GlamRock
GlamRock
3.84k•9 lat temu

Nauka chodzenia na obcasie - Jakieś rady?

Kochane jak w temacie. Mam problem z chodzeniem na obcasie, choć nie jest to problem dotyczący wszystkich butów. Nie mam tego problemu jeśli chodzi o botki czy koturny, bo w tych czuję się dobrze, noga jest stabilna i mogę nawet biegać. Niestety problem pojawia się gdy chodzi o jakieś ładne szpilki i nie chodzi tutaj o platformy czy obcasy 10 +, a te niższe 8 cm. Nie potrafię się nauczyć, a ćwiczenia w domu niestety odpadają. Zależy mi by do maja się nauczyć, bo jedziemy z moim do Wrocławia na uroczystość rodzinną i nie chciałabym do sukienki znów zakładać balerin, a coś na podwyższeniu muszę mieć by nie wyglądać jak krasnal ogrodowy przy własnym facecie , zaznaczę że ja mam 165 cm a K. 193 cm Także różnica jest.

Kochane czy macie jakieś rady bym nauczyła się pięknie chodzić w szpilkach?

owieczka
owieczka
2.45k•9 lat temu
rena442 • 9 lat temu
@owieczka hahhah :D od razu wyobraziłam sobie jak taka malutka dziewczyneczka śmiga na palcach jak tofik z ani mru mru xd

@rena442 rozwaliłaś mnie tym opisem jak następnym razem go spotkam to stanę sobie koło niego na paluszkach i zrobię z nim zdjęcie

rena442
rena442
4.13k•9 lat temu

@owieczka hahhah od razu wyobraziłam sobie jak taka malutka dziewczyneczka śmiga na palcach jak tofik z ani mru mru xd

ove3
ove3
2.56k•9 lat temu

Niestety tylko ćwiczenia pomogą

nazwa001
nazwa001
5.6k•9 lat temu
lichee • 9 lat temu
Matko jak ja bym chciała umieć chodzić na obcasach wy,ższych niż 5 cm :D sa piękne, ale ze wzgledu na kontuzję duzego palca mam trudnosci z chodzeniem :( a tu ślub...

Ja na ślub wybrałam buty o obcasie 5 cm i to grubszym grunt to wygoda.

kitekatu
Nieznany profil
3.05k•9 lat temu
lichee • 9 lat temu
Matko jak ja bym chciała umieć chodzić na obcasach wy,ższych niż 5 cm :D sa piękne, ale ze wzgledu na kontuzję duzego palca mam trudnosci z chodzeniem :( a tu ślub...

Wierz mi, gdyby mogła jeszcze raz przeżyć swój ślub to wybrałabym buty na obcasie mniejszym niż 5 cm albo baleriny..

lichee
lichee
2.43k•9 lat temu

Matko jak ja bym chciała umieć chodzić na obcasach wy,ższych niż 5 cm sa piękne, ale ze wzgledu na kontuzję duzego palca mam trudnosci z chodzeniem a tu ślub...

owieczka
owieczka
2.45k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
Uh, mam podobny problem. Ale zauważyłam, że jak przez dłuższy okres czasu nosiłam botki i założyłam szpilki to było mi trochę łatwiej i dłużej mogłam w nich chodzić, niż kiedy np przez miesiąc ciągle na płaskim a potem nagle jakieś szpilki. Mam właśnie 8cm, ale no.. Raz, że nie czuję się pewnie a dwa, że nie są super wygodne. Żadne szpilki z jakimi miałam do czynienia nie były wygodne. :c

GlamRock • 9 lat temu
ja się zastanawiam teraz, czy nie poszukać czegoś na słupku, ale chyba nic na 8cm nie znajdę :(

Znajdziesz spokojnie, ja mam właśnie buty tej wysokości na troszkę grubszym obcasie i nawet daję radę w nich śmigać, z tym, że właśnie im rzadziej tym gorzej, więc po prostu staraj się chodzić jak najwięcej na obcasach żeby dojść do wprawy

@rena442 jak napisałaś o tym chodzeniu na palcach to sobie przypomniałam, że ja w przedszkolu zawsze chodziłam na palcach Ludzie się ze mnie śmieli że chcę bardziej urosnąć a ja się najwyraźniej po prostu do obcasów szykowałam

GlamRock
GlamRock
3.84k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
Przede wszystkim zacznij od niższych np. 4-5 cm i stopniowo przechodź na wyższe, wtedy nie tylko stopa ale i mięśnie łydek się przyzwyczają. Chodzenie po domu jest dobre ale ja polecam chodzić po dywanie bo na panelach obcasy się ślizgają i można sobie 'wykoślawić' buty - dokładnie tak sobie zrobiłam przed weselem ;/ I dla mnie w chodzeniu na obcasie najważniejsza jest naturalność - staram się chodzić jak w adidasach, stawać na obcasie i przenosić ciężar ciała na przód bo niektóre dziewczyny chodzą na zgiętych kolanach i stawiają płasko stopy co wg mnie wygląda komicznie :)

GlamRock • 9 lat temu
Akurat jeśli chodzi o naturalność w chodzeniu na obcasach to gdy sama o tym zapomnę to szybko mi mój K. o tym przypomni :P

Nieznany profil • 9 lat temu
To dobrze :) A przy okazji polecam filmik jak NIE chodzić w szpilkach :D I akurat jest to dobry przykład jak dziewczyny chodzą na zgiętych kolanach :) https://www.youtube.com/watch?v=TSzfmED55iY

Dzięki

kitekatu
Nieznany profil
3.05k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
Przede wszystkim zacznij od niższych np. 4-5 cm i stopniowo przechodź na wyższe, wtedy nie tylko stopa ale i mięśnie łydek się przyzwyczają. Chodzenie po domu jest dobre ale ja polecam chodzić po dywanie bo na panelach obcasy się ślizgają i można sobie 'wykoślawić' buty - dokładnie tak sobie zrobiłam przed weselem ;/ I dla mnie w chodzeniu na obcasie najważniejsza jest naturalność - staram się chodzić jak w adidasach, stawać na obcasie i przenosić ciężar ciała na przód bo niektóre dziewczyny chodzą na zgiętych kolanach i stawiają płasko stopy co wg mnie wygląda komicznie :)

GlamRock • 9 lat temu
Akurat jeśli chodzi o naturalność w chodzeniu na obcasach to gdy sama o tym zapomnę to szybko mi mój K. o tym przypomni :P

To dobrze A przy okazji polecam filmik jak NIE chodzić w szpilkach I akurat jest to dobry przykład jak dziewczyny chodzą na zgiętych kolanach
https://www.youtube.com/watch?v=TSzfmED55iY

GlamRock
GlamRock
3.84k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
Przede wszystkim zacznij od niższych np. 4-5 cm i stopniowo przechodź na wyższe, wtedy nie tylko stopa ale i mięśnie łydek się przyzwyczają. Chodzenie po domu jest dobre ale ja polecam chodzić po dywanie bo na panelach obcasy się ślizgają i można sobie 'wykoślawić' buty - dokładnie tak sobie zrobiłam przed weselem ;/ I dla mnie w chodzeniu na obcasie najważniejsza jest naturalność - staram się chodzić jak w adidasach, stawać na obcasie i przenosić ciężar ciała na przód bo niektóre dziewczyny chodzą na zgiętych kolanach i stawiają płasko stopy co wg mnie wygląda komicznie :)

Akurat jeśli chodzi o naturalność w chodzeniu na obcasach to gdy sama o tym zapomnę to szybko mi mój K. o tym przypomni

kitekatu
Nieznany profil
3.05k•9 lat temu

Przede wszystkim zacznij od niższych np. 4-5 cm i stopniowo przechodź na wyższe, wtedy nie tylko stopa ale i mięśnie łydek się przyzwyczają.
Chodzenie po domu jest dobre ale ja polecam chodzić po dywanie bo na panelach obcasy się ślizgają i można sobie 'wykoślawić' buty - dokładnie tak sobie zrobiłam przed weselem ;/
I dla mnie w chodzeniu na obcasie najważniejsza jest naturalność - staram się chodzić jak w adidasach, stawać na obcasie i przenosić ciężar ciała na przód bo niektóre dziewczyny chodzą na zgiętych kolanach i stawiają płasko stopy co wg mnie wygląda komicznie

GlamRock
GlamRock
3.84k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
Nauka chodzenia po domu a wyjście na zewnątrz to według mnie dwa różne światy, w domu masz płasko i nikt Cię nie widzi i nawet jak myślisz że się nauczyłaś to po wyjściu różne rzeczy się dzieją (nierówności, trawnik, nawet głupie wsiadanie do tramwaju) - ja tak miałam:D Więc ja gdybym się miała drugi raz uczyć to od razu bym w szpilkach wyszła, a nie męczyła stóp w domu:)

nazwa001 • 9 lat temu
dokładnie! chodzenie w szpilkach w domu a na zewnątrz czy nawet w jakiejś restauracji, no gdziekolwiek, to zupełnie coś innego. Uczyłam się chodzić w domu przed weselem chrzestnego, uważałam, że jest super, wyszłam w nich z domu i wielkie rozczarowanie. Dlatego proponuję chodzić na zewnątrz, chociażby do pobliskiego sklepu, w koło domu, itp. To dużo daje. Praktyka czyni mistrza. Jeśli jest Ci zimno w szpilkach teraz (a na pewno jest) to może rozejrzyj się za jakimiś botkami na szpilkach, są teraz w sklepach duże wyprzedaże zimowego obuwia i to w nich chodź. Tylko pamiętaj, żeby obcas był podobny do tego, jaki masz w butach, których chciałabyś chodzić później.

Tak na to nie patrzałam, nawet by mi do głowy nie przyszło by szukać botków na szpilce

nazwa001
nazwa001
5.6k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
Nauka chodzenia po domu a wyjście na zewnątrz to według mnie dwa różne światy, w domu masz płasko i nikt Cię nie widzi i nawet jak myślisz że się nauczyłaś to po wyjściu różne rzeczy się dzieją (nierówności, trawnik, nawet głupie wsiadanie do tramwaju) - ja tak miałam:D Więc ja gdybym się miała drugi raz uczyć to od razu bym w szpilkach wyszła, a nie męczyła stóp w domu:)

dokładnie! chodzenie w szpilkach w domu a na zewnątrz czy nawet w jakiejś restauracji, no gdziekolwiek, to zupełnie coś innego. Uczyłam się chodzić w domu przed weselem chrzestnego, uważałam, że jest super, wyszłam w nich z domu i wielkie rozczarowanie. Dlatego proponuję chodzić na zewnątrz, chociażby do pobliskiego sklepu, w koło domu, itp. To dużo daje. Praktyka czyni mistrza. Jeśli jest Ci zimno w szpilkach teraz (a na pewno jest) to może rozejrzyj się za jakimiś botkami na szpilkach, są teraz w sklepach duże wyprzedaże zimowego obuwia i to w nich chodź. Tylko pamiętaj, żeby obcas był podobny do tego, jaki masz w butach, których chciałabyś chodzić później.

GlamRock
GlamRock
3.84k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
Nauka chodzenia po domu a wyjście na zewnątrz to według mnie dwa różne światy, w domu masz płasko i nikt Cię nie widzi i nawet jak myślisz że się nauczyłaś to po wyjściu różne rzeczy się dzieją (nierówności, trawnik, nawet głupie wsiadanie do tramwaju) - ja tak miałam:D Więc ja gdybym się miała drugi raz uczyć to od razu bym w szpilkach wyszła, a nie męczyła stóp w domu:)

to jest argument, chyba jednak muszę wyjść żeby się nauczyć

GlamRock
GlamRock
3.84k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
Uh, mam podobny problem. Ale zauważyłam, że jak przez dłuższy okres czasu nosiłam botki i założyłam szpilki to było mi trochę łatwiej i dłużej mogłam w nich chodzić, niż kiedy np przez miesiąc ciągle na płaskim a potem nagle jakieś szpilki. Mam właśnie 8cm, ale no.. Raz, że nie czuję się pewnie a dwa, że nie są super wygodne. Żadne szpilki z jakimi miałam do czynienia nie były wygodne. :c

ja się zastanawiam teraz, czy nie poszukać czegoś na słupku, ale chyba nic na 8cm nie znajdę

GlamRock
GlamRock
3.84k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
Może spróbuj chodzić w domu, ale po dywanie, a jeśli nie masz to po starych ręcznikach- nie słychać tupania :)

o ręcznikach nie pomyślałam

paoleandra
Nieznany profil
3.2k•9 lat temu

Uh, mam podobny problem. Ale zauważyłam, że jak przez dłuższy okres czasu nosiłam botki i założyłam szpilki to było mi trochę łatwiej i dłużej mogłam w nich chodzić, niż kiedy np przez miesiąc ciągle na płaskim a potem nagle jakieś szpilki. Mam właśnie 8cm, ale no.. Raz, że nie czuję się pewnie a dwa, że nie są super wygodne. Żadne szpilki z jakimi miałam do czynienia nie były wygodne. :c

rena442
rena442
4.13k•9 lat temu
rena442 • 9 lat temu
Jak w domu nie możesz chodzić na obcasach to spróbuj chodzić na palcach :). Ja nie pamiętam żebym się tego uczyła, to po prostu przychodzi z praktyką :). Ćwicz i nie szukaj wymówek pogodowych! :D

GlamRock • 9 lat temu
kochana a od jakiego obcasa zaczynałaś? chodzi mi o wysokość

Najniższe w mojej kolekcji to 8 cm. Najwygodniej chodzi mi się w 10. Nie ma chyba innej rady jak tylko chodzić, chodzić i jeszcze raz chodzić

TheDream
Nieznany profil
3.67k•9 lat temu

Nauka chodzenia po domu a wyjście na zewnątrz to według mnie dwa różne światy, w domu masz płasko i nikt Cię nie widzi i nawet jak myślisz że się nauczyłaś to po wyjściu różne rzeczy się dzieją (nierówności, trawnik, nawet głupie wsiadanie do tramwaju) - ja tak miałam Więc ja gdybym się miała drugi raz uczyć to od razu bym w szpilkach wyszła, a nie męczyła stóp w domu

Sonrisaa
Nieznany profil
9.81k•9 lat temu

Może spróbuj chodzić w domu, ale po dywanie, a jeśli nie masz to po starych ręcznikach- nie słychać tupania

1 2
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.