Dresscloud Café
Strona 2175 / 2277
Gratuluję! Podobno jak się dużo myśli o stresie i jak sobie człowiek wyobraża, że będzie się bardzo stresował, to właśnie jest duże prawdopodobieństwo, że w chwili wyzwania stres zniknie Gdzieś tak słyszałam
Muszę się Wam pochwalić- byłam dzisiaj na dniu próbnym w nowej pracy i udało się! Jestem taka szczęśliwa!
Jeszcze kilka dni temu pytałam Was jak radzicie sobie ze stresem bo od kilku dni już nie mogłam spać, a dzisiaj rano o dziwo nie czułam ani odrobinki stresu Pomyślałam "co będzie to będzie, jak nie tu to gdzie indziej" i udało się! Ufffff!
@cynamonek Ja je piję jak wódkę Zalewam minimalną ilością wody, mieszam aż się wszystko upłynni, biorę popitę do ręki i chlup!
@joannazof Było gorzej niż myślałam,ale dałam radę.. Mam zamiar dodawać jakieś składniki,np naturalne kakao.
@sailor Ooo Aż się zarumieniłam Dziękuję za komplement I oznajmiam wszem i wobec (tym, które jeszcze tego nie zauważyły), że @sailor to też super babeczka Sama nie wiem kiedy nam ta godzinka zleciała
@cynamonek Na pocieszenie powiem, że efekty pojawiają się szybko Też piję, już mniej regularnie, ale piję, nie jesteś sama
@adorelove to super Ja też po sobie widzę małą zmianę
@cynamonek a po co i czemu taka smutna minka?
Muszę jeszcze Wam powiedzieć, że wczoraj spotkałyśmy się z @joannazof na w najlepszej lodziarni w Polsce Super dziewczyna!
@adorelove bardzo się ciesze i powiem szczerze, że ja mam podobnie. A przynajmniej inaczej patrzę na niektóre sprawy. Internet zmienia i to bardzo, ale to zależy właśnie głównie od stron na jakich się przebywa. Jest taka pewna strona z ubraniami na której kiedy czytałam nie raz wątki miałam ochotę wsadzić rękę przez monit i udusić te które siedziały po drugiej stronie, a teraz po prostu nauczyłam się spokojnie na to reagować i w ogóle nie czytać.. Pamiętaj, kto z kim przestaje...
Dziewczyny, dziś usłyszałam miły komentarz w moją stronę odnośnie mojego charakteru, który się zmienił Od zawsze miałam "problemy ze sobą". Raczej jestem kapryśna, arogancka, no mam ten swój trudny charakter, którego nie zawsze potrafię kontrolować. Od razu po tym pomyślałam sobie o DC. Jestem tutaj regularnie od ponad roku, a zdążyłam się maksymalnie odchamić. Na pewno miało to duży wpływ na zmianę. Wszędzie kipi nienawiścią, a tu, mogę tak powiedzieć, nauczyłam się być miłą i koleżeńską. Brzmi trochę strasznie, może nawet nieco żałośnie, ale to tak prosto z serducha dla rodzinki DC Niekiedy mam wrażenie, że Internet potrafi całkowicie/częściowo zmienić człowieka, może zauważyłyście to po sobie?