Dresscloud Café
Strona 2259 / 2277
@madzikusek nieważne jakiego kalibru są kłamstwa, jest Ci przykro i to jest ważne... Porozmawiaj z nim i powiedz co o tym sądzisz. Ja bym zagrała groźbą rozstania, bo nie chciałabym mieć kłamczucha przy sobie i wiem, że jeśli mój facet by mnie okłamywał to mocno zastanawiałabym się nad sensem dalszej znajomości... Trzymam kciuki
Dziewczyny... chłopak mnie okłamuje? Co robić, może nie są to sprawy życia i śmierci ale mi naprawdę przykro...
ale z tego co widzę dziewczyny teraz mają takie problemy.. nie rozumiem tłumaczenia, że dziekan ma ważniejsze sprawy, bo NIE MA. to jest jego obowiązek i trzeba truć dupę w dziekanacie do skutku. starosta roku powinien to załatwić
nie licząc tych mieszanych to mi się nigdy nie znudziła czarna porzeczka i mango tez spoko
pali ktoś epapsy? jaki smak liquidów polecacie? wszystko mi się już znudziło
a zgłoszenie sprawy dziekanowi nic nie da? przecież to jakiś absurd co piszesz.. współczuję, nie dość, że studa się zaczynają, to jeszcze zbędne stresy na początek
Która z dziewczyn z Poznania wybiera się na mecz siatkarzy 8 października? Koleżanka mnie wykiwała i nie mam z kim isć....
Problem w tym, że angielski jest obowiązkowy i my nie możemy opuszczać co drugich zajęć ale to nic, coś się wymyśli.
@malinkowa problemy rodzinne, ale nie z mężem ani dzieckiem. Plusem tej sytuacji jest to że musimy się wyprowadzić, a minusem że jeszcze nie mam pracy...
Ja rok temu nie poszłam na swój pierwszy w życiu wykład bo dowiedziałam się, że przeniesiono go na inną godzinę mniej więcej w połowie trwania wykładu
oj, zgadzam się, zdecydowanie łatwiej wstaje się codziennie o tej samej godzinie przeraża mnie to już w ogóle, w pierwszy dzień mam 2 wykłady, o historii Rosji i o historii literatury rosyjskiej
ja mam na różne godziny, czasami na 8, czasami na 16... najgorszy jest ten dwufazowy plan- mam dwa plany zajęć, jeden obowiązuje w pierwszym tygodniu, drugi w drugim tygodniu i tak na przemian W zeszłym roku też tak było i podejrzewam, że będę tak miała już do końca studiów. Już bym chyba wolała mieć codziennie na 8, przynajmniej organizm mógłby się przyzwyczaić do tego, że codziennie trzeba wstawać na określoną godzinę, a nie tak... nijak.
nooo dokładnie... ja mam codziennie na 8 dobrze chociaż że w piątek mam tylko do 11 no i jeśli trafię do magicznej grupy nr 2 w poniedziałek będę miała "tylko" wf zaznaczam tylko w cudzysłów bo nie wiem jeszcze gdzie ten wf będzie, najgorsza opcja: tramwaj 15 min + autobus 20 min jeżdżący raz na pół godziny
@smiling95 ja również się łączę w bólu, bo ja takich dni gdy mam zajęcia od 8:00 do 20:00 mam dwa w przeciągu dwóch tygodniu i w dodatku następnego dnia też mam na 8. Nie ma szans, żeby się wyspać