Tusz idealny, istnieje?
Strona 2 / 2
Ja ciągle to polecam - Miss Sporty Pump up Booster. Ma grubą szczoteczkę, ale wystarczy ją dobrze otrzeć z tuszu i umiejętnie aplikować na rzęsy. Jej wygięty kształt pozwala zdziałać cuda na rzęsach. Jeśli chodzi o mnie, pierwsze staram się je delikatnie podnieść, nanoszę niewiele tuszu, potem to samo z drugim okiem, po czym wracam do poprzedniego i maluję już mocniej. Ładnie pogrubia i podnosi rzęsy. Uważam jednak jak kupię nowy, by właśnie nie było na nim za dużo tuszu. Spróbować możesz, jego cena w Rossmanie wynosi ok 20 zł, więc w innych drogeriach można pewnie złapać ciut taniej. Tusz się dobrze zmywa i nie rozmazuje Wrzucam jeszcze swoje zdjęcie, rzęsy są tu dobrze widoczne, pomalowane tuszem miss sporty.
Ja polecam zastosowanie bazy przed każdym malowaniem rzęs mascarą. Ja używam taką zwykłą z Eveline 8w1 Total Action - ona fajnie pogrubia i wydłuża rzęsy. Po minucie aplikuję na nią mascarę i każdy myśli, że mam sztuczne rzęsy Moje najlepsze mascary to Miss Sporty Pump Up Booster, YSL The Shock ( miałam miniaturkę i była świetna) i teraz testuję od kilku tygodni Golden Rose Wonder Lash 12 x Volume & Lash Fit i chyba już przy niej pozostanę, bo świetnie się spisuje.
Ja po przedłużaniu rzes (ponad rok) odprowadzałam je do porządku kilka miesięcy , były takie biedne króciutkie 😹
Niestety nie bo miałam go jakiś czas temu ,zaczęłam doczepiac rzęsy i go oddałam ale chyba czas do niego wrócić !
Dla mnie idealny jest Volume Reveal z Bourjois . Ma silikonową szczoteczkę, która pięknie rozdziela rzęsy. Daje efekt uniesienia i rozdzielenia, a dzięki temu, że nie skleja rzęs, można nakładać go w kilku warstwach, uzyskując mega objętość.
Helena Rubinstein surrealist everfresh jego cena to 140 zlotych ale tusz rewelacja !