Dresscloud Café

Strona 1827 / 2277

nazwa001
nazwa001
5.6k•9 lat temu
nazwa001 • 9 lat temu
To prawda @gulonica, oczywiscie jesli ktoś ma fundusze na taki wydatek :)

gulonica • 9 lat temu
Samo kupno samochodu to duży wydatek, ale później dochodzą jeszcze różne opłaty, naprawy, konserwacje a nawet samo paliwo. :)

nataliaaa • 9 lat temu
Zgadza się. :) Ja swoje sprzedałam chwilę po przeprowadzce, bo stwierdziliśmy z chłopakiem, że zostawimy tylko jego skoro i tak razem mieszkamy. Przegląd i OC do mojego by Nas przerosło, a samochód i tak by stał i tak..

nazwa001 • 9 lat temu
Oczywiście, nie sam samochód miałam na myśli tylko ogólnie fakt jego posiadania wiąże się z dużymi kosztami. Ja jednak mieszkam w malutkim mieście, żeby dojechać do najbliższej biedronki mam 6 km, nie mowiac o jakichś sklepach z konkretnymi ciuchami - 25 km. Więc niestety samochód jest mi niezbędny, gdybym mieszkala w wiekszym miescie jak wczesniej w Białymstoku to nie kupowałabym samochodu bo mpki mi wystarczyły, dojeżdżały wszędzie i nie w takim długim czasie

gulonica • 9 lat temu
Wiem o czym mówisz, też mieszkam w małym miasteczku i to jeszcze od samego centrum spory kawałek. :)

nataliaaa • 9 lat temu
Miałam to samo do czasu przeprowadzki do miasta. Bez samochodu jak bez ręki. Nawet do liceum jak chodziłam to jeden jedyny autobus o 6;30 a ja czasem zajęcia miałam na 11, więc wybawieniem było wówczas zdanie prawka i kupienie pierwszego auta. :D

Wiedziałam, że ktoś mnie zrozumie @nataliaaa

nataliaaa
nataliaaa
1.4k•9 lat temu
nazwa001 • 9 lat temu
To prawda @gulonica, oczywiscie jesli ktoś ma fundusze na taki wydatek :)

gulonica • 9 lat temu
Samo kupno samochodu to duży wydatek, ale później dochodzą jeszcze różne opłaty, naprawy, konserwacje a nawet samo paliwo. :)

nataliaaa • 9 lat temu
Zgadza się. :) Ja swoje sprzedałam chwilę po przeprowadzce, bo stwierdziliśmy z chłopakiem, że zostawimy tylko jego skoro i tak razem mieszkamy. Przegląd i OC do mojego by Nas przerosło, a samochód i tak by stał i tak..

nazwa001 • 9 lat temu
Oczywiście, nie sam samochód miałam na myśli tylko ogólnie fakt jego posiadania wiąże się z dużymi kosztami. Ja jednak mieszkam w malutkim mieście, żeby dojechać do najbliższej biedronki mam 6 km, nie mowiac o jakichś sklepach z konkretnymi ciuchami - 25 km. Więc niestety samochód jest mi niezbędny, gdybym mieszkala w wiekszym miescie jak wczesniej w Białymstoku to nie kupowałabym samochodu bo mpki mi wystarczyły, dojeżdżały wszędzie i nie w takim długim czasie

gulonica • 9 lat temu
Wiem o czym mówisz, też mieszkam w małym miasteczku i to jeszcze od samego centrum spory kawałek. :)

Miałam to samo do czasu przeprowadzki do miasta. Bez samochodu jak bez ręki. Nawet do liceum jak chodziłam to jeden jedyny autobus o 6;30 a ja czasem zajęcia miałam na 11, więc wybawieniem było wówczas zdanie prawka i kupienie pierwszego auta.

gulonica
gulonica
4.54k•9 lat temu
nazwa001 • 9 lat temu
To prawda @gulonica, oczywiscie jesli ktoś ma fundusze na taki wydatek :)

gulonica • 9 lat temu
Samo kupno samochodu to duży wydatek, ale później dochodzą jeszcze różne opłaty, naprawy, konserwacje a nawet samo paliwo. :)

nataliaaa • 9 lat temu
Zgadza się. :) Ja swoje sprzedałam chwilę po przeprowadzce, bo stwierdziliśmy z chłopakiem, że zostawimy tylko jego skoro i tak razem mieszkamy. Przegląd i OC do mojego by Nas przerosło, a samochód i tak by stał i tak..

nazwa001 • 9 lat temu
Oczywiście, nie sam samochód miałam na myśli tylko ogólnie fakt jego posiadania wiąże się z dużymi kosztami. Ja jednak mieszkam w malutkim mieście, żeby dojechać do najbliższej biedronki mam 6 km, nie mowiac o jakichś sklepach z konkretnymi ciuchami - 25 km. Więc niestety samochód jest mi niezbędny, gdybym mieszkala w wiekszym miescie jak wczesniej w Białymstoku to nie kupowałabym samochodu bo mpki mi wystarczyły, dojeżdżały wszędzie i nie w takim długim czasie

Wiem o czym mówisz, też mieszkam w małym miasteczku i to jeszcze od samego centrum spory kawałek.

hangled
hangled
4.29k•9 lat temu
hangled • 9 lat temu
@nazwa001 gratuluję, też coraz częściej myślę o własnym autku. Teraz dzielę je z siostrą, i chociaż większość czasu jest u mnie, denerwuje mnie jak muszę je oddać chociaż na chwilę. :D

nazwa001 • 9 lat temu
Dziękuję @hangled. No ja do tej pory korzystałam z samochodu mamy, którym mama jezdzi w pracy więc w sumie mogłam pożyczać je tylko wieczorami i w weekendy. Prawko zdałam w maju więc nie było tak długo no ale jednak :)

Na początku to nawet gorzej, ja miałam tak że cały czas chciałam jeździć, nie ważne gdzie, byleby jeździć

nazwa001
nazwa001
5.6k•9 lat temu
hangled • 9 lat temu
@nazwa001 gratuluję, też coraz częściej myślę o własnym autku. Teraz dzielę je z siostrą, i chociaż większość czasu jest u mnie, denerwuje mnie jak muszę je oddać chociaż na chwilę. :D

Dziękuję @hangled. No ja do tej pory korzystałam z samochodu mamy, którym mama jezdzi w pracy więc w sumie mogłam pożyczać je tylko wieczorami i w weekendy. Prawko zdałam w maju więc nie było tak długo no ale jednak

hangled
hangled
4.29k•9 lat temu

@nazwa001 gratuluję, też coraz częściej myślę o własnym autku. Teraz dzielę je z siostrą, i chociaż większość czasu jest u mnie, denerwuje mnie jak muszę je oddać chociaż na chwilę.

nazwa001
nazwa001
5.6k•9 lat temu
nazwa001 • 9 lat temu
To prawda @gulonica, oczywiscie jesli ktoś ma fundusze na taki wydatek :)

gulonica • 9 lat temu
Samo kupno samochodu to duży wydatek, ale później dochodzą jeszcze różne opłaty, naprawy, konserwacje a nawet samo paliwo. :)

nataliaaa • 9 lat temu
Zgadza się. :) Ja swoje sprzedałam chwilę po przeprowadzce, bo stwierdziliśmy z chłopakiem, że zostawimy tylko jego skoro i tak razem mieszkamy. Przegląd i OC do mojego by Nas przerosło, a samochód i tak by stał i tak..

Oczywiście, nie sam samochód miałam na myśli tylko ogólnie fakt jego posiadania wiąże się z dużymi kosztami. Ja jednak mieszkam w malutkim mieście, żeby dojechać do najbliższej biedronki mam 6 km, nie mowiac o jakichś sklepach z konkretnymi ciuchami - 25 km. Więc niestety samochód jest mi niezbędny, gdybym mieszkala w wiekszym miescie jak wczesniej w Białymstoku to nie kupowałabym samochodu bo mpki mi wystarczyły, dojeżdżały wszędzie i nie w takim długim czasie

nataliaaa
nataliaaa
1.4k•9 lat temu
nazwa001 • 9 lat temu
To prawda @gulonica, oczywiscie jesli ktoś ma fundusze na taki wydatek :)

gulonica • 9 lat temu
Samo kupno samochodu to duży wydatek, ale później dochodzą jeszcze różne opłaty, naprawy, konserwacje a nawet samo paliwo. :)

Zgadza się. Ja swoje sprzedałam chwilę po przeprowadzce, bo stwierdziliśmy z chłopakiem, że zostawimy tylko jego skoro i tak razem mieszkamy. Przegląd i OC do mojego by Nas przerosło, a samochód i tak by stał i tak..

gulonica
gulonica
4.54k•9 lat temu
nazwa001 • 9 lat temu
To prawda @gulonica, oczywiscie jesli ktoś ma fundusze na taki wydatek :)

Samo kupno samochodu to duży wydatek, ale później dochodzą jeszcze różne opłaty, naprawy, konserwacje a nawet samo paliwo.

nazwa001
nazwa001
5.6k•9 lat temu

To prawda @gulonica, oczywiscie jesli ktoś ma fundusze na taki wydatek

gulonica
gulonica
4.54k•9 lat temu
nazwa001 • 9 lat temu
Kupiłam swoje pierwsze autko, jestem mega podekscytowana. Nie jest to nic nowego, ani żaden demon prędkości, ale własne :)

Zawsze najlepiej mieć własne.

nazwa001
nazwa001
5.6k•9 lat temu

@naaatka @dell dziękuję dziewczyny

Dell
Dell
4.93k•9 lat temu
nazwa001 • 9 lat temu
Kupiłam swoje pierwsze autko, jestem mega podekscytowana. Nie jest to nic nowego, ani żaden demon prędkości, ale własne :)

Gratulacje!

naaatka
Nieznany profil
5.73k•9 lat temu
nazwa001 • 9 lat temu
Kupiłam swoje pierwsze autko, jestem mega podekscytowana. Nie jest to nic nowego, ani żaden demon prędkości, ale własne :)

frambuesa • 9 lat temu
Ooo super, jakie ? :)

nazwa001 • 9 lat temu
Chevrolet lacetti z 2009 roku

Gratulacje! Szerokości

nazwa001
nazwa001
5.6k•9 lat temu
nazwa001 • 9 lat temu
Kupiłam swoje pierwsze autko, jestem mega podekscytowana. Nie jest to nic nowego, ani żaden demon prędkości, ale własne :)

frambuesa • 9 lat temu
Ooo super, jakie ? :)

Chevrolet lacetti z 2009 roku

frambuesa
frambuesa
11.69k•9 lat temu
nazwa001 • 9 lat temu
Kupiłam swoje pierwsze autko, jestem mega podekscytowana. Nie jest to nic nowego, ani żaden demon prędkości, ale własne :)

Ooo super, jakie ?

nazwa001
nazwa001
5.6k•9 lat temu

Kupiłam swoje pierwsze autko, jestem mega podekscytowana. Nie jest to nic nowego, ani żaden demon prędkości, ale własne

paulinoowo
paulinoowo
3.05k•9 lat temu
Dell • 9 lat temu
@paulinoowo łączę się w bólu, ja też chora ;/ Mój nos mnie nienawidzi :D Albo z niego cieknie, albo nie mogę oddychać, albo ciągle kicham bo drażni mnie nawet samo powietrze, już nie mówiąc o jakichś zapachach xD Kaszel mam trochę mniejszy, gardło boli tak samo, nadal mam strasznie suche oczy (muszę iść po krople) i mam gorączkę :(

paulinoowo • 9 lat temu
ja już się boję, że jak tak bede smarkać to wydmucham wnętrzności :D nie mam jakiegos kataru, a mimo to chusteczki lecą :D wspolczuje kaszlu, a co do bolu gardla to znam to i to bardzo ;cccccccccc nie idz, wyslij kogoś do apteki :D @Dell

Dell • 9 lat temu
Próbuję mamuśkę namówić, ale ta kobieta zrobi wszystko, żeby tylko z domu nie wychodzić :D

paulinoowo • 9 lat temu
to ja kiedyś przy grypie żołądkowej musialam sama iść sobie szukać bułek do sklepach i wyjsc z psem, bo mój tata sie nie zorientował, ze mógłby mnie wyręczyc skoro co chwile latam do lazienki ;C

Dell • 9 lat temu
Mi z kolei tata najchętniej nie pozwalałby wychodzić spod koca, co w sumie też jest wkurzające, bo ile można leżeć ;/

długo hahah @Dell

Dell
Dell
4.93k•9 lat temu
Dell • 9 lat temu
@paulinoowo łączę się w bólu, ja też chora ;/ Mój nos mnie nienawidzi :D Albo z niego cieknie, albo nie mogę oddychać, albo ciągle kicham bo drażni mnie nawet samo powietrze, już nie mówiąc o jakichś zapachach xD Kaszel mam trochę mniejszy, gardło boli tak samo, nadal mam strasznie suche oczy (muszę iść po krople) i mam gorączkę :(

paulinoowo • 9 lat temu
ja już się boję, że jak tak bede smarkać to wydmucham wnętrzności :D nie mam jakiegos kataru, a mimo to chusteczki lecą :D wspolczuje kaszlu, a co do bolu gardla to znam to i to bardzo ;cccccccccc nie idz, wyslij kogoś do apteki :D @Dell

Dell • 9 lat temu
Próbuję mamuśkę namówić, ale ta kobieta zrobi wszystko, żeby tylko z domu nie wychodzić :D

paulinoowo • 9 lat temu
to ja kiedyś przy grypie żołądkowej musialam sama iść sobie szukać bułek do sklepach i wyjsc z psem, bo mój tata sie nie zorientował, ze mógłby mnie wyręczyc skoro co chwile latam do lazienki ;C

Mi z kolei tata najchętniej nie pozwalałby wychodzić spod koca, co w sumie też jest wkurzające, bo ile można leżeć ;/

paulinoowo
paulinoowo
3.05k•9 lat temu
Dell • 9 lat temu
@paulinoowo łączę się w bólu, ja też chora ;/ Mój nos mnie nienawidzi :D Albo z niego cieknie, albo nie mogę oddychać, albo ciągle kicham bo drażni mnie nawet samo powietrze, już nie mówiąc o jakichś zapachach xD Kaszel mam trochę mniejszy, gardło boli tak samo, nadal mam strasznie suche oczy (muszę iść po krople) i mam gorączkę :(

paulinoowo • 9 lat temu
ja już się boję, że jak tak bede smarkać to wydmucham wnętrzności :D nie mam jakiegos kataru, a mimo to chusteczki lecą :D wspolczuje kaszlu, a co do bolu gardla to znam to i to bardzo ;cccccccccc nie idz, wyslij kogoś do apteki :D @Dell

Dell • 9 lat temu
Próbuję mamuśkę namówić, ale ta kobieta zrobi wszystko, żeby tylko z domu nie wychodzić :D

to ja kiedyś przy grypie żołądkowej musialam sama iść sobie szukać bułek do sklepach i wyjsc z psem, bo mój tata sie nie zorientował, ze mógłby mnie wyręczyc skoro co chwile latam do lazienki ;C

1 1826 1827 1828 2277
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.