Coś dla studentek prawa!
Strona 2 / 2
Jeżeli w Twojej miejscowości nie ma takich bezpłatnych porad, to na Twoim miejscu opisałabym tę sytuację na jakimś forum prawnym. http://forumprawne.org/ - ja najczęściej korzystam z tej strony jeśli mam jakieś pytania
Jeżeli się znęca to może zgłoś to gdzie? wiem, ze ciężko bo chodzi o najbliższą rodzinę, ale może potrzebna jest interwencja z zewnątrz.
@Tvinge bardzo dziękuję, potrzebuję jakichkolwiek informacji
@Asiuulka nie mamy niestety, szukałam i nic
Macie może jakiś kontakt/numer, gdzie za darmo będę mogła się dowiedzieć co zrobić? Jestem gotowa nawet się wyprowadzić, tylko tu pozostaje problem z mieszkaniem. Rozmawiałam z dalszą rodziną, która oczywiście od wszystkiego umywa rączki. Powiedzieli, żebym się nie wyprowadzała, bo już mieszkania nie odzyskam i zostanę bez niczego. Mama jakos w podobny sposób wyrolowała moją starszą siostrę przyrodnią (od strony ojca). Odnośnie mieszkania, moze macie jakąs poradę? Jeżeli mama spłaci mi moją część, czyli 1/3 jestem gotowa się wynieść, bo znęca się nade mną psychicznie wręcz. Wiem, że zotanę bez mieszkania, ale zawsze będą jakieś pieniądze.
Tak tak, przeczytałam ten wątek i właśnie się zastanawiam. Mogłabym tylko napisać jak przeczuwam - bo nie miałam jeszcze prawa rodzinnego. Słyszałam tylko o przypadkach pełnoletnich osób, które z ważnych powodów (np. alkoholizm rodzica) pisały podanie o przepisanie całości renty na siebie. Ale czy niepełnoletniej osobie może się to udać..? Nie wiem, postaram się czegoś na ten temat poszukać i dam znać.
rozumiem, więc poszukaj sobie w internecie darmowych porad prawnych Bo tutaj wydaje mi sie, ze @Tvinge studiuje prawo, więc może ona pomoże
rozumiem, tak jak mówiłam w kwestii prawa nie pomogę, ale tak wracając do pracy to może jakieś rękodzieło? bransoletki albo coś w tym stylu?
Możesz znaleźć pracę jako osoba niepełnoletnia. Można pracować od 16 roku życia, wykonywać lekkie prace. Zawsze to jakiś grosz. W kwestii prawnej się nie wypowiem, bo się nie znam
A mama? Z tego co się orientuję, to póki się uczysz, mama ma obowiązek Cię utrzymać, więc czegoś tu nie rozumiem. Obiady robisz sama, a śniadania i kolacje mama Ci daje? Tak samo papier i pasta, macie osobne?