#nieczekam107lat
Strona 2 / 2
Na pewno ta nierówność jest, ale ja jej wokół siebie nie widzę. W domu rodzinnym miałam taki wzorzec, że rodzice wszystko robili por równo. Pracują na etacie, razem dbają o dom, ten kto był w domu to gotował obiad. I u mnie w domu jest to samo. Oboje pracujemy, mamy osobne konta, dzięki temu mimo że jesteśmy razem to mamy niezależność finansową. Razem dbamy o dom, mąż więcej sprząta, ja więcej gotuję - bo tak nam lepiej i wygodniej. Także nie ma żadnej nierówności w naszym otoczeniu.
Niestety jestem pewna, że nie we wszystkich domach jest tak samo. I to się powinno zmienić. Ale śmieszy mnie usilne tworzenie damskich odpowiedników męskich zawodów typu premierki, kierowczynie itp. To nie o to tu chodzi.
Prawda, mam w rodzinie kogoś z ciężkimi stereotypami (czytaj mój ojciec) i ciężko jest mu wytłumaczyć, że coś powinno być inaczej. Pamiętam do dziś jak podczas powrotu ze szkoły ojciec zapytał co z moim byłym przyjacielem i czemu nie spędzamy już razem czasu. Kiedy powiedziałam, że jest gejem a byłam tylko przykrywką, stanął na bok samochodem i nakrzyczał na mnie jak ja mogę zadawać się z kimś takim po czym litania że nie mogę tak robić bo zostanę sama.
Póki tak naprawdę nie będzie to pokazywane na co dzień w szkołach, firmach i innych tego typu miejscach, wątpię że dużo to da. niestety