potrzebne mi słowa otuchy !
Strona 2 / 2
No ok dobra rozumie, nie zdałaś, nie masz poprawki w sierpniu i poprawiasz klasę - rozumie Twoje załamanie i tak jak dziewczyny pisza będzie dobrze jeżeli w przyszłym roku się podniesiesz i zrobisz wszystko aby było lepiej
Ale z drugiej strony piszesz że zawiodłaś ojca ok rozumie, to nie jest łatwe ale wyżej piszesz że mieliście poważne problemy w rodzinie - więc to logiczne (dla mnie) ze mogłaś sobie z tym nie poradzić bo masz 16 lat, w gruncie rzeczy to jest najgorszy wiek w którym potrzebujemy rodziców, a jeżeli oni w jakiś sposób Cie ``zaniedbali`` to ta sytuacja jest tez ich winą więc nie możesz mysleć że kogoś zawiodłaś, owszem beda smutni bo chyba to rozumiesz ale zawiodłaś ? nie ! - napisałaś że ojciec się zmienił w stosunku do Ciebie - super bardzo się ciesze ale weź pod uwage że jeżeli teraz na równi stawiasz to że dla niego powinnaś zdać to moim zdaniem nie dobrze, bo mimo wszystko on miał łatwiejszą sytuacje Ty zagrabiłaś sobie w szkole gdzie trudno było już wyjść z tego ..
I dziewczyno nie myśl że kogoś zawiodłaś!
Porozmawiaj z nimi szczerze !
Jeżeli było by to np przez chłopaka to tak należy CI się nagana ale jeżeli były to poważne problemy rodzinne to absolutnie nie!
Skoro tata się zmienił i macie dobry kontakt, to na pewno będzie Ci łatwiej z nim porozmawiać. Wiem, że ciężko będzie przełknąć gorycz zawodu, ale tata na pewno doceni, jak szczerze o od serca z nim porozmawiasz i wytłumaczysz, że Tobie też jest przykro i że Ty też bardzo to przeżywasz.
No trudno, stało się. Przeczytałam w komentarzu wcześniej, że to przez problemy rodzinne. Skoro tak, rodzina powinna Cię zrozumieć. Powiedz im, że teraz będziesz się bardziej przykładać do nauki i oczywiście dotrzymaj słowa. Trzymaj się
@babeczka24 jak już myślałam , że się z tym pogodziłam to niestety znowu się zaczęło .. strach , łzy i wszystko inne co możliwe .
wiecie dziewczyny czego się najbardziej boję ? nie tego , że będę musiała powiedzieć ojcu , że nie zdałam , ale tego jak bardzo go przez to zawiodę . tato bardzo się w ciągu ostatnich miesięcy zmienił ( oczywiście na lepsze ) , wiele dla mnie zrobił , nigdy nie miałam z nim tak dobrego kontaktu jak teraz , a ja go tak po prostu zawiodę zamiast dać coś w zamian , okazać mu tą wdzięczność .
To nie jest żaden powód do strachu, ani do wstydu. Co prawda nie najlepiej się stało, ale każdy ma prawo do takich potknięć i każdy powinien to też zrozumieć. Najtrudniej będzie Ci pewnie uporać się z samą sobą, ale nie przejmuj się Kochana.. Co Cię nie zabije - wzmocni.
Tata na pewno bardzo Cię kocha i zrozumie.
Ja nigdy nie miałam takiej sytuacji, ale zdarza się. No nic na to nie poradzisz. Teraz może Ci się wydawać to tragedią, ale za kilka lat będziesz się z tego nawet śmiała. Zresztą co zrobi Twój tata jak mu powiesz? Wkurzy się? Też mu to nic nie da, bo to nie cofnie czasu. Nie ma co się łamać. Zresztą czasem tak bywa, że pewne sytuacje w życiu wychodza nam jednak na dobre.
Dla mnie ten rok był niesamowicie trudny, ale na szczęście dałam radę. Przeprowadzka od rodziców, samobójstwo przyjaciela, co weekend impreza. Po prostu zawaliłam szkołę, ale pod koniec wzięłam się nieco w garść i skończyłam 3 technikum z średnią 3,0. Tobie radziłabym po prostu na spokojnie pogadać i wyjaśnić, a za rok wziąć się tak w garść, aby oceny były super.
@Fabuleux będę trzymać za poprawkę z chemii ! mam nadzieję , że mój tato przyjmie to ze spokojem . na szczęście przed chwilą dzwoniła siostra , że wraca do domu także w razie czego będę miała wsparcie , bo na razie jestem kompletnie rozbita psychicznie .
@sliliie nie , sprawa nie ubiega się o chłopaka . mieliśmy problemy w rodzinie , i to poważne zresztą . już sytuacja opanowana , ale to wszystko na mnie bardzo wpłynęło . przez pewien czas nie miałam też na nic czasu , bo siostra w szpitalu , mama ciągle u siostry i w pracy , tato w pracy , a domem trzeba było się zająć . jakoś to będzie .
@monawerona miałam szansę na poprawkę , ale nie zdałam już pierwszego semestru z matmy ( chodziłam , poprawiałam , ale babka nie chciała mi zaliczyć pomimo tego , że miałam 9 pkt na 13 pkt ) . potem już sobie ze wszystkim odpuściłam , dlatego przenoszę się do zawodówki i będę robić liceum zaocznie , aby podejść do matury .
Teraz nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, jesteś świadoma błędu. Teraz musisz się spiąć i wziąć się za naukę. A na poprawkę we sierpniu nie miałaś szansy?
Rewolucje w życiu. Zastanawiam się co to może być i błagam, żeby to nie było przez chłopaka.
Ogólnie jest mi cholernie przykro, bo pamiętam ten dzień kilka miesięcy temu jak mając 19 lat musiałam powiedzieć rodzicom, że nie będę kontynuować nauki na pewnej uczelni, bo wybrałam nieodpowiedni dla siebie kierunek.
Patrząc na moją sytuację, musisz przestać się bać. Stało się i niestety się nie odstanie. Siadasz z nimi i mówisz. Nie ma co cię pocieszać.
Ja mam poprawkę z Chemii i powiedziałam rodzicom że młoda jestem że się zdarza a jak nie zdam to trudno oni na to że mi pomogą Każdy w życiu popełnia błędy a my się na nich uczymy Czasem nawet powtórka klasy nie jest końcem świata lepiej utrwalisz wszystko itd. Idź do taty i powiedz mu co ci leży na sercu i powiedz prawde ! Nie bój się to twoje życie rodzice powinni pomagać