
Karma/ maskotki zamiast kwiatów
Kochane niebawem będziemy zamawiać zaproszenia ślubne. Zamiast kwiatów chciałabym maskotki dla dzieci z domu dziecka lub/ i karmę dla zwierząt ze schroniska. Czy, któraś z Was organizowała takie coś? Jak to wygląda prawnie? Można tak po prostu zawieźć paczkę do schroniska czy domu dziecka?

W moim mieście nie przyjmują maskotek bo mają ich aż za dużo, ale za to prosza o ubrania i słodycze dla dzieciaków, więc najlepiej bedzie jak po prostu pójdziesz i zapytasz. Co do schroniska też lepiej jest kupić lepsza karmę niż tą z biedronki czy inne Pedigree.
Sama chcę podobną akcje zorganizować gdy bede brala ślub, słyszałam ze pary młode proszę też o książki zamiast wina czy kwiatów, a ja jestem molem ksiązkowym.

Ja bym wolała kupić karmę i koce do schroniska bo jednak domom dziecka zawsze ktoś pomorze, schroniskom niekonieczne...
Zawsze się zastanawiam dlaczego chcą drogą karmę skoro tańsza też się przyda i można jej kupić więcej. Wiem,ze takie nie znaczy dobre ale lepiej chyba mieć tańsze i więcej niż mieć tyle co kot napłakał...

Ale często też droższe jest lepsze, ich stać na tańsze, a wiadome że jak mogą dostać coś lepszego to chcą lepsze...

@Sonrisaa oczywiście,że są lepsza. Rozumiem to bo sama mam psiaka i kupuję jej drogą karmę. Jednak schroniska u mnie są naprawdę biedne i wydaje mi się,że lepiej przyjąć więcej tańszej ale też dobrej karmy i np mieć rok spokoju i te pieniądze wydać na ocieplenie budy niż na drogą karmą...

karma będzie super rozwiązaniem czy koce zabawki dla psów
bo maskotki do domu dziecka ich mają i raczej nie chcą
ja raz do roku zawożę do schroniska kamę tak po prostu kupuje i zawożę i oczywiście każdy może jechać i coś dać od siebie i prawnie to jest okej

Organizowałam dwie akcje dla domów dziecka i szczerze mówiąc, nie zawsze domy dziecka chętnie tę pomoc przyjmują, bo wszystko mają...i nie chodziło tu o maskotki, tylko o sprzęt AGD. Fajnie, że chcesz pomóc, ale z doświadczenia wiem, że później będziesz mogła mieć problem ze znalezieniem domu, który by te maskotki przyjął.
A karma dla psów jak najbardziej moi znajomi w zeszłym roku poprosili o przyniesienie karmy zamiast kwiatów na ślub i potem przekazali ją do schroniska, wszystko poszło sprawnie i bez problemów.

@agyness my w szkole jeszcze organizowaliśmy akcję dla domu dziecka i dostaliśmy listę... listę np. 4 x samochód zdalnie sterowany, 10 x lalka Barbie, 4 x wózki dla lalek w tym samym kolorze, konie na biegunach, chusteczki pampers itd. Nie wiem co Ci ludzie mieli w głowach, ale chyba logiczne, że jedna klasa w LO nie uzbiera tyle pieniędzy, żeby kupić im same oryginalne i drogie rzeczy... Ja po tym się bardzo zraziłam, bo wydaje mi się, że taka lista była bardzo nie na miejscu! Rozumiem, że nie chcą jakiegoś szajsu za 10 zł, ale podawanie marek typu Barbie albo innych jest trochę sytuacją, że im się należy i już. Wiem, że dzieci w domach dziecka nie mają dobrze - rodziców im nikt nie zwróci, ale kupowanie im samych najdroższych rzeczy też nie jest dobrym sposobem na wychowanie... bo co? Bo wychowamy osoby, którym wszystko się należy, bo nie mają rodziców... tak to będzie wyglądało! Mam też "znajomą", która mieszkała w domu dziecka i usłyszałam od niej kiedyś, że jak jej się buty już nie podobają, to je niszczy, żeby kupili jej nowe... Maskotek to już w ogóle nie chcą...
Ja jestem jak najbardziej za pomysłem przekazania karmy dla schroniska. Tam na pewno nie powitają Cię z listą samych najdroższych karm i jedwabnych koców. W szkole (podstawówka) robiliśmy zbiórki nie raz i przyjmowali tam WSZYSTKO! Każdą rzecz i pamiętam, że mogliśmy potem pojechać na wycieczkę i wszyscy razem to przekazać - Ci ludzie, co tam pracowali byli uradowani, że mają karmy, zabawki i koce dla zwierzaków. Sama mam psiaki ze schroniska i wiem, że psy nie są tam przyzwyczajane tylko do najlepszych karm - moja pedigree nie zje np. Wiem, że pedigree nie jest najlepszą marką, ale tak porównuje tylko. Woli takie "tańsze" - co nie znaczy gorsze! U mnie np. jest taka karma z dalmatyńczykiem i jest tańsza niż pedigree, a moim psiakom smakuje o wiele lepiej. Prawda jest taka, że w schroniskach i tak mieszają karmy, dają trochę lepszej i trochę gorszej - więc ucieszą się z każdej.

ja też kiedys słyszałam o takim ślubie i z tego co mówiła ta dziewczyna nie robili chyba zadnych ustaleń. prostu po weselu zawiezli (karmy, koce) do schroniska rzeczy ktore dostali i była wieljka radosc
GENIALNY POMYSŁ!

@mysweet mam podobne odczucie, jak Ty. Po prostu się zraziłam i nie wiem, czy chciałabym angażować się w podobną akcję pomocy raz jeszcze - zwłaszcza, że organziowałam ją z pomocą firmy, która ten sprzęt AGD ufundowała i potem nie było co z tym zrobić. W głowie się nie mieści. Ale teraz wychodzę z założenia, że jeśli chce się pomóc jakiemuś domowi dziecka, to najpierw trzeba zrobić rozeznanie, czy taki dom faktycznie potrzebuje i chce tej pomocy.

@agyness właśnie! Bo są takie miejsca, w których nikt nie chce pomóc, a inne domy dziecka wręcz ogłupiały od tej pomocy i nie przyjmują byle czego... To jest przykre!

Dokładnie lepiej dla dzieci jakieś przybory szkolne. Widziałam wierszyk o tym gdzieś na necie. Sama o tym myślę chociaż zobaczymy bo może postawimy na wino. Znajomi wybierają natomiast totolotki i zdrapki.

Do schroniska można każdego dnia o każdej porze - wiem bo zawożę A jak jest z domem dziecka to nie wiem. Masz bardzo dobre serce

U mnie też mówią że wolą lepsze, ale oczywiscie gorsze przyjmują. Karma to karma, dalczego mają nie brać?