Przeprowadzka, wasze doświadczenia
Strona 2 / 2
Szczesciara z Ciebie ze mialas kogos bliskiego w nowym miejscu zawsze jest ta swiadomosc ze masz niedaleko kogos kogo znasz i kto Ci pomoze w razie czego duzo km dzieli Cie od domu rodzinnego?
czy żałuję decyzji o przeprowadzce czy nie to w sumie sama do końca nie wiem z jednej strony tak bo nie przepadam za tym miastem, tzn nie czuję się tu najlepiej i troche mnie przytłacza z drugiej strony mam sporo korzyści, których raczej bym nie miała jakbym się nie przeprowadziła, np. brak większych problemów ze znalezieniem pracy także wszystko ma plusy i minusy, ważne żeby tych pierwszych było więcej
ostatni raz przeprowadzałam się niewiele ponad rok temu
na początek nie musiałam się martwic o lokum bo mieszkałam z siostrą a jak już się zadomowiłam to wynajęłam pokój na własną rękę, więc nie ukrywam że pod tym względem miałam o wiele łatwiej bo szukanie lokum w mieście, którego się nie zna nie jest łatwe nawet nie myślałam o wynajęciu mieszkania ze względów finansowych mieszkam w Warszawie a tu nawet pojedynczy pokój kosztuje miliony monet
związać koniec z końcem nie jest łatwo ale zawsze robię sobie przed wypłatą rachunek: jakie mam wydatki konieczne ( czynsz, rachunki itp), sprawy które chcę załatwić w tym miesiącu albo na które muszę odłożyć rzeczy które mogą poczeka. W ten sposób robię sobie budżet i wiem ile pieniędzy mam do swobodnej dyspozycji