Praca rossmann
Strona 2 / 2
To stawki w Warszawie, więc może dlatego lepsze
11,50 to słyszałam to dawniej, a teraz czytam w internecie że dają 15,00 obecnie więc jeśli jest się studentką to 13,50 więc spoko, ciekawa jestem czy to prawda tak czy siak mój kumpel który siedzi jakiś czas na ochronie tam, ma mieć podwyżkę i po podwyżce ma mieć 2700 na czysto
Dźwiganie to też kwestia sklepu, bo na dostawie nocnej zwykle są faceci, którzy się tym zajmują ;-)
Słyszałam, że bardzo często padają pytania typu "co byś zrobiła w takiej sytuacji..." "Jak zareagowałabyś na..." i kiedyś znajoma musiała nakłonić do kupna jakiegoś droższego kremu.
Jeśli w moim byłaby taka stawka to sama chętnie bym poszła Kiedyś któraś z Clouders pisała, że dostała pracę w Rossmannie, niestety nie pamiętam nicku
Ja tam dźwigania się nie boję, po studiach planuję iść do wojska, więc będzie dobry trening...
Mogłabyś napisać jakie to były przykładowe pytania?
Hm, no nie wiem ja słyszę same dobre opinie
Pewnie to zależy od kierownika sklepu W moim mieście dziewczyny narzekają na dźwiganie pudeł itp. Ale koleżanka pracująca tam, dostała szminkę Loreala na Mikołajki od Menagerki więc jakieś plusy też są
Ja byłam kiedyś na rozmowie o pracę i to był jakiś żart. Pytania jakbym się starała o stanowisko prezesa, mocno ingerujące w życie prywatne. Poza tym rozmowa o pracę, na stanowisko "wykładania towaru" odbywała się w hotelu w sali konferencyjnej. Co dla mnie już było śmieszne Niemalże usłyszałam "wstań, okręć się, przejdź itd" jakbym kurde musiała spełniać jakieś kryteria miss wyglądu. Dla mnie to była totalna żenada, rozmawiałam z nimi normalnie, szczerze, oczywiście nie zostałam przyjęta, mimo, że uważam, że nie powinny mieć mi nic do zarzucenia... Straciłam tylko czas. Rozmowa trwała 30 - 40 minut. Gdzie tego dnia mi samochód nie odpalił i biegłam na nią przez pół miasta.