
zaskórniki zamknięte i sucha skóra
ostatnio moja skóra znacznie się przesuszyła, do tego stopnia, że odchodzą mi suche skórki na nosie i czole. peelingi nie pomagają, kremy nawilżające też nie..
do tego doszedł problem zaskórników zamkniętych - pojedyncze górki z czopem na policzkach, po bokach ust i na brodzie. już nie mam siły z tym walczyć, wyciskanie pomaga tylko chwilowo, plasterki na wągry nie działają...
POMOCY! czytałam, że sprawdza się Atrederm, ale dziewczyna, która go stosowała miała tłustą cerę, nie wiem czy sprawdziłby się przy mojej..
czytałam też, że pomocna jest seria La Roche Effaclar żel do mycia i krem duo+, ale kosztują majątek i boję się, że się u mnie nie sprawdzą.
jak możecie, to podbijajcie proszę!
właśnie tak mi się zdawało, że to lipa.. bardziej na zasadzie "drzwi otwartych - wypróbuj każdy zabieg za 50zł"
bo mi kosmetyczka właściwie powiedziała ze na noc mogę jakiś krem nawilżający nałożyć ale żadnego makijazu jak moge najdłużej bo skóra wszystko teraz wciaga, i kupiłam sobie te serum juz na zas , kiedy mogę go użyć jak myślisz? po tygodniu?
Po mikrodermabrazji ,kosmetyczka robi sama okład zazwyczaj z alg morskich lub witaminowy.
Ty po mikrodermabrazji niczym przez cały dzień nie smaruj buzi i już broń boże makijaż
Jakbyś to użyła po mikrodermabrazji to ,o matko ,ja bym nie ryzykowała z tym składem.
@cleogosia co powiesz o tym serum - http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=69368 ? znasz je jak myślisz nadaje się na nakładanie po mikrodermabrazji? czy skład jest ok z punktu widzenia fachowca ?
@cleogosia mogę Cię jeszcze raz wykorzystać? dzwoniłam do tego salony, od grouponu, który wrzucałam wyżej. i Pani mi powiedziała, że w cenę wliczone są zabiegi z tej listy, które będą do mnie pasować, czyli nie wszystkie. i że są to skrócone formy, np mikrodermabrazja 5-10min, ultradźwięki i coś tam. więc już nie wiem, czy to taki dobry patent. nie mogła za dużo rozmawiać, ma do mnie oddzwonić, ale właśnie przeczytałam w poście "mikrodermabrazja" - zabieg 50min.. to to 5-10 wygląda jakoś marniutko, nie?
pharmaceris ma dobry żel oczyszczający polecam
http://www.pharmaceris.pl/pl/oczyszczanie-twarzy/56/antybakteryjny-zel-myjacy-t-do-twarzy-puri-sebogel/394
Oczyszczanie twarzy zależy od kosmetyczki. Ja miałam robione ze zniżką bo chodziłam dość długo i mój stan skóry polepszył się. Niestety od lipca przestałam chodzić i widzę trochę zaskórniaków na policzkach. Ja płaciłam 50zł normalnie kosztowało 80zł.
Dobrze było by jak radzą Ci dziewczyny pójść do kosmetyczki. Jeśli aż tak bardzo szkoda Ci pieniędzy to zakup jakiś dobrze oczyszczający peeling i krem antybakteryjny,
Po pierwsze to masz cerę mieszaną przy, której ważne jest stosowanie odpowiednich kosmetyków. W przypadku bardzo suchej cery na nosie i czole proponuje delikatne peelingi enzymatyczne by bardziej nie podrażnić skóry oraz kremy nawilżające ale tylko na suche miejsca! Inaczej będziesz miała jeszcze więcej wągrów przez zapchaną skórę. Dermatolog może pomóc, kosmetyczka również jednak byś potrzebowała ok 3 zabiegów by się pozbyć ,,dziadostwa'' i jak coś to kosmetyczka tylko taka, która robi zabiegi elektryczne! Nie pozwól na wyciskanie zaskórników bo się rozprzestrzenią na twarzy to raz a dwa mogą się zrobić dziury:/
polecam również domowe plasterki na wągry przepisy są na necie. Pomagają w porównaniu do tych drogeryjnych Do tego zmiana diety. Zaskórniki często powoduje zła dieta mianowicie ostre, słone i słodkie jedzenie.
znalazłam na stronie pharmaceris fajny krem na te suche skórki, może którąś zainteresuje http://www.pharmaceris.pl/pl/pielegnacja-specjalistyczna-2/59/kojacy-krem-do-twarzy-spf-15-dla-skory-lojotokowej-zaczerwienionej-sklonnej-do-luszczenia-octopirox/369
u mnie w okolicy 50zł za konsultację.. no chyba, że od razu weźmiesz jakiś zabieg to wtedy "za darmo". dlatego najpierw wolałabym poratować się sama, zwłaszcza, że problem nie jest jakiś dramatyczny, po prostu nie wygląda najlepiej..
Ależ oczywiście,jeżeli sa male to można próbowac samemu,jednakże jeżeli ta "akcja" nie wypali i zrobi sie większą krzywdę to uwierz mi potem kosmetyczki klną w duszy ^_^
Już nie raz tak miałam i myślałam,że wyjdę z siebie,a niezłe laski czasami sie trafiają ,a potem "Niech mi Pani pomoże,bo nie moge na siebie patrzeć"
Ja np robie konsultacje darmowo,konsultacje powinny byc darmowe,ale niestety niektore kosmetyczki chca sie tylko dorobic i biora hajs za cos co powinno byc darmowe
Ja żyłam cały czas w przekonaniu, że moja skóra jest sucha jak wiór. Nigdy nie miałam problemu świecenia się, zawsze obecne były suche skórki. Stosowałam kosmetyki do cery suchej i wrażliwej. Po wizycie u dermatologa jedyne co się potwierdziło, to to, że twarz jest wrażliwa i alergiczna. Kobitka stwierdziła, że skóra sucha nie ma innych problemów niż odwodnienie. Trądzik/zaskórniki to towarzysze skóry mieszanej/tłustej, która może być również mocno przesuszona.
Po dwóch miesiącach kuracji kwasem, który sama sobie dobrałam zauważam, że nos bardziej się przetłuszcza, a skórek jest mniej. Na szczęście głupie zaskórniki prawie wszystkie zniknęły, a miałam ich co najmniej 40 na żuchwie
@cleogosia zawsze mogę poradzić i przekazać dziewczynie to, co pomogło mi... Przy kilku zaskórnikach wcale nie potrzebna jest konsultacja i małymi kroczkami można próbować samemu się ich pozbyć (oczywiście, że lepiej się kogoś poradzić, ale kto to zrobi za darmo?). Gorzej, jeśli problem (tak, jak u mnie) będzie się nasilał to wtedy najlepszy będzie dermatolog, nie kosmetyczka.
a wie może któraś ile mneij wwięcej kosztuje oczyszczania twarzy > Byłyście polecacie, czy może jednak to też nei pomaga ?
Mam cerę mocno mieszaną - niby szybko się przetłuszcza i mocno błyszczy, ale jest ewidentnie mało nawilżona i często mam suche skórki. Miałam też ogromny problem z grudkami na czole. Pozbyłam się ich stosując:
- żel do mycia twarzy na wągry z Clean&Clear (ok. 15 zł)
- krem do twarzy przeciw trądzikowi, Ziaja (ok. 10 zł) - leczy pryszcze ale nie matuje (również nie natłuszcza), daje odpowiedni poziom nawilżenia
- serum z kwasami 10% z Bielendy (ok. 30 zł)
Głównie serum mi pomogło, bo powoli złuszczało skórę i brud z grudek się uwolnił.
Dodatkowo stosowałam co drugi dzień maseczki do twarzy, wszystkie z kwasami lub glinkami.
Zrezygnowałam przy tym ze wszelkich pudrów. Chociaż w sumie jedyny puder jaki mogę używać to kompaktowy z Manhattanu antybakteryjny.
Dzisiaj nie mam na twarzy ani jednego pryszcza.