Ryanair - bagaż
Strona 2 / 2
to na serio zależy od pracownika, który Cie będzie "przepuszczał"....nie raz miałam przekroczony gabaryt i nic nie było, spokojnie weszłam na pokład....ale ostatnio miałam ten sam plecak co zawsze (i jak zawsze wypchany do granic możliwości ;P) na lajcie idę na odprawę i LIPA - babka mi się przyczepiła, że zły gabaryt jest (wyciągnęła metrówkę ) i musiałam kilka rzeczy wyrzucić do kosza/////...taką podjęłam decyzję, bo ich wartość była niższa niż koszt dodatkowego bagażu...więc wolałam je wywalić niż płacić za dodatkowy bagaż)
także są ludzie i LUDZIE...kwestia fartu....
Różnie to z nimi bywa, głównie zależy od humoru obsługi. Ja nie raz leciałam z plecakiem i torebką jako bagażem podręcznym i nikt nic nie mówił, a mojej mamie (i reszcie kobiet) ostatnio paniusia kazała pakować torebkę do walizki bo absolutnie nie może wnieść dwóch sztuk. Dlatego - lepiej przygotować się na to, że nie będą uprzejmi...
Dobrze, że nie kupowałam sztywnej, tylko "torbowatą"
Najgorsze jest to, że mój laptop ma 40x26 w torbie i chciałabym go wziąć właśnie jako tą mniejszą torebkę, ale boję się, że nie przejdzie
@alex909 jak leciałam z torbą to też raz wyjęłam kilka rzeczy i dopiero ją włożyłam jak nikt nie patrzył jednak z walizką to bym musiała jej kółka poucinać jedynie bo nijak by nie weszła
Ja ile razy miałam torbę większą od tego stojaka i nikt nawet nie zwrócił uwagi A jak jest większa i będą kazali włożyć to trzeba ucisnąć na maksa
@sacharoza z mniejszą torebką właśnie nigdy nie miałam problemu, a ostatnio jak leciałam to miałam na pewno ponad wymiar tak jak i 90% kobiet, które leciały
więc wydaje mi się, że oni jednak bardziej zwracają uwagę na walizki. chociaż tak jak mówię to wszystko zależy od osoby z tego co zauważyłam
haha nie no jest takie specjalne miejsce i jak wsadziłam tam walizkę to mi delikatnie wystawała tylko a teoretycznie powinna się cała zmieścić
Ale trafiłaś
Też będę lecieć tą linią we wrześniu i się zastanawiam jak to z tą torebką będzie
To zależy na kogo trafisz i jak dużo Ci przekracza. Teraz coraz rzadziej już mierzą i ważą walizki jednak cały czas trafiają się osoby, które Ci nie przepuszczą. Mój tata leciał kilka razy z walizką i za każdym razem go przepuszczali, a ja ją wzięłam i musiałam płacić 40 funtów bo Pani była strasznie nie miła, a przekraczało mi dosłownie 1-1,5cm. Jedyne o co zapytała to "płaci Pani kartą czy gotówką?". Także nie chce straszyć, ale lepiej uważać