Dresscloud Café
Strona 1519 / 2277
@paoleandra Nie wiem, ale na Zalando Lounge akurat widziałam kampanie Nike. Pewnie jestem nudna z tym spamowaniem Zalando Lounge, ale naprawdę uważam, że warto tam zaglądać
Mi właśnie ostatnio 30 produktów ubyło. Pewnie coś źle zamarkowałam albo zatwierdziłam
Jak chodziłam na basen na pierwszym roku studiów to była taka mocno wymalowana dziewczyna. Zawsze miała zrobioną czarną kreskę na centymetr eyelinerem, który raczej nie był wodoodporny i pytała się mnie ciągle czy się rozmazała. No dziwne jakby się nie rozmazała Matką mojego byłego tak samo malowała się do sauny... Wyglądało to jeszcze gorzej.
Dziewczyny nie malujcie się ba basen! Dziś na basenie wydzialam Panią, która wyglądała jak panda... 🙊
Dziewczyny, mam wrażenie że miałam dodanych trochę więcej produktów do katalogu niż mam teraz, miałyście kiedyś tak że Wam ubyło? Bo też jest opcja że coś źle zobaczyłam i sama nie wiem o co chodzi
O tak! Budzik położony dalej od łóżka to najlepsze rozwiązanie. Nastawiamy jeden budzik, z daleka od łóżka i koniec. Trzeba wstać wyłączyć i nie kłaść się do łóżka. I to tyle 😂
Ja zawsze mam dwa budziki: pierwszy ok. pół godziny przed ostatecznym wstaniem z łóżka, żeby móc sobie poleżeć i przyzwyczaić się do tego, że muszę wstać, a drugi o właściwej godzinie i wiem, że już muszę się podnieść z łóżka. Co prawda nie zawsze to działa, ale nie ma metody idealnej
Trzeba po prostu wstać. Odłóż budzik gdzies dalej, żebyś musiala do niego wstac, moze to pomoze.
Takie wstawanie na 1 dzwonek jest popularnym problemem. Mąż się ze mnie śmieje, ze jestem robotem, bo wstaję od razu i od razu też jestem do życia. Mam koleżankę, do której po przebudzeniu nie można odzywać się z 15 minut, bo nic nie ogarnia.
Co robicie, żeby wstać po pierwszym budziku? Żeby w ogóle chciało się wstawać, iść do pracy/ szkoły. Mnie już irytuje ustawianie dwudziestu i wyłączaniu ich po czym wstawaniu 5 min przed.
Wracam po mojej nieobecności tutaj . Trochę mnie nie było, bo pochłonęło mnie życie prywatne, ale mam nadzieję, że teraz uda mi się być na bieżąco.
Ja tak samo, często podnoszę ubrania które leżą na podłodze albo poprawiam krzywo wiszące ubrania na wieszakach. Zmieniłam podejście do takich sytuacji po tym jak zatrudniłam się w sieciówce. Na szczęście ta praca już za mną bo niektórzy klienci są nie do zniesienia.
Nigdy nie zostawiam na ziemi czegoś co mi spadnie, w sklepach odzieżowych nie raz podnosiłam coś po kimś i odwieszałam na miejsce. Nie raz też zwracałam uwagę komuś, gdy coś zrzucil, nie chamsko tylko delikatne "przepraszam, chyba Pani coś upadło", czasami pokazując ręką a czasami podnosząc i dając osobie do ręki. Nie zawsze działa, ale w 90% przypadkach jakie miałam tak. Gdyby każdy reagował to mniej byłoby takich sytuacji.
Ja mam pytanie trochę z innej beczki która ostatnio leciała Ryanair sun ? niech zostawi komentarz odezwę się. Mam pytanie może ktoś dałby radę mi odpowiedzieć
Niestety mało jest takich osób. Najgorsze, niektore Panie uważają się za "lepsze" bo grubszy portfel i taki szaraczek czy ekspedientka ma wokół nich skakać jak tresowany piesek.
Coraz mniej lubię wybierać się na zakupy.