testowanie z wizaz.pl
Strona 235 / 335
I jeszcze konkurs , ja nie biorę udziału bo mam już zapas kosmetyków do włosów
https://wizaz.pl/Pielegnacja/Wez-udzial-w-konkursie-i-wygraj-wyjatkowe-kosmetyki-do-intensywnej-pielegnacji-wlosow
Wyniki perfum ja nie mam
https://wizaz.pl//Pielegnacja/Wygraj-perfumy-White-Tea-od-Elizabeth-Arden
Dla mnie to jest wlaśnie profesjonalne podejście, a nie prośby o usuwanie komentarzy :X
to jest strasznie głupie, bo powiem wam, że firmy chyba tego nie czytają nawet. Dostałam raz szampon i wcierkę w zamian za recenzję, wcierkę pochwaliłam, o szamponie napisałam, że sama bym go kolejny raz raczej nie kupiła, bo jest nijaki. Firma chyba tylko przeleciała wzrokiem zdjęcia bo dostałam odpowiedź "dziękujemy za piękny wpis", a jakis czas później ponownie zaproponowali mi współpracę Z takim samym efektem - jedna rzecz była fajna, druga przeciętna i niewarta swojej ceny
Ale fakt, sama jak widzę wpis powstały przy współpracy to nie wiem, czy mogę mu wierzyć, co zaowocowało z kolei innym, negatywnym zjawiskiem - modą na negatywne opinie, wszystkie "szczere recenzje" np na YT są teraz negatywne
też od nich dostałam taką paczkę i mimo że o kosmetyku nie zmieniłam zdanie to poznałam fajne nowości które mi się sprawdziły i marka uratowała pewnym sensie swoją opinię u mnie
w zasadzie nie tylko na wizażu ludzie kłamią dostając rzeczy za darmo ( nawet jeśli firma tego nie 'wymaga' co też jest dnem). Dużo osób myśli,że jak jest za darmo to nie wypada napisać nic złego, gówno prawda, w ten sposób psuta jest cała blogosfera.
A ja poza opiniami z testów prawdopodobnie do wizażu nie wrócę, bo za dużo nerwów mi to psuje. Chyba, że trafiam na jakiś hit lub bubel robiący krzywdę - wtedy się dziele opinią żeby polecić lub uprzedzić przed konsekwencjami.
Ja patrzę na recenzje po testach, ale tylko napisane przez te dziewczyny, które już znam i które naprawdę mają spory wkład w tworzenie katalogu. Jeśli ktoś pisze wyłącznie po testach, to choćby nie wiem co, to i tak w taką recenzję nie uwierzę, bo wygląda mi to tak, że ktoś jest na tym portalu właśnie po to, by dostawać za darmo, a potem klepnąć parę zdań i cyk, zrobione. Regularnie przeglądam konta dziewczyn recenzujących testowane produkty i zaprawdę dziwię się, w jaki sposób Wizaz wybiera testerki - 95% z nich nie ma żadnej aktywności poza tą testową. Jaki to niby jest wkład w Wizaż, bo nie rozumiem? Moim zdaniem żaden. Dlatego patrzę tylko na zaufane użytkowniczki lub wybieram produkty spoza czołówki - wtedy wiem, że będzie dobrze. Ja miałam takie szczęście, że te produkty, które dostawałam, bardzo mi spasowały, większość kupuję regularnie do dnia dzisiejszego i naprawdę się cieszę, że na nie trafiłam, co znalazło swoje potwierdzenie w recenzjach. Były i słabe produkty (jak ten marker z grzebyczkiem, do brwi, od L'Oreal, który na moich brwiach sprawdził się kiepsko), wystawiłam stosowną ocenę i nie było problemu. Zauważyłam jednak, że czasem produkt jest totalnie beznadziejny, ale ma wysoką średnią - jak ktoś z zewnątrz ma kupić coś fajnego, skoro nawet buble i purchawki potrafią mieć średnią 4.8/5? To nie na tym rzecz polega, by wystawiać 5 gwiazdek za każdym razem, a taką praktykę widzę nagminnie - dlatego w to nie wierzę, a że obecnie do testów praktycznie nie dostają się te ''moje'', zaufane dziewczyny, to żadnego z tych produktów po prostu nie kupię.
To prawda i to zupełna hipokryzja, ale takie mamy czasy.
Blogerki żeby dostać jakieś rzeczy do testów, muszą opisywać produkty w samych superlatywach, żeby być atrakcyjnymi dla firm... Smutek.
Jak już wcześniej wspominałam, wielki ukłon w stronę EVELINE Cosmetics, po wystawieniu na wizazu 1 gwiazdki, dostałam sporą ilość kosmetyków, dla poprawienia sobie opinii o firmie.
Kiedyś się kierowałam, ale od dłuższego czasu już nie, bo nawet kosmetyki nie z testów potrafią być oceniane dobrze przez dziewczyny, które myślą, że w taki sposób dostaną się do testowania. Dla mnie najlepszym źródłem wiedzy i recenzji jest nasz Dresscloud. Tutaj są chyba najrzetelniejsze opinie i wyczerpujące recenzje. Kiedyś lubiłam czytać też na kosmetycznych kontach na Instagramie, bo dziewczyny pisały prawdę. Teraz, kiedy coraz wiecej osób wspolpracuje z markami nie mogę odróżnić prawdziwych opinii od tych "dostałam to chwalę". Dlatego jeśli nie znajdę czegoś tutaj na DC, a bardzo chce to przetestować to kupuję w ciemno i właśnie przekonuje się na własnej skórze.
Ja kieruje się często wizażem przy wyborze jakichś kosmetyków, ale tylko tych które nie były w ich testach
Wiem, widziałam wcześniejsze wypowiedzi, dlatego napisałam, że to nie powinno być zlewane
Zauważyłam, że oni mają, to gdzieś. Po ostatnim numerze stwierdzili, że nie mają sobie nic do zarzucenia, a dziewczyny zostały wybrane zgodnie z regulaminem. Nawet nie próbowali nic zrobić, więc obstawiam, że i z tym by nie zrobili.
Zgadzam się, po zgłoszeniu czegoś takiego powinno być to weryfikowane, a nie zlewane
Niestety zdjęcia i tak nic by nie zmieniło - jak ktoś chce to będzie handlować i tyle. Wizaz powinien za to weryfikować takie zgłoszenia i blokować użytkowników bo tracą wiarygodność.
Dopóki sam Wizaż nie zaostrzy regulaminu, np. poprzez obowiązek załączania zdjęć produktu do ankiety wynikowej, nie wprowadzą np czegoś takiego, że można będzie testować pod warunkiem, że jest się aktywną (czyli nie pisząc wyłącznie recenzje po testach), to będzie tak, jak jest. Ja rozumiem, że każdy kiedyś był gdzieś nowy - ale jeśli w kółko widuję te same nazwiska, to te dziewczyny nowe już nie są, a jednak dalej nie robią na tym portalu nic - byle testować za darmo, coś się tam napisze i bach, czekamy na kolejny teścik.
Masakra. Ludzie to są bezczelni. Poza tym to jest zwyczajnie głupie, bo za niedługo te kosmetyki i tak będą dostępne online o połowę taniej niż stacjonarnie. Takze nie wiem kto by to kupił.
Ale fakt, wkurza to do sześcianu. Ja bym je przetestowała, oceniła na wizażu, na DC i na blogu, ale przez sposób wyborów potem dostają się do testów w kółko te same osoby, albo Grażyny biznesu
I nie ona jedna, niestety. Inna wystawiła tusz Rimmela oraz ampułki L'Oreala - tak, wiem, że to może być przypadek, ale dziwnym trafem to te przypadki wychodzą właśnie wtedy, gdy przychodzą paczki z Wizażu. Bezczelne dziewuchy i tyle w temacie, ciekawe, jak chcą napisac opinie po teście. Moim zdaniem, powinien być obowiązek wstawienia zdjęcia, na zasadzie, że bez tego ankieta się po prostu nie zapisze - zdjęcie otwartego produktu, zużytego etc.
Edit:
Dziewczynka po wiadomości prywatnej natychmiastowo usunęła ogłoszenia - szkoda, że nie zrobiłam zrzutu ekranu, niemniej jednak, ogłoszenia istniały i jest to fakt - zapomniała chyba, że gdy wysłałam do niej wiadomość, to w ikonce ze zdjęciem widac doskonale, co było przedmiotem sprzedaży.
I takie sytuację mnie denerwują.Ta pani sobie sprzedaję kosmetyki,które inna dziewczyna mogłaby przetestować.No,ale po odpowiedzi ze strony Wizażu,kiedy to stwierdzili,że nie mają sobie nic do zarzucenia po ostatnim numerze,to sobie darowałam...Według nich nic takiego się nie stało.
Dziewczyny, zaczyna się handelek!
https://www.olx.pl/oferta/flash-cat-eye-loreal-CID87-IDyAz2f.html#9061b85f55
https://www.olx.pl/oferta/loreal-unbelieva-brow-tusz-CID87-IDyAyS9.html#9061b85f55
LINKI nieaktywne, dziewczyna po wiadomości prywatnej natychmiastowo skasowała ogłoszenia.
Szczerze to bardzo bym chciała testować z wizaz.pl. Ale mój czas jest ograniczony. Staram się dostać do sportowej reprezentacji narodowej dla niepełnosprawnych.. Plus byłam tam rok i gówno mi z tego wyszło.