Dresscloud Café

Strona 135 / 2277

Zagmatwana
Nieznany profil
5.69k•rok temu

Drogie Clouders i Zespole @Dresscloud, @babsi,

Czas pożegnać się z tym miejscem, które przez długi czas było dla mnie źródłem inspiracji, pozytywnej energii i cudownej społeczności. Chciałabym podziękować wszystkim użytkowniczkom za piękne chwile ( za te tutaj, ale i te chwile na spotkaniach na żywo), cenne porady, wsparcie.

Dziękuję również założycielkom i całemu zespołowi Dresscloud za stworzenie tego magicznego zakątka internetu, który łączy ludzi z pasją do piękna, kosmetyków.
Życzę wszystkim, abyście nadal inspirowali siebie nawzajem każdego dnia.

Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia być może w innych zakątkach internetu! Agata

brunkowa
brunkowa
937•rok temu

Hej kochane, mam pytanie. Używa któraś z was okularów z powłoką antyrefleksyjną? Ostatnio sporo czasu spędzam przed ekranem i moje oczy wołają o pomstę do nieba. 😂
Znacie lub polecacie jakieś firmy/marki, które posiadają w swojej ofercie takie okulary? Oczywiście nie za miliony monet 😁

Dollka
Dollka
4.56k•rok temu
dreams1919 • rok temu
Dziewczyny co upolowałyście na wyprzedaży w Rossmannie? 😄😁

hellomyhate • rok temu
Tym razem nic. Ale widziałam jak inni wychodzili z całymi koszykami 🤭

Dollka • rok temu
A ja mam pytanko, czy te wyprzedaże są w jakieś konkretne dni, czy trzeba je gdzieś śledzić? Pamiętam jak kiedyś załapałam się na pasty do zębów za 1zł, ale nigdy więcej się nie udało.

Nieznany profil • rok temu
Zawsze w dniu pojawienia się nowej gazetki :)

Oo dzięki za info! 🥰

Ametystova
Nieznany profil
3.21k•rok temu
maktao • rok temu
Widzę po zdjęciach olejek z testowania i zastanawiam się, czemu takie produkty trafiają na rynek - z błędami typograficznymi na opakowaniach… już przy nudmuses mialam trigger jak zobaczyłam te randomowe rozstrzelania w tekście na kartoniku, a teraz kropka po nazwie kosmetyku, podczas gdy w języku polskim kropka jest po zdaniu. Wyjątkiem jest tołpa, która ma swoją narrację, ale stosują ją konsekwentnie z kropką po nazwie. 🫣

Szeptucha • rok temu
Z jednej strony wydaje mi się to czepianiem 🤪 bo jeżeli firma jest mała, rodzinna to zanim by wydała kosmetyk musiała by współpracować z profesjonalnym copywriterem a może nie mieć o tym zielonego pojęcia... A współpraca z kimkolwiek wydłuża proces produkcji oraz zwiększa koszta. Dla małej firmy może to być zabójcze... Z drugiej tak jak @Ametystova zauważyła - ludzie kupują oczami. Przez opakowania i cały branding kosmetyki White three w ogóle mnie nie zachęcały do zakupu... Dostałam je w prezencie. Okazały się na prawdę świetne i warte uwagi ❤️.

maktao • rok temu
Błędy składu nie zależą raczej od copywritera, a od grafika i nawet w Canvie projekty są spoko na bare minimum. Podstawy projektowania czy składu to jedno zapytanie czatu GPT i zostawianie wiszącego spójnika pojawia się w radach czatu z darmowej wersji

Szeptucha • rok temu
Wydaje mi się, że grafik powinien dostać tekst i go dopasować żeby estetycznie wyglądał. A dostarczeniem profesjonalnego tekstu, bez błędów gramatycznych powinien się zająć Copywriter. To, że idzie się po taniości i grafik zajmuje się tym co powinien copywriter... A copywriter to teraz zajmuje się "dziennikarstwem"... To już inna para kaloszy 🤣 I nie rozumiem z tym Chatem GPT. W sensie, że jak grafik złożył pracę to miał ją w chacie sprawdzić bo ten mu powie o wiszących spójnikach? Ni mam pojęcia o takich rzeczach 😬 uczyłam grafiki, jakieś siedem lat temu i wtedy takich rzeczy nie było...

maktao • rok temu
Nie, nawiązałam do tego, co napisałaś, że nową firmę nie stać na grafika czy copywritera. Można wpisać w chat gpt, żeby ten dał instrukcje jak uniknąć błędów albo jakie są błędy w projektowaniu i osoba „projektująca” to opakowanie nawet w Canvie będzie wiedziała, jak nie zrobić takich drobnych pomyłek, które jednak mówią o profesjonalizmie. Zostawienie wiszącego spójnika to błąd składu, a nie gramatyczny i te błędy, o których piszę, to wina „grafika”.

Szeptucha • rok temu
A oki 👍 myślałam, że teraz to standard, że się z Chatem GPT pracuje 😅. Ale ta kropka to nie jest wiszący spójnik tylko gramatyczny błąd? Czy jest? 🤨

maktao • rok temu
No ale tak czy inaczej jest to standard, że pracuje się z AI. Tak, pomieszałam - wiszący spójnik to ta litera na końcu wiersza, @Ametystova wklejała zdjęcia ze swoich chmurek… A tutaj z tą kropką na końcu to jest błąd składu. Gramatyczny błąd odnosi się do odmiany różnych części mowy, a także różnych związków między nimi w zdaniu, gramatyka nie dotyczy znaków interpunkcyjnych - tak w skrócie

Nieznany profil • rok temu
tak sobie rozmyślam nad tym i w sumie to niekoniecznie musi być problem producenta. Dzisiaj nawet agencje reklamowe nie ogarniają takich rzeczy. Ja na studiach jeszcze byłam uczona takich zasad i raczej jestem z grupy tych "grammar nazi". Niejednokrotnie ja poprawiam błędy klienta. Ale podejrzewam, że gro agencji nie ma żadnego copy, no i to wychodzi. Pamiętacie może co się zaczęło dziać, gdy z wyborczej zrezygnowali z korektorów :P Prawda jest taka, że jakość języka w przestrzeni publicznej dramatycznie spada.

maktao • rok temu
Taaak, masz absolutną rację. Wyrzuca się korektorów i copy, żeby zlecić poprawki tekstów AI. Dobry grafik wyłapie, choć słyszałam od koleżanki, że wielki baner przy drodze miał nr telefonu 123456789, a klient to odebrał i nie miał żadnych uwag 🤣

Bywają takie jaja. Albo lorem ipsum nie usunięte

Heylovely
Nieznany profil
8.18k•rok temu
dreams1919 • rok temu
Dziewczyny co upolowałyście na wyprzedaży w Rossmannie? 😄😁

hellomyhate • rok temu
Tym razem nic. Ale widziałam jak inni wychodzili z całymi koszykami 🤭

Dollka • rok temu
A ja mam pytanko, czy te wyprzedaże są w jakieś konkretne dni, czy trzeba je gdzieś śledzić? Pamiętam jak kiedyś załapałam się na pasty do zębów za 1zł, ale nigdy więcej się nie udało.

Zawsze w dniu pojawienia się nowej gazetki

Dollka
Dollka
4.56k•rok temu
dreams1919 • rok temu
Dziewczyny co upolowałyście na wyprzedaży w Rossmannie? 😄😁

hellomyhate • rok temu
Tym razem nic. Ale widziałam jak inni wychodzili z całymi koszykami 🤭

A ja mam pytanko, czy te wyprzedaże są w jakieś konkretne dni, czy trzeba je gdzieś śledzić? Pamiętam jak kiedyś załapałam się na pasty do zębów za 1zł, ale nigdy więcej się nie udało.

maktao
maktao
7.4k•rok temu
maktao • rok temu
Widzę po zdjęciach olejek z testowania i zastanawiam się, czemu takie produkty trafiają na rynek - z błędami typograficznymi na opakowaniach… już przy nudmuses mialam trigger jak zobaczyłam te randomowe rozstrzelania w tekście na kartoniku, a teraz kropka po nazwie kosmetyku, podczas gdy w języku polskim kropka jest po zdaniu. Wyjątkiem jest tołpa, która ma swoją narrację, ale stosują ją konsekwentnie z kropką po nazwie. 🫣

Szeptucha • rok temu
Z jednej strony wydaje mi się to czepianiem 🤪 bo jeżeli firma jest mała, rodzinna to zanim by wydała kosmetyk musiała by współpracować z profesjonalnym copywriterem a może nie mieć o tym zielonego pojęcia... A współpraca z kimkolwiek wydłuża proces produkcji oraz zwiększa koszta. Dla małej firmy może to być zabójcze... Z drugiej tak jak @Ametystova zauważyła - ludzie kupują oczami. Przez opakowania i cały branding kosmetyki White three w ogóle mnie nie zachęcały do zakupu... Dostałam je w prezencie. Okazały się na prawdę świetne i warte uwagi ❤️.

maktao • rok temu
Błędy składu nie zależą raczej od copywritera, a od grafika i nawet w Canvie projekty są spoko na bare minimum. Podstawy projektowania czy składu to jedno zapytanie czatu GPT i zostawianie wiszącego spójnika pojawia się w radach czatu z darmowej wersji

Szeptucha • rok temu
Wydaje mi się, że grafik powinien dostać tekst i go dopasować żeby estetycznie wyglądał. A dostarczeniem profesjonalnego tekstu, bez błędów gramatycznych powinien się zająć Copywriter. To, że idzie się po taniości i grafik zajmuje się tym co powinien copywriter... A copywriter to teraz zajmuje się "dziennikarstwem"... To już inna para kaloszy 🤣 I nie rozumiem z tym Chatem GPT. W sensie, że jak grafik złożył pracę to miał ją w chacie sprawdzić bo ten mu powie o wiszących spójnikach? Ni mam pojęcia o takich rzeczach 😬 uczyłam grafiki, jakieś siedem lat temu i wtedy takich rzeczy nie było...

maktao • rok temu
Nie, nawiązałam do tego, co napisałaś, że nową firmę nie stać na grafika czy copywritera. Można wpisać w chat gpt, żeby ten dał instrukcje jak uniknąć błędów albo jakie są błędy w projektowaniu i osoba „projektująca” to opakowanie nawet w Canvie będzie wiedziała, jak nie zrobić takich drobnych pomyłek, które jednak mówią o profesjonalizmie. Zostawienie wiszącego spójnika to błąd składu, a nie gramatyczny i te błędy, o których piszę, to wina „grafika”.

Szeptucha • rok temu
A oki 👍 myślałam, że teraz to standard, że się z Chatem GPT pracuje 😅. Ale ta kropka to nie jest wiszący spójnik tylko gramatyczny błąd? Czy jest? 🤨

maktao • rok temu
No ale tak czy inaczej jest to standard, że pracuje się z AI. Tak, pomieszałam - wiszący spójnik to ta litera na końcu wiersza, @Ametystova wklejała zdjęcia ze swoich chmurek… A tutaj z tą kropką na końcu to jest błąd składu. Gramatyczny błąd odnosi się do odmiany różnych części mowy, a także różnych związków między nimi w zdaniu, gramatyka nie dotyczy znaków interpunkcyjnych - tak w skrócie

Nieznany profil • rok temu
tak sobie rozmyślam nad tym i w sumie to niekoniecznie musi być problem producenta. Dzisiaj nawet agencje reklamowe nie ogarniają takich rzeczy. Ja na studiach jeszcze byłam uczona takich zasad i raczej jestem z grupy tych "grammar nazi". Niejednokrotnie ja poprawiam błędy klienta. Ale podejrzewam, że gro agencji nie ma żadnego copy, no i to wychodzi. Pamiętacie może co się zaczęło dziać, gdy z wyborczej zrezygnowali z korektorów :P Prawda jest taka, że jakość języka w przestrzeni publicznej dramatycznie spada.

Taaak, masz absolutną rację. Wyrzuca się korektorów i copy, żeby zlecić poprawki tekstów AI. Dobry grafik wyłapie, choć słyszałam od koleżanki, że wielki baner przy drodze miał nr telefonu 123456789, a klient to odebrał i nie miał żadnych uwag 🤣

Ametystova
Nieznany profil
3.21k•rok temu
maktao • rok temu
Widzę po zdjęciach olejek z testowania i zastanawiam się, czemu takie produkty trafiają na rynek - z błędami typograficznymi na opakowaniach… już przy nudmuses mialam trigger jak zobaczyłam te randomowe rozstrzelania w tekście na kartoniku, a teraz kropka po nazwie kosmetyku, podczas gdy w języku polskim kropka jest po zdaniu. Wyjątkiem jest tołpa, która ma swoją narrację, ale stosują ją konsekwentnie z kropką po nazwie. 🫣

Szeptucha • rok temu
Z jednej strony wydaje mi się to czepianiem 🤪 bo jeżeli firma jest mała, rodzinna to zanim by wydała kosmetyk musiała by współpracować z profesjonalnym copywriterem a może nie mieć o tym zielonego pojęcia... A współpraca z kimkolwiek wydłuża proces produkcji oraz zwiększa koszta. Dla małej firmy może to być zabójcze... Z drugiej tak jak @Ametystova zauważyła - ludzie kupują oczami. Przez opakowania i cały branding kosmetyki White three w ogóle mnie nie zachęcały do zakupu... Dostałam je w prezencie. Okazały się na prawdę świetne i warte uwagi ❤️.

maktao • rok temu
Błędy składu nie zależą raczej od copywritera, a od grafika i nawet w Canvie projekty są spoko na bare minimum. Podstawy projektowania czy składu to jedno zapytanie czatu GPT i zostawianie wiszącego spójnika pojawia się w radach czatu z darmowej wersji

Szeptucha • rok temu
Wydaje mi się, że grafik powinien dostać tekst i go dopasować żeby estetycznie wyglądał. A dostarczeniem profesjonalnego tekstu, bez błędów gramatycznych powinien się zająć Copywriter. To, że idzie się po taniości i grafik zajmuje się tym co powinien copywriter... A copywriter to teraz zajmuje się "dziennikarstwem"... To już inna para kaloszy 🤣 I nie rozumiem z tym Chatem GPT. W sensie, że jak grafik złożył pracę to miał ją w chacie sprawdzić bo ten mu powie o wiszących spójnikach? Ni mam pojęcia o takich rzeczach 😬 uczyłam grafiki, jakieś siedem lat temu i wtedy takich rzeczy nie było...

maktao • rok temu
Nie, nawiązałam do tego, co napisałaś, że nową firmę nie stać na grafika czy copywritera. Można wpisać w chat gpt, żeby ten dał instrukcje jak uniknąć błędów albo jakie są błędy w projektowaniu i osoba „projektująca” to opakowanie nawet w Canvie będzie wiedziała, jak nie zrobić takich drobnych pomyłek, które jednak mówią o profesjonalizmie. Zostawienie wiszącego spójnika to błąd składu, a nie gramatyczny i te błędy, o których piszę, to wina „grafika”.

Szeptucha • rok temu
A oki 👍 myślałam, że teraz to standard, że się z Chatem GPT pracuje 😅. Ale ta kropka to nie jest wiszący spójnik tylko gramatyczny błąd? Czy jest? 🤨

maktao • rok temu
No ale tak czy inaczej jest to standard, że pracuje się z AI. Tak, pomieszałam - wiszący spójnik to ta litera na końcu wiersza, @Ametystova wklejała zdjęcia ze swoich chmurek… A tutaj z tą kropką na końcu to jest błąd składu. Gramatyczny błąd odnosi się do odmiany różnych części mowy, a także różnych związków między nimi w zdaniu, gramatyka nie dotyczy znaków interpunkcyjnych - tak w skrócie

Nieznany profil • rok temu
tak sobie rozmyślam nad tym i w sumie to niekoniecznie musi być problem producenta. Dzisiaj nawet agencje reklamowe nie ogarniają takich rzeczy. Ja na studiach jeszcze byłam uczona takich zasad i raczej jestem z grupy tych "grammar nazi". Niejednokrotnie ja poprawiam błędy klienta. Ale podejrzewam, że gro agencji nie ma żadnego copy, no i to wychodzi. Pamiętacie może co się zaczęło dziać, gdy z wyborczej zrezygnowali z korektorów :P Prawda jest taka, że jakość języka w przestrzeni publicznej dramatycznie spada.

silver1916 • rok temu
Mnie czasem poraża poziom ortografii u niektórych... Nie czuję się ekspertem ale jak widzę na grupie na Messengerze "pujdom" "co ze szkolno wigiljo?" to mnie skręca 🙈

Ostatnio na jednej grupie na fb widziałam pytanie "2 stycznia dzieci idą do przeczkola?" Najpierw parsknęłam śmiechem, a potem się zamyśliłam, że to straszne i oby dziecko wyciągnęło z tego "przeczkola" więcej niż rodzic

silver1916
silver1916
1.9k•rok temu
maktao • rok temu
Widzę po zdjęciach olejek z testowania i zastanawiam się, czemu takie produkty trafiają na rynek - z błędami typograficznymi na opakowaniach… już przy nudmuses mialam trigger jak zobaczyłam te randomowe rozstrzelania w tekście na kartoniku, a teraz kropka po nazwie kosmetyku, podczas gdy w języku polskim kropka jest po zdaniu. Wyjątkiem jest tołpa, która ma swoją narrację, ale stosują ją konsekwentnie z kropką po nazwie. 🫣

Szeptucha • rok temu
Z jednej strony wydaje mi się to czepianiem 🤪 bo jeżeli firma jest mała, rodzinna to zanim by wydała kosmetyk musiała by współpracować z profesjonalnym copywriterem a może nie mieć o tym zielonego pojęcia... A współpraca z kimkolwiek wydłuża proces produkcji oraz zwiększa koszta. Dla małej firmy może to być zabójcze... Z drugiej tak jak @Ametystova zauważyła - ludzie kupują oczami. Przez opakowania i cały branding kosmetyki White three w ogóle mnie nie zachęcały do zakupu... Dostałam je w prezencie. Okazały się na prawdę świetne i warte uwagi ❤️.

maktao • rok temu
Błędy składu nie zależą raczej od copywritera, a od grafika i nawet w Canvie projekty są spoko na bare minimum. Podstawy projektowania czy składu to jedno zapytanie czatu GPT i zostawianie wiszącego spójnika pojawia się w radach czatu z darmowej wersji

Szeptucha • rok temu
Wydaje mi się, że grafik powinien dostać tekst i go dopasować żeby estetycznie wyglądał. A dostarczeniem profesjonalnego tekstu, bez błędów gramatycznych powinien się zająć Copywriter. To, że idzie się po taniości i grafik zajmuje się tym co powinien copywriter... A copywriter to teraz zajmuje się "dziennikarstwem"... To już inna para kaloszy 🤣 I nie rozumiem z tym Chatem GPT. W sensie, że jak grafik złożył pracę to miał ją w chacie sprawdzić bo ten mu powie o wiszących spójnikach? Ni mam pojęcia o takich rzeczach 😬 uczyłam grafiki, jakieś siedem lat temu i wtedy takich rzeczy nie było...

maktao • rok temu
Nie, nawiązałam do tego, co napisałaś, że nową firmę nie stać na grafika czy copywritera. Można wpisać w chat gpt, żeby ten dał instrukcje jak uniknąć błędów albo jakie są błędy w projektowaniu i osoba „projektująca” to opakowanie nawet w Canvie będzie wiedziała, jak nie zrobić takich drobnych pomyłek, które jednak mówią o profesjonalizmie. Zostawienie wiszącego spójnika to błąd składu, a nie gramatyczny i te błędy, o których piszę, to wina „grafika”.

Szeptucha • rok temu
A oki 👍 myślałam, że teraz to standard, że się z Chatem GPT pracuje 😅. Ale ta kropka to nie jest wiszący spójnik tylko gramatyczny błąd? Czy jest? 🤨

maktao • rok temu
No ale tak czy inaczej jest to standard, że pracuje się z AI. Tak, pomieszałam - wiszący spójnik to ta litera na końcu wiersza, @Ametystova wklejała zdjęcia ze swoich chmurek… A tutaj z tą kropką na końcu to jest błąd składu. Gramatyczny błąd odnosi się do odmiany różnych części mowy, a także różnych związków między nimi w zdaniu, gramatyka nie dotyczy znaków interpunkcyjnych - tak w skrócie

Nieznany profil • rok temu
tak sobie rozmyślam nad tym i w sumie to niekoniecznie musi być problem producenta. Dzisiaj nawet agencje reklamowe nie ogarniają takich rzeczy. Ja na studiach jeszcze byłam uczona takich zasad i raczej jestem z grupy tych "grammar nazi". Niejednokrotnie ja poprawiam błędy klienta. Ale podejrzewam, że gro agencji nie ma żadnego copy, no i to wychodzi. Pamiętacie może co się zaczęło dziać, gdy z wyborczej zrezygnowali z korektorów :P Prawda jest taka, że jakość języka w przestrzeni publicznej dramatycznie spada.

Mnie czasem poraża poziom ortografii u niektórych... Nie czuję się ekspertem ale jak widzę na grupie na Messengerze "pujdom" "co ze szkolno wigiljo?" to mnie skręca 🙈

Ametystova
Nieznany profil
3.21k•rok temu
maktao • rok temu
Widzę po zdjęciach olejek z testowania i zastanawiam się, czemu takie produkty trafiają na rynek - z błędami typograficznymi na opakowaniach… już przy nudmuses mialam trigger jak zobaczyłam te randomowe rozstrzelania w tekście na kartoniku, a teraz kropka po nazwie kosmetyku, podczas gdy w języku polskim kropka jest po zdaniu. Wyjątkiem jest tołpa, która ma swoją narrację, ale stosują ją konsekwentnie z kropką po nazwie. 🫣

Szeptucha • rok temu
Z jednej strony wydaje mi się to czepianiem 🤪 bo jeżeli firma jest mała, rodzinna to zanim by wydała kosmetyk musiała by współpracować z profesjonalnym copywriterem a może nie mieć o tym zielonego pojęcia... A współpraca z kimkolwiek wydłuża proces produkcji oraz zwiększa koszta. Dla małej firmy może to być zabójcze... Z drugiej tak jak @Ametystova zauważyła - ludzie kupują oczami. Przez opakowania i cały branding kosmetyki White three w ogóle mnie nie zachęcały do zakupu... Dostałam je w prezencie. Okazały się na prawdę świetne i warte uwagi ❤️.

maktao • rok temu
Błędy składu nie zależą raczej od copywritera, a od grafika i nawet w Canvie projekty są spoko na bare minimum. Podstawy projektowania czy składu to jedno zapytanie czatu GPT i zostawianie wiszącego spójnika pojawia się w radach czatu z darmowej wersji

Szeptucha • rok temu
Wydaje mi się, że grafik powinien dostać tekst i go dopasować żeby estetycznie wyglądał. A dostarczeniem profesjonalnego tekstu, bez błędów gramatycznych powinien się zająć Copywriter. To, że idzie się po taniości i grafik zajmuje się tym co powinien copywriter... A copywriter to teraz zajmuje się "dziennikarstwem"... To już inna para kaloszy 🤣 I nie rozumiem z tym Chatem GPT. W sensie, że jak grafik złożył pracę to miał ją w chacie sprawdzić bo ten mu powie o wiszących spójnikach? Ni mam pojęcia o takich rzeczach 😬 uczyłam grafiki, jakieś siedem lat temu i wtedy takich rzeczy nie było...

maktao • rok temu
Nie, nawiązałam do tego, co napisałaś, że nową firmę nie stać na grafika czy copywritera. Można wpisać w chat gpt, żeby ten dał instrukcje jak uniknąć błędów albo jakie są błędy w projektowaniu i osoba „projektująca” to opakowanie nawet w Canvie będzie wiedziała, jak nie zrobić takich drobnych pomyłek, które jednak mówią o profesjonalizmie. Zostawienie wiszącego spójnika to błąd składu, a nie gramatyczny i te błędy, o których piszę, to wina „grafika”.

Szeptucha • rok temu
A oki 👍 myślałam, że teraz to standard, że się z Chatem GPT pracuje 😅. Ale ta kropka to nie jest wiszący spójnik tylko gramatyczny błąd? Czy jest? 🤨

maktao • rok temu
No ale tak czy inaczej jest to standard, że pracuje się z AI. Tak, pomieszałam - wiszący spójnik to ta litera na końcu wiersza, @Ametystova wklejała zdjęcia ze swoich chmurek… A tutaj z tą kropką na końcu to jest błąd składu. Gramatyczny błąd odnosi się do odmiany różnych części mowy, a także różnych związków między nimi w zdaniu, gramatyka nie dotyczy znaków interpunkcyjnych - tak w skrócie

tak sobie rozmyślam nad tym i w sumie to niekoniecznie musi być problem producenta. Dzisiaj nawet agencje reklamowe nie ogarniają takich rzeczy. Ja na studiach jeszcze byłam uczona takich zasad i raczej jestem z grupy tych "grammar nazi". Niejednokrotnie ja poprawiam błędy klienta. Ale podejrzewam, że gro agencji nie ma żadnego copy, no i to wychodzi. Pamiętacie może co się zaczęło dziać, gdy z wyborczej zrezygnowali z korektorów Prawda jest taka, że jakość języka w przestrzeni publicznej dramatycznie spada.

maktao
maktao
7.4k•rok temu
maktao • rok temu
Widzę po zdjęciach olejek z testowania i zastanawiam się, czemu takie produkty trafiają na rynek - z błędami typograficznymi na opakowaniach… już przy nudmuses mialam trigger jak zobaczyłam te randomowe rozstrzelania w tekście na kartoniku, a teraz kropka po nazwie kosmetyku, podczas gdy w języku polskim kropka jest po zdaniu. Wyjątkiem jest tołpa, która ma swoją narrację, ale stosują ją konsekwentnie z kropką po nazwie. 🫣

Szeptucha • rok temu
Z jednej strony wydaje mi się to czepianiem 🤪 bo jeżeli firma jest mała, rodzinna to zanim by wydała kosmetyk musiała by współpracować z profesjonalnym copywriterem a może nie mieć o tym zielonego pojęcia... A współpraca z kimkolwiek wydłuża proces produkcji oraz zwiększa koszta. Dla małej firmy może to być zabójcze... Z drugiej tak jak @Ametystova zauważyła - ludzie kupują oczami. Przez opakowania i cały branding kosmetyki White three w ogóle mnie nie zachęcały do zakupu... Dostałam je w prezencie. Okazały się na prawdę świetne i warte uwagi ❤️.

maktao • rok temu
Błędy składu nie zależą raczej od copywritera, a od grafika i nawet w Canvie projekty są spoko na bare minimum. Podstawy projektowania czy składu to jedno zapytanie czatu GPT i zostawianie wiszącego spójnika pojawia się w radach czatu z darmowej wersji

Szeptucha • rok temu
Wydaje mi się, że grafik powinien dostać tekst i go dopasować żeby estetycznie wyglądał. A dostarczeniem profesjonalnego tekstu, bez błędów gramatycznych powinien się zająć Copywriter. To, że idzie się po taniości i grafik zajmuje się tym co powinien copywriter... A copywriter to teraz zajmuje się "dziennikarstwem"... To już inna para kaloszy 🤣 I nie rozumiem z tym Chatem GPT. W sensie, że jak grafik złożył pracę to miał ją w chacie sprawdzić bo ten mu powie o wiszących spójnikach? Ni mam pojęcia o takich rzeczach 😬 uczyłam grafiki, jakieś siedem lat temu i wtedy takich rzeczy nie było...

maktao • rok temu
Nie, nawiązałam do tego, co napisałaś, że nową firmę nie stać na grafika czy copywritera. Można wpisać w chat gpt, żeby ten dał instrukcje jak uniknąć błędów albo jakie są błędy w projektowaniu i osoba „projektująca” to opakowanie nawet w Canvie będzie wiedziała, jak nie zrobić takich drobnych pomyłek, które jednak mówią o profesjonalizmie. Zostawienie wiszącego spójnika to błąd składu, a nie gramatyczny i te błędy, o których piszę, to wina „grafika”.

Szeptucha • rok temu
A oki 👍 myślałam, że teraz to standard, że się z Chatem GPT pracuje 😅. Ale ta kropka to nie jest wiszący spójnik tylko gramatyczny błąd? Czy jest? 🤨

No ale tak czy inaczej jest to standard, że pracuje się z AI.
Tak, pomieszałam - wiszący spójnik to ta litera na końcu wiersza, @Ametystova wklejała zdjęcia ze swoich chmurek…
A tutaj z tą kropką na końcu to jest błąd składu.

Gramatyczny błąd odnosi się do odmiany różnych części mowy, a także różnych związków między nimi w zdaniu, gramatyka nie dotyczy znaków interpunkcyjnych - tak w skrócie

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.72k•rok temu
dreams1919 • rok temu
Dziewczyny co upolowałyście na wyprzedaży w Rossmannie? 😄😁

Anuusiaczeek • rok temu
Unikam jak ognia drogerii i wyjątkowo w tym roku nie mam z tym problemów. Jak sobie postanowiłam tak nigdzie nie chodzę więc ja nic nie upolowałam i nie mam zagraconej przestrzeni 😁

gosche • rok temu
Mam dokładnie to samo postanowienie i nie skusiła mnie ta wyprzedaż bo wiedziałam że zaraz nakupuję głupot, w moim Rossmannie zawsze najfajniejsze rzeczy od razu są wykupione 😄

Dlatego nie poszłam, a mogłam śmiało iść zaraz na otwarcie 🤷 zawsze się rzucałam, a później widziałam ile tego wyrzucam, bo nie oszukujmy się nie wszystko idzie dać na prezent. I tak tu złotówka, tam złotówka i duża kawka na mieście się uzbiera, a nawet i dwie

gosche
gosche
4.58k•rok temu
dreams1919 • rok temu
Dziewczyny co upolowałyście na wyprzedaży w Rossmannie? 😄😁

Anuusiaczeek • rok temu
Unikam jak ognia drogerii i wyjątkowo w tym roku nie mam z tym problemów. Jak sobie postanowiłam tak nigdzie nie chodzę więc ja nic nie upolowałam i nie mam zagraconej przestrzeni 😁

Mam dokładnie to samo postanowienie i nie skusiła mnie ta wyprzedaż bo wiedziałam że zaraz nakupuję głupot, w moim Rossmannie zawsze najfajniejsze rzeczy od razu są wykupione 😄

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•rok temu
maktao • rok temu
Widzę po zdjęciach olejek z testowania i zastanawiam się, czemu takie produkty trafiają na rynek - z błędami typograficznymi na opakowaniach… już przy nudmuses mialam trigger jak zobaczyłam te randomowe rozstrzelania w tekście na kartoniku, a teraz kropka po nazwie kosmetyku, podczas gdy w języku polskim kropka jest po zdaniu. Wyjątkiem jest tołpa, która ma swoją narrację, ale stosują ją konsekwentnie z kropką po nazwie. 🫣

Szeptucha • rok temu
Z jednej strony wydaje mi się to czepianiem 🤪 bo jeżeli firma jest mała, rodzinna to zanim by wydała kosmetyk musiała by współpracować z profesjonalnym copywriterem a może nie mieć o tym zielonego pojęcia... A współpraca z kimkolwiek wydłuża proces produkcji oraz zwiększa koszta. Dla małej firmy może to być zabójcze... Z drugiej tak jak @Ametystova zauważyła - ludzie kupują oczami. Przez opakowania i cały branding kosmetyki White three w ogóle mnie nie zachęcały do zakupu... Dostałam je w prezencie. Okazały się na prawdę świetne i warte uwagi ❤️.

maktao • rok temu
Błędy składu nie zależą raczej od copywritera, a od grafika i nawet w Canvie projekty są spoko na bare minimum. Podstawy projektowania czy składu to jedno zapytanie czatu GPT i zostawianie wiszącego spójnika pojawia się w radach czatu z darmowej wersji

Szeptucha • rok temu
Wydaje mi się, że grafik powinien dostać tekst i go dopasować żeby estetycznie wyglądał. A dostarczeniem profesjonalnego tekstu, bez błędów gramatycznych powinien się zająć Copywriter. To, że idzie się po taniości i grafik zajmuje się tym co powinien copywriter... A copywriter to teraz zajmuje się "dziennikarstwem"... To już inna para kaloszy 🤣 I nie rozumiem z tym Chatem GPT. W sensie, że jak grafik złożył pracę to miał ją w chacie sprawdzić bo ten mu powie o wiszących spójnikach? Ni mam pojęcia o takich rzeczach 😬 uczyłam grafiki, jakieś siedem lat temu i wtedy takich rzeczy nie było...

maktao • rok temu
Nie, nawiązałam do tego, co napisałaś, że nową firmę nie stać na grafika czy copywritera. Można wpisać w chat gpt, żeby ten dał instrukcje jak uniknąć błędów albo jakie są błędy w projektowaniu i osoba „projektująca” to opakowanie nawet w Canvie będzie wiedziała, jak nie zrobić takich drobnych pomyłek, które jednak mówią o profesjonalizmie. Zostawienie wiszącego spójnika to błąd składu, a nie gramatyczny i te błędy, o których piszę, to wina „grafika”.

A oki 👍 myślałam, że teraz to standard, że się z Chatem GPT pracuje 😅.

Ale ta kropka to nie jest wiszący spójnik tylko gramatyczny błąd? Czy jest? 🤨

maktao
maktao
7.4k•rok temu
maktao • rok temu
Widzę po zdjęciach olejek z testowania i zastanawiam się, czemu takie produkty trafiają na rynek - z błędami typograficznymi na opakowaniach… już przy nudmuses mialam trigger jak zobaczyłam te randomowe rozstrzelania w tekście na kartoniku, a teraz kropka po nazwie kosmetyku, podczas gdy w języku polskim kropka jest po zdaniu. Wyjątkiem jest tołpa, która ma swoją narrację, ale stosują ją konsekwentnie z kropką po nazwie. 🫣

Szeptucha • rok temu
Z jednej strony wydaje mi się to czepianiem 🤪 bo jeżeli firma jest mała, rodzinna to zanim by wydała kosmetyk musiała by współpracować z profesjonalnym copywriterem a może nie mieć o tym zielonego pojęcia... A współpraca z kimkolwiek wydłuża proces produkcji oraz zwiększa koszta. Dla małej firmy może to być zabójcze... Z drugiej tak jak @Ametystova zauważyła - ludzie kupują oczami. Przez opakowania i cały branding kosmetyki White three w ogóle mnie nie zachęcały do zakupu... Dostałam je w prezencie. Okazały się na prawdę świetne i warte uwagi ❤️.

maktao • rok temu
Błędy składu nie zależą raczej od copywritera, a od grafika i nawet w Canvie projekty są spoko na bare minimum. Podstawy projektowania czy składu to jedno zapytanie czatu GPT i zostawianie wiszącego spójnika pojawia się w radach czatu z darmowej wersji

Szeptucha • rok temu
Wydaje mi się, że grafik powinien dostać tekst i go dopasować żeby estetycznie wyglądał. A dostarczeniem profesjonalnego tekstu, bez błędów gramatycznych powinien się zająć Copywriter. To, że idzie się po taniości i grafik zajmuje się tym co powinien copywriter... A copywriter to teraz zajmuje się "dziennikarstwem"... To już inna para kaloszy 🤣 I nie rozumiem z tym Chatem GPT. W sensie, że jak grafik złożył pracę to miał ją w chacie sprawdzić bo ten mu powie o wiszących spójnikach? Ni mam pojęcia o takich rzeczach 😬 uczyłam grafiki, jakieś siedem lat temu i wtedy takich rzeczy nie było...

Nie, nawiązałam do tego, co napisałaś, że nową firmę nie stać na grafika czy copywritera. Można wpisać w chat gpt, żeby ten dał instrukcje jak uniknąć błędów albo jakie są błędy w projektowaniu i osoba „projektująca” to opakowanie nawet w Canvie będzie wiedziała, jak nie zrobić takich drobnych pomyłek, które jednak mówią o profesjonalizmie.
Zostawienie wiszącego spójnika to błąd składu, a nie gramatyczny i te błędy, o których piszę, to wina „grafika”.

Ametystova
Nieznany profil
3.21k•rok temu
maktao • rok temu
Widzę po zdjęciach olejek z testowania i zastanawiam się, czemu takie produkty trafiają na rynek - z błędami typograficznymi na opakowaniach… już przy nudmuses mialam trigger jak zobaczyłam te randomowe rozstrzelania w tekście na kartoniku, a teraz kropka po nazwie kosmetyku, podczas gdy w języku polskim kropka jest po zdaniu. Wyjątkiem jest tołpa, która ma swoją narrację, ale stosują ją konsekwentnie z kropką po nazwie. 🫣

Szeptucha • rok temu
Z jednej strony wydaje mi się to czepianiem 🤪 bo jeżeli firma jest mała, rodzinna to zanim by wydała kosmetyk musiała by współpracować z profesjonalnym copywriterem a może nie mieć o tym zielonego pojęcia... A współpraca z kimkolwiek wydłuża proces produkcji oraz zwiększa koszta. Dla małej firmy może to być zabójcze... Z drugiej tak jak @Ametystova zauważyła - ludzie kupują oczami. Przez opakowania i cały branding kosmetyki White three w ogóle mnie nie zachęcały do zakupu... Dostałam je w prezencie. Okazały się na prawdę świetne i warte uwagi ❤️.

maktao • rok temu
Błędy składu nie zależą raczej od copywritera, a od grafika i nawet w Canvie projekty są spoko na bare minimum. Podstawy projektowania czy składu to jedno zapytanie czatu GPT i zostawianie wiszącego spójnika pojawia się w radach czatu z darmowej wersji

Szeptucha • rok temu
Wydaje mi się, że grafik powinien dostać tekst i go dopasować żeby estetycznie wyglądał. A dostarczeniem profesjonalnego tekstu, bez błędów gramatycznych powinien się zająć Copywriter. To, że idzie się po taniości i grafik zajmuje się tym co powinien copywriter... A copywriter to teraz zajmuje się "dziennikarstwem"... To już inna para kaloszy 🤣 I nie rozumiem z tym Chatem GPT. W sensie, że jak grafik złożył pracę to miał ją w chacie sprawdzić bo ten mu powie o wiszących spójnikach? Ni mam pojęcia o takich rzeczach 😬 uczyłam grafiki, jakieś siedem lat temu i wtedy takich rzeczy nie było...

frambuesa • rok temu
Ja pracuję jako copy często w pracy i grafikowi dostarczam gotowy tekst - grafik nie ma go nawet czytać tylko kopiuj wklej i tyle, jego treść nie interesuje - jego praca to ładnie to skomponować itp ☺️

No ja jako grafik często też ogarniam tekst, w sensie układam go ładnie, np. Bez wiszących spójników 😅😅

frambuesa
frambuesa
11.69k•rok temu
maktao • rok temu
Widzę po zdjęciach olejek z testowania i zastanawiam się, czemu takie produkty trafiają na rynek - z błędami typograficznymi na opakowaniach… już przy nudmuses mialam trigger jak zobaczyłam te randomowe rozstrzelania w tekście na kartoniku, a teraz kropka po nazwie kosmetyku, podczas gdy w języku polskim kropka jest po zdaniu. Wyjątkiem jest tołpa, która ma swoją narrację, ale stosują ją konsekwentnie z kropką po nazwie. 🫣

Szeptucha • rok temu
Z jednej strony wydaje mi się to czepianiem 🤪 bo jeżeli firma jest mała, rodzinna to zanim by wydała kosmetyk musiała by współpracować z profesjonalnym copywriterem a może nie mieć o tym zielonego pojęcia... A współpraca z kimkolwiek wydłuża proces produkcji oraz zwiększa koszta. Dla małej firmy może to być zabójcze... Z drugiej tak jak @Ametystova zauważyła - ludzie kupują oczami. Przez opakowania i cały branding kosmetyki White three w ogóle mnie nie zachęcały do zakupu... Dostałam je w prezencie. Okazały się na prawdę świetne i warte uwagi ❤️.

maktao • rok temu
Błędy składu nie zależą raczej od copywritera, a od grafika i nawet w Canvie projekty są spoko na bare minimum. Podstawy projektowania czy składu to jedno zapytanie czatu GPT i zostawianie wiszącego spójnika pojawia się w radach czatu z darmowej wersji

Szeptucha • rok temu
Wydaje mi się, że grafik powinien dostać tekst i go dopasować żeby estetycznie wyglądał. A dostarczeniem profesjonalnego tekstu, bez błędów gramatycznych powinien się zająć Copywriter. To, że idzie się po taniości i grafik zajmuje się tym co powinien copywriter... A copywriter to teraz zajmuje się "dziennikarstwem"... To już inna para kaloszy 🤣 I nie rozumiem z tym Chatem GPT. W sensie, że jak grafik złożył pracę to miał ją w chacie sprawdzić bo ten mu powie o wiszących spójnikach? Ni mam pojęcia o takich rzeczach 😬 uczyłam grafiki, jakieś siedem lat temu i wtedy takich rzeczy nie było...

frambuesa • rok temu
Ja pracuję jako copy często w pracy i grafikowi dostarczam gotowy tekst - grafik nie ma go nawet czytać tylko kopiuj wklej i tyle, jego treść nie interesuje - jego praca to ładnie to skomponować itp ☺️

Szeptucha • rok temu
I to, że się nie stawia kropki po nazwie produktu wydaje mi się, że to copywriter powinien napisać, w sensie taki tekst bez kropki dostarczyć? 🤔 A jak takie opakowanie już jest, że tak powiem złożone i teoretycznie gotowe do druku to copywriter jeszcze to sprawdza przed wysłaniem do drukarni? Czy to już raczej klient zatwierdza, że mi się podoba i copywriter gotowej wersji nie widzi?

Myślę że tu zależy od firmy i jak pracują i gdzie zlecają. Według mnie i klient i copywriter powiem zobaczyć ostateczna wersja, albo jak sam klient to porównać tekst z tym co dał copywriter ☺️ Ja jeszcze zczytuje stronę np po postawieniu przez informatyka zanim będzie publikowana bo wiadomo że gdzieś się może coś przesunąć, źle kliknąć albo coś ☺️

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•rok temu
maktao • rok temu
Widzę po zdjęciach olejek z testowania i zastanawiam się, czemu takie produkty trafiają na rynek - z błędami typograficznymi na opakowaniach… już przy nudmuses mialam trigger jak zobaczyłam te randomowe rozstrzelania w tekście na kartoniku, a teraz kropka po nazwie kosmetyku, podczas gdy w języku polskim kropka jest po zdaniu. Wyjątkiem jest tołpa, która ma swoją narrację, ale stosują ją konsekwentnie z kropką po nazwie. 🫣

Szeptucha • rok temu
Z jednej strony wydaje mi się to czepianiem 🤪 bo jeżeli firma jest mała, rodzinna to zanim by wydała kosmetyk musiała by współpracować z profesjonalnym copywriterem a może nie mieć o tym zielonego pojęcia... A współpraca z kimkolwiek wydłuża proces produkcji oraz zwiększa koszta. Dla małej firmy może to być zabójcze... Z drugiej tak jak @Ametystova zauważyła - ludzie kupują oczami. Przez opakowania i cały branding kosmetyki White three w ogóle mnie nie zachęcały do zakupu... Dostałam je w prezencie. Okazały się na prawdę świetne i warte uwagi ❤️.

maktao • rok temu
Błędy składu nie zależą raczej od copywritera, a od grafika i nawet w Canvie projekty są spoko na bare minimum. Podstawy projektowania czy składu to jedno zapytanie czatu GPT i zostawianie wiszącego spójnika pojawia się w radach czatu z darmowej wersji

Szeptucha • rok temu
Wydaje mi się, że grafik powinien dostać tekst i go dopasować żeby estetycznie wyglądał. A dostarczeniem profesjonalnego tekstu, bez błędów gramatycznych powinien się zająć Copywriter. To, że idzie się po taniości i grafik zajmuje się tym co powinien copywriter... A copywriter to teraz zajmuje się "dziennikarstwem"... To już inna para kaloszy 🤣 I nie rozumiem z tym Chatem GPT. W sensie, że jak grafik złożył pracę to miał ją w chacie sprawdzić bo ten mu powie o wiszących spójnikach? Ni mam pojęcia o takich rzeczach 😬 uczyłam grafiki, jakieś siedem lat temu i wtedy takich rzeczy nie było...

frambuesa • rok temu
Ja pracuję jako copy często w pracy i grafikowi dostarczam gotowy tekst - grafik nie ma go nawet czytać tylko kopiuj wklej i tyle, jego treść nie interesuje - jego praca to ładnie to skomponować itp ☺️

I to, że się nie stawia kropki po nazwie produktu wydaje mi się, że to copywriter powinien napisać, w sensie taki tekst bez kropki dostarczyć? 🤔
A jak takie opakowanie już jest, że tak powiem złożone i teoretycznie gotowe do druku to copywriter jeszcze to sprawdza przed wysłaniem do drukarni? Czy to już raczej klient zatwierdza, że mi się podoba i copywriter gotowej wersji nie widzi?

frambuesa
frambuesa
11.69k•rok temu
maktao • rok temu
Widzę po zdjęciach olejek z testowania i zastanawiam się, czemu takie produkty trafiają na rynek - z błędami typograficznymi na opakowaniach… już przy nudmuses mialam trigger jak zobaczyłam te randomowe rozstrzelania w tekście na kartoniku, a teraz kropka po nazwie kosmetyku, podczas gdy w języku polskim kropka jest po zdaniu. Wyjątkiem jest tołpa, która ma swoją narrację, ale stosują ją konsekwentnie z kropką po nazwie. 🫣

Szeptucha • rok temu
Z jednej strony wydaje mi się to czepianiem 🤪 bo jeżeli firma jest mała, rodzinna to zanim by wydała kosmetyk musiała by współpracować z profesjonalnym copywriterem a może nie mieć o tym zielonego pojęcia... A współpraca z kimkolwiek wydłuża proces produkcji oraz zwiększa koszta. Dla małej firmy może to być zabójcze... Z drugiej tak jak @Ametystova zauważyła - ludzie kupują oczami. Przez opakowania i cały branding kosmetyki White three w ogóle mnie nie zachęcały do zakupu... Dostałam je w prezencie. Okazały się na prawdę świetne i warte uwagi ❤️.

maktao • rok temu
Błędy składu nie zależą raczej od copywritera, a od grafika i nawet w Canvie projekty są spoko na bare minimum. Podstawy projektowania czy składu to jedno zapytanie czatu GPT i zostawianie wiszącego spójnika pojawia się w radach czatu z darmowej wersji

Szeptucha • rok temu
Wydaje mi się, że grafik powinien dostać tekst i go dopasować żeby estetycznie wyglądał. A dostarczeniem profesjonalnego tekstu, bez błędów gramatycznych powinien się zająć Copywriter. To, że idzie się po taniości i grafik zajmuje się tym co powinien copywriter... A copywriter to teraz zajmuje się "dziennikarstwem"... To już inna para kaloszy 🤣 I nie rozumiem z tym Chatem GPT. W sensie, że jak grafik złożył pracę to miał ją w chacie sprawdzić bo ten mu powie o wiszących spójnikach? Ni mam pojęcia o takich rzeczach 😬 uczyłam grafiki, jakieś siedem lat temu i wtedy takich rzeczy nie było...

Ja pracuję jako copy często w pracy i grafikowi dostarczam gotowy tekst - grafik nie ma go nawet czytać tylko kopiuj wklej i tyle, jego treść nie interesuje - jego praca to ładnie to skomponować itp ☺️

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•rok temu
maktao • rok temu
Widzę po zdjęciach olejek z testowania i zastanawiam się, czemu takie produkty trafiają na rynek - z błędami typograficznymi na opakowaniach… już przy nudmuses mialam trigger jak zobaczyłam te randomowe rozstrzelania w tekście na kartoniku, a teraz kropka po nazwie kosmetyku, podczas gdy w języku polskim kropka jest po zdaniu. Wyjątkiem jest tołpa, która ma swoją narrację, ale stosują ją konsekwentnie z kropką po nazwie. 🫣

Szeptucha • rok temu
Z jednej strony wydaje mi się to czepianiem 🤪 bo jeżeli firma jest mała, rodzinna to zanim by wydała kosmetyk musiała by współpracować z profesjonalnym copywriterem a może nie mieć o tym zielonego pojęcia... A współpraca z kimkolwiek wydłuża proces produkcji oraz zwiększa koszta. Dla małej firmy może to być zabójcze... Z drugiej tak jak @Ametystova zauważyła - ludzie kupują oczami. Przez opakowania i cały branding kosmetyki White three w ogóle mnie nie zachęcały do zakupu... Dostałam je w prezencie. Okazały się na prawdę świetne i warte uwagi ❤️.

maktao • rok temu
Błędy składu nie zależą raczej od copywritera, a od grafika i nawet w Canvie projekty są spoko na bare minimum. Podstawy projektowania czy składu to jedno zapytanie czatu GPT i zostawianie wiszącego spójnika pojawia się w radach czatu z darmowej wersji

Wydaje mi się, że grafik powinien dostać tekst i go dopasować żeby estetycznie wyglądał. A dostarczeniem profesjonalnego tekstu, bez błędów gramatycznych powinien się zająć Copywriter.

To, że idzie się po taniości i grafik zajmuje się tym co powinien copywriter... A copywriter to teraz zajmuje się "dziennikarstwem"... To już inna para kaloszy 🤣

I nie rozumiem z tym Chatem GPT. W sensie, że jak grafik złożył pracę to miał ją w chacie sprawdzić bo ten mu powie o wiszących spójnikach?
Ni mam pojęcia o takich rzeczach 😬 uczyłam grafiki, jakieś siedem lat temu i wtedy takich rzeczy nie było...

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.