(Nie)wyjazd
Strona 2 / 2
Skąd ja to znam... Ale trzeba uczyć się na błędach i być silnym, naprawdę niektórzy ludzie nie są warci naszego cennego czasu, życie jest zbyt krótkie, żeby tracić go na ludzi, którzy w głębi duszy mają Cię gdzieś i coś udają.
@Allexa32 Pewnie masz rację, tylko ja właśnie tak mam, że ja potem powiem ,,okej, nic sie nie stało'' i nie umiem długo się gniewać.
Z resztą to, ze każdy umie mnie kopnąc w tyłek obrazuje świetnie fakt, że znajomych, z którymi jakoś rozmawiam to mogę policzyć na palcach jednej ręki x.x
Jak ja nienawidzę odwoływania czegoś w ostatniej chwili...
+ Miałam najlepszą przyjaciółkę, gdy się rozeszłyśmy do innych szkół średnich to zaczęła mnie tak totalnie olewać, bez żadnej kłótni, bez żadnego powodu... Starałam się podtrzymać tę znajomość, paręnaście razy jeździłam do jej miasta gdzie mieszkała w internacie - do mnie nie przyjechała przez 3 lata ani razu, bo cały czas coś, zawsze musiałam się do niej dostosować, w zasadzie interesowna z niej strasznie osoba była - i nigdy nie potrafiła mi powiedzieć, że coś jej nie pasuje. W końcu stwierdziłam, że naprawdę nie ma co ciągnąć takich znajomości, bo to nie ma żadnego sensu i typiarę olałam ciepłym moczem. Coś się potem jeszcze odzywała ale już miałam ją gdzieś.
Więc - pomyśl czy warto ciągnąć tę znajomość na siłę, jeśli ktoś Cię olewa.
Niestety tak to czasem bywa w szczególności w sytuacjach ''odświeżania'' starych kontaktów. Ludzie, których kiedyś znaliśmy to nie te same osoby co wcześniej. Radziłabym się nie przejmować widzisz jak koleżanka Ciebie potraktowała, więc nie zależało jej na tym wyjeździe od samego początku do czego z czasem się przyznała. Myślała pewnie, że do tego momentu ''się jej zachcę''. Najlepiej to poszukać nowych znajomych. Ale dzisiaj trudną o dobrą koleżanką, a co dopiero przyjaciółkę.