Przeziębienia choróbska - ogólnie wspieranie się
Strona 2 / 2
Ja rzadko jestem chora, ale październik/listopad to pewniak co roku. Dopadło mnie w piątek, nos zatkany. Całą noc nieprzespana. W sobotę doszedł kaszel, ale na szczęście już jest dużo lepiej. Został tylko lekko zatkany nos, ale do przeżycia.
Mnie trzyma od dwóch tygodni… jak zaczęło w miarę przechodzić to poniedziałku męczę się z katarem ale już jest trochę lepiej. Nie wiem jak do tej pory radziłam sobie bez inhalatora, polecam!
Mi już przechodzi, wtorek i środa była najgorsza. Najbardziej męczący jest dla mnie katar, nie wiem, czy to normalne, ale leci ze mnie zawsze na potęgę. Nie mogę nawet przejść z pokoju do pokoju bez chusteczki w ręku.
Ja jak na razie się trzymam chociaż chyba nadrobiłam chorowanie w zeszłym sezonie Jedynie co to strasznie mnie kości i mięśnie bolą, mam nadzieję, że to się nie rozwinie w jakieś L4
Mam dokładnie to samo! Jak już się zaczęło, to będzie trwać aż do późnej wiosny ☹️
Ja jestem co miesiąc chora. Mam tylko spokój od maja do sierpnia a tak to bez przerwy. Na zmianę zatoki albo gardło. W tamtym tygodniu gardło chore , gorączka. Mam już dość łażenia po lekarzach i wydawania kasy i szprycowania się antybiotykami i tym razem leczyłam się sama. Nie poszłam do lekarza no i męczyłam się bardzo , 3 noce nieprzespane z rzędu bo ból gardła nie z tej ziemi potem kaszel duszący i mokry na zmianę. Minął tydzień i dopiero teraz powoli wszystko wraca do normy. Ale czuję, że nie na długo , że znowu nawróci.
Ja przez pracę z dziećmi ciągle choruje 🤦🏼♀️ biorę już wszystkie możliwe suplementy, wykurowałam się na urlopie, ledwo wróciłam i już chora 😅
Ja Kochane choruję pewnie raz w roku..może dwa...raptem po kilka dni ..ale złapało mnie przed wczoraj i właśnie straciłam węch i smak..