
Wesele bez tradycyjnego pierwszego tanca?
Kochane Clouders! Planujemy z narzeczonym male przyjecie weselne zamiast wielkiego wesela dla calej rodziny. Bedzie razem mniej niz 30 osob, wiec bardzo skromnie. Nie chcemy, zeby byla to typowo taneczna impreza. Nie chcemy i nie planujemy miec tradycyjnego pierwszego tanca, nie bedzie DJa, jedynie osoba obslugujaca sprzet i dbajaca o to, zeby muzyka grala w tle.
W zwiazku z tym - czym zastapic pierwszy taniec, ktory wg tradycji jest rozpoczeciem imprezy? Jak inaczej powitac gosci?
Też nie znam się ale się wypowiem. Kiedyś byłam na dość przykrym weselu,gdyż kilka dni przed zmarło jedno z rodziców. Państwo młodzi nie tańczyli i był toast. Oczywiście tu zdarzyła się tragedia ale prosili żeby inni się bawili oni potem też się trochę, wiec uważam, że toast będzie odpowiednim sposobem na rozpoczęcie uroczystości.
spokojnie, nie odebrałam tego w zły sposób udało mi się zrozumieć, że nie "wpychałaś mnie" swoją wypowiedzią na kurs tańca, tylko nawiązałaś do tematu
ależ ja broń boże nie mówię, że masz się uczyć tańczyć, skoro tego nie lubisz. Poza tym, czy ja wiem, czy 1. taniec to taka wielka tradycja? Jak jeździłam na wesela za dziecka, to wymysłów nie było i też się wszyscy świetnie bawili. Wzmianka o kursie tańca była bardzo luźna i miała na celu tylko pokazanie, że ja też nie za bardzo dobrze się w tańcu czuję, zwłaszcza w tańcu w parze, ale na kursie się po prostu dobrze bawiłam, bo po zabawę tam poszliśmy.
ja pewnie jakbym musiała albo by mi za to naprawdę dobrze zapłacili, to bym poszła na kurs tańca, ale to ma być mój jedyny wyjątkowy dzień i nie chcę się do niczego zmuszać, bo "tak trzeba", bo "tak wypada", bo "co goście pomyślą". ale żeby nie pozbawić gości powitania, szukam alternatywy
Już wiele razy brałam w kursach tanecznych i nie podobało mi się, zawsze myle kroki, czuje się zażenowana, masakra
Faktycznie skromna uroczystość . Mnie też się nie widzi pierwszy taniec w moim przypadku, ponieważ nie umiem tańczyć, tak profesjonalnie . Na weselu siostry mmojego T. mlodzi odtanczyli taką choreografię, że jak sobie pomyślę, że miałabym to wszystko zapamiętać to.. . A ich jakiś profesjonalista z rodziny uczył. Natomiast na weselu jego drugiej siostry, miesiac temu, młodzi odtańczyli zwykły jakiś "bezpieczny" taniec z obrotem od czasu do czasu itd . I na takie co,ś bym poszła.
Ale wracając do Twojego pytania, toast jest chyba najlepszy, ewentualnie Wasze wspolne zdjęcia, z dzieciństwa itd. Na jednym weselu, na ktorym bylam były właśnie takie slajdy i bardzo mi sie to podobało! Goście patrzyli i reagowali, a to chyba najważniejsze.
Świetny pomysł, prezentacja może być krótka, z jakimś podkładem muzycznym.
Też jeśli kiedyś wezmę ślub to będzie małe przyjęcie i chyba wgl bez jakiegokolwiek tańczenia.
dzięki, dziewczyny!
chyba faktycznie skupimy się na podziękowaniach, może uda nam się wpleść w nie nasze najważniejsze wspomnienia, żeby potrwało to kilka minut i tym samym powitamy gości
Ja tak planuje ale jeszcze mniej osób, zwykła kolacja właśnie i abym z przyszłym mężem jako rozpoczęcie zrobili prezentacje nasze zdjęcia z dzieciństwa ( nie nie znamy się od dzieciństwa ) jak się poznaliśmy nasze pierwsze wakacje i tak aż do ślubu... z 5 minut i wsio witamy
Byłam na weselu gdzie była podobna sytuacja. Pan Młody nie tańczy i koniec Młodzi postanowili że nie będzie pierwszego tańca a w zamian - przemówienie. Takie ogólne podziękowanie najbliższym, jakieś śmieszne historyjki z dzieciństwa i zachęta do zabawy. Nie było źle chociaż nie wszyscy starsi mogli zrozumieć jak może nie być pierwszego tańca
A może przygotować jakąś prezentację ze zdjęciami na temat waszego poznania miłości aż do tego cudownego dnia ?
Wlasnie caly czas sie zastanawiam jak to madrze poukladac. Jesli goscie sami z siebie beda chcieli cos w trakcie zatanczyc to im nie zabronie, ale wlasnie kombinuje jak wszystko rozsadnie rozpoczac, zeby nie bylo "fajnie was widziec, siadajcie i jedzcie", tylko zeby jakos przyjemnie sie przywitac
To jest wlasnie to - bardzo nie lubie byc w centrum uwagi, a przez samo bycie P.Mloda juz bede, a co dopiero jeszcze tanczyc, kiedy tanczyc sie nie umie i nie lubi
@kamilja jeśli nie lubicie/nie umiecie tańczyć to na pewno W sumie wystarczą dwa zdania, a na biedę możecie to zwalić na ojców. Ostatnio jak byłam na weselu to 1. toast (wódką, żeby nie było wątpliwości ) wznosił tata panny młodej (przed obiadem, dopiero po obiedzie był 1 taniec) i też wtedy życzył dobrej zabawy, itp. A na dzień dobry był szampan i sto lat. To na pewno jakoś możecie sobie to mądrze zorganizować, jest wiele możliwości.