Pauli20
Pauli20
8•4 lata temu

Lekarze

Uwaga na lekarzy.. Ostatnio lekarz przepisał mi lek - krem na twarz, miałam jakieś uczulenie. Na drugi dzień zniknęło , więc go nie kupiłam. I na moje szczęście! Inny lekarz poinformował mnie widząc, że miałam przepisany taki krem, że gdybym wyszła z nim na słońce, poparzyłby mi twarz! Lekarz, który go przepisał nic mi o tym nie powiedział. Zero zaleceń, informacji, przepisał i tyle twierdząc, że pomoże nie informując o czymś tak ważnym. Masakra.

Anna33
Anna33
1.17k•4 lata temu

Mojemu dziadkowi nie wykryto szybko udaru (lekarka rodzinna dziadka, konkretnie) zwaliła to na starość.... wyszło potem,że był sparaliżowany lewostronnie przez 7 lat i przykuty do łóżka.... mi znowu lekarka leczyla 2 miesiące antybiotykami,a.na końcu w szpitalu wylondowalam.... miałam też ataki na woreczek żółciowy, męczyłam się z 4 miesiące, lajdujac co tydzień albo w przychodni albo na pogotowiu, lekarka rodzinna nie chciała dać mi profilaktycznie na usg brzuch,żeby sprawdzić czy coś tam nie ma, stwierdziła, że skoro 3 lata wstecz podczas pobytu w szpitalu miałam robione usg brzucha i nic nie wyszło, to nie możliwe, żeby podczas tych 3 lat coś tam powstało...., W końcu trafiam na pogotowiu na lekarke, która mi dobrze zdiagnozowała, że to woreczek żółciowy i musiałam prosić lekarke rodzinną na litość ,żeby dała na usg brzucha i wyszło jak byk, że mam w woreczku kuleczki małe i jest on do usunięcia...

Adaaa84
Adaaa84
3.04k•4 lata temu
Adaaa84 • 4 lata temu
Ja nie mogę tych lekarzy naprawdę. Moja przyjaciółka miała torbiel na szyji a lekarz rodzinny bez żadnych badań jak tylko na nią popatrzył powiedział jej, że to rak na 90 %. Dopiero poszła robić gdzie indziej badania i wyszło zupełnie co innego a stracha takiego napędził, nie zastanawiając się nawet nad słowami..

jojoan • 4 lata temu
Miałam bardzo podobną sytuację, tyle że lekarka mi powiedziała, że pewnie mam nowotwór piersi (a swoją drogą poszłam do lekarza z innego powodu) i powiedziała to takim tonem od niechcenia, jakby się zastanawiała że po co ja w ogóle do niej przyszłam. Wróciłam zaryczana do domu, zapisałam się szybko prywatnie do lekarza, usg itp, a w piersiach nic nie było. Potem i tak byłam w szpitalu ale w związku z tym z czym faktycznie poszłam wtedy do lekarza, a nie z wymyślonym nowotworem piersi. Teraz z rodziną chodzimy do lekarki z powołania. Świetna kobieta, która faktycznie chce pomóc, ale część lekarzy to koszmar. Pamiętam jak jako dzieciak poszłam do dentystki i była tam razem ze swoją asystentką i po obejrzeniu mojej buzi zaczęły się wyśmiewać z moich zębów. Było to kilkanaście lat temu, a pamiętam to do dziś i panicznie boję się pójść do dentysty.

Oo matko współczuję 😕 Wogóle nie powinno być takiej sytuacji, że lekarz smieje się z pacjenta. To jest nie pojęte ale niestety takie sytuacje się zdarzają😔
U koleżanki dalsza część historii jest taka, że powiedziała temu lekarzowi że jego diagnoza się nie sprawdziła, a on z satysfakcją do niej, że i tak wygląduje na biopsji.. Jak tak wogóle można, pozbawiony jakiegokolwiek współczucia..

jojoan
jojoan
4.73k•4 lata temu
Adaaa84 • 4 lata temu
Ja nie mogę tych lekarzy naprawdę. Moja przyjaciółka miała torbiel na szyji a lekarz rodzinny bez żadnych badań jak tylko na nią popatrzył powiedział jej, że to rak na 90 %. Dopiero poszła robić gdzie indziej badania i wyszło zupełnie co innego a stracha takiego napędził, nie zastanawiając się nawet nad słowami..

Miałam bardzo podobną sytuację, tyle że lekarka mi powiedziała, że pewnie mam nowotwór piersi (a swoją drogą poszłam do lekarza z innego powodu) i powiedziała to takim tonem od niechcenia, jakby się zastanawiała że po co ja w ogóle do niej przyszłam. Wróciłam zaryczana do domu, zapisałam się szybko prywatnie do lekarza, usg itp, a w piersiach nic nie było. Potem i tak byłam w szpitalu ale w związku z tym z czym faktycznie poszłam wtedy do lekarza, a nie z wymyślonym nowotworem piersi.
Teraz z rodziną chodzimy do lekarki z powołania. Świetna kobieta, która faktycznie chce pomóc, ale część lekarzy to koszmar.
Pamiętam jak jako dzieciak poszłam do dentystki i była tam razem ze swoją asystentką i po obejrzeniu mojej buzi zaczęły się wyśmiewać z moich zębów. Było to kilkanaście lat temu, a pamiętam to do dziś i panicznie boję się pójść do dentysty.

Kamilabea
Kamilabea
8.57k•4 lata temu

Moja Doktor Kłin leczy z przypadku i bezmyślnie. Nie jedną osobę wysyłając na tam ten świat. Do niej wchodzi się na godzinę, kolejki długie, wiecznie spóźniona i zagubiona. Wypisuje kilka recept minimum 3,leki daje niemiłosiernie drogie.
Jest jeszcze jeden lekarz do którego jeżdżę, ale strasznie obmacuje i źle się z tym czuje. Jest dobry I to bardzo, został dyrektorem szpitala i odszedł, ale wyciągnął mnie z niejednego dołka zdrowotnego jak np piasek w nerce.
Co raz więcej lekarzy dla pieniędzy, a nie z powołania. Porażka, jak widzę jak ich uczą i jak wygląda ich Praktyka, to się nie dziwię, że brak pojęcia.

pati2211
pati2211
2.77k•4 lata temu

Miałam kiedyś sytuację z lekarką która przepisała mi krem na twarz który nie nadawał się do użycia na twarzy, całe szczęście czytam ulotki każdego leku i przy tym kremie/maści była informacja "nie stosować na skórę twarzy", po wykupieniu i przeczytaniu ulotki wróciłam do niej i usłyszałam odpowiedź że ona nie zna składu wszystkich leków co i gdzie można stosować 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️

Adaaa84
Adaaa84
3.04k•4 lata temu

Ja nie mogę tych lekarzy naprawdę. Moja przyjaciółka miała torbiel na szyji a lekarz rodzinny bez żadnych badań jak tylko na nią popatrzył powiedział jej, że to rak na 90 %. Dopiero poszła robić gdzie indziej badania i wyszło zupełnie co innego a stracha takiego napędził, nie zastanawiając się nawet nad słowami..

Bambo
Bambo
11.85k•4 lata temu

Miałam sytulaxje ze lekarz zapisał mi leki na dzień I noc I pomylił kolejność tak że ja niesty jestem nauczona ze cokolwiek biorę zawsze czytam ulotkę i komentarze w internecie.
Tak samo staram się czytać komentarze o danym lekarzu jakie ma opinie a w szczególności podejście do pacjenta

Pamnowa
Pamnowa
604•4 lata temu

U mnie z lekarką rodzinną mam taki problem, że jak przyjdę z powiedzmy kaszlem czy czymkolwiek innym to zamiast zająć się tą chorobą to zawsze zajmuje się moją nadwagą. Córka poszła do niej z anginą a ta jej przepisała antybiotyk na pryszcze! A angina potem rozwinęła się do tego stopnia że córka trafiła do szpitala. Jak tu się leczyć jak nikt nie słucha.

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.