Buty do pracy
Strona 2 / 2
To skoro tak to ja bym wziela wygodne obcasy do sukienki bo to jednak musi jakos porządnie wygladac
Praca na targach motoryzacyjnych we Frankfurcie nad Menem (dodaję zdjęcia)
Pierwszy strój, czyli T-shirt + spodnie jest na "dni otwarte" czyli dla ludzi. Wtedy pracuje jako hostessa, która chodzi koło samochodów i przeciera je szmatką, z jednej strony mam wyglądać idealnie, a z drugiej być trochę niezauważalna.
Drugi strój jest na "imprezy zamknięte", czyli dla telewizji, gwiazd, multimilionerów i innych wariatów z kasą... więc mam wyglądać równie dobrze co samochody mam ogólnie tremę i wariuje, bo nie chciałabym np. założyć szpilek i tylko myśleć o tym, żeby się nie przewrócić, poza tym jestem pewna, że zwyczajnie nie ustoję... z drugiej strony boję się, że w balerinach będę wyglądać jak w kapciach
Co do pracy stojącej.. Ja mam chodzącą i baleriny to jest dramat. Stopy niesamowicie bolą...
POdobno dla nóg najlepszy jest delikatny obcas/ koturna.
@jadziaaaa właśnie najbardziej martwię się o to, że do sukienki będę musiała mieć wysokie buty, dlatego myślę o litach, bo jakby nie patrzeć są wygodniejsze od szpilek.... tak czy inaczej muszę wziąć jakieś w razie czego, ale kupić takie z myślą o obu strojach, bo może będę mogła być na płasko do sukienki
nie chcę Cie martwić ale tu chyba wyjściem idealnym były by jednak balerinki. jeśli boisz się o wypadające pięty to polecam zapiętki żelowe, które będą trzymały stopę + sztyft zmiękczający skórę, ktory bedzie zapobiegał otarciom (był np w avonie dostępny jeszcze rok temu, teraz nie wiem czy jest)
jeśli chcesz lity to pasować owszem będą ale wydaje mi się że dla nóg to i tak będzie niezły problem- zwłaszcza jak sama mówisz, że będziesz pracować dłuższy czas bez przerw.
sama mam pracę stojącą i nie wyobrażam sobie nic innego niż baleriny.