Dresscloud Café
Strona 2154 / 2277
u mnie już nie ma, ale były bite dwa miesiące swoją drogą po ile teraz sa ?
Ja też z książkami, a raczej zeszytami, pierwszy tydzień nauki a już zadania zadali
To zrozumieją tylko ludzie ze wsi ja dziś własnie spędzę popołudnie w ziemniakach. Dla mnie największa zaleta jesieni jest to, że już ogórków się nie zbiera
niby można cały rok, ale tylko jesienią można upiec takie świeżo wykopane, po całym dniu pracy przy ziemniakach właśnie, w popiele z ogniska.
a grzyby też raczej tylko jesienią są, jakieś się wcześniej pojawiają, ale pojedyncze, głównie dzikie pieczarki i kanie
deszczowej chyba nikt nie lubi, choć w tym roku by się trochę przydała jakby nie patrzeć... bo sucho strasznie.
Grzybki i ziemniaki pieczę cały rok, więc to dla mnie żadna zaleta Ja jesień lubię tylko dlatego, że nie jest tak gorąco jak latem. Ale lubię taką słoneczną i ciepłą, a nie zimną i deszczową
przecież jesień jest fajna! Jest tyle kolorów w lesie, parku... A nad wodą to w ogóle magia
poza tym jest maaasa różnego rodzaju warzyw i owoców.
I można piec ziemniaki, i kociołek z grzybami przygotować... w ogóle super jest
Mnie pomału włącza się jesienna chandra, masakryczny okres i ciągnie się prawie do grudnia
Chyba rzeczywiście jesień idzie.
Jeszcze na początku tygodnia siedziałam o tej porze w pracy i dziękowałam temu, kto wymyślił wiatraki, a dziś brrrr...
Żeby tylko była piękna, złota.
Do Krakowa mam jakieś 40km ale w najgorszym wypadku już bym przetrawila te dojazdy wiadomo że chciałoby się w zawodzie ale jak narazie muszę brać co mi się trafi
Ja wolne,bo studiuje. Wieczorem wychodzę spotkać się z koleżankami a póki co oglądam seriale i się bezczelnie lenię. W międzyczasie pranie coby skorzystać z ostatków pogody.