociaż nigdy nie miałam z cerą problemów
W sumie 'wysyp' to ma mam co tydzień, więc nawet się go tak nie obawiam, szczególnie, że teraz jestem po 5 zabiegach kwasami i faktycznie wyczyściło mi twarz. Szkoda tylko, że teraz znikąd pojawiają mi się pryszcze, a nie zaskórniki jak kiedyś
Ale wiesz, że na początku możesz mieć po tym wysyp?
Przegryzaj bananem, neutralizuje ten okropny smak Albo nawet zmiksuj, powinno smakować nawet lepiej, ale mi nigdy się nie chciało brudzić blendera dla czegoś, co wypijam jak najszybciej, więc nie próbowałam
ja np. nie dałam rady, po pierwszym razie, zrezygnowałam bo to nie dla mnie, ale są osoby którym to nie przeszkadza, wiec moze akurat powodzenia ;D
o widzisz, tego nie wiedziałam, ale już je zagotowałam szybko w garnku i znów czekam aż ostygną
Słyszałam, że są dobre, ale za nic nie umiem się zmusić, by wypić szklankę z nimi
Podobno działają i na cerę i na włosy Mi smak nie przeszkadza, zwłaszcza jak pije je z mlekiem ale jakoś brak mi systematyczności i nigdy nie zrobiłam całej kuracji
nadal stygnie, moja mama co chwile przychodzi mnie poinformować "pijesz to już? Bo ja chce to zobaczyć" Przyjeżdżasz na weekend, to się jeszcze nad Tobą znęcają