Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2257 / 2903
A najgorsze jak wrzucą go na promocje za 1.59 To wtedy już zapas.
Nie wiem jak się zmotywować. Mój mąż też lubi słodycze i on jak zły to znaczy, że cukru "mu brakuje" więc mamy szufladę w komodzie wypełnioną słodkościami
Booooze mam to samo 🤣🤣 moj K. też musi mieć zawsze jakiś zapas słodyczy bo później obrażony na caly świat, a ja tak jem przy nim 🤣🤣
Czyli to nie nasza wina, że nie potrafimy się powstrzymać tylko naszych chłopów
Mój sobie ustalił, że je słodkie tylko w niedzielę i mu to wychodzi. Mi niestety nie
Haha Słodkie chłopy. Nie no ja lubię słodkie ale jak widzę czasami ile on na raz potrafi zjeść np czekolady to aż mi słabo
Też mam tam samo 😅 chciałabym ograniczyć te słodycze ale nie da się przy M. Jak on wieczorem coś zjada słodkiego to mnie też kusi i przeważnie też sięgam po te słodycze później.
Ja tak raz/dwa razy do roku mam takie coś ze mogłabym jeść i jeść słodkie i wtedy np mogłabym zjeść całą czekoladę na raz, ciastka, ciasto i wciąż mi mało, ale może zbieram wtedy zapasy na resztę roku bo już więcej nie jem, haha 😂
To mój akurat do kawy 2x dnia a tak to chodzi i podjada po kryjomu 😂😂. Ja już w tym roku miałam etap że jadłam kilka dni non stop i chyba się już zasłodziłam na kolejne pół roku bo nie mam jakoś ochoty na słodkie 😁.
Zazdroszczę, wolałabym właśnie tak dwa razy się najeść w ciągu pół roku i tyle a nie codziennie
Tylko pozazdrościć bo ja mam wrażenie że uzależniona od cukru jestem i dziennie muszę coś przekąsić 😅
Może twój organizm potrzebuje cały czas cukru 😁😁. O ile nie tyjesz od tego cukru to jest dobrze 👍. Ja mam wrażenie że nawet jak nie jem słodkiego to dupsko rośnie . Nie jem jak 🐽 bo jem max 2x dziennie a i tak 🤷
Staram się schudnąć. Od porodu udało mi się ok 6 kg ale teraz stanęłam w miejscu i chciałabym jeszcze z 5 kg w dół ale wiadomo co jest przeszkodą. Jeśli nie pilnuje kaloryki to lecę w górę...
I ciąża - 10 kg
II ciąża - 19 kg (i to po niej mi zostało kilka kg nadwyżki)
III ciąża - 8 kg (urodziłam w 34 tc więc nie dobiłam więcej kg)
Ogólnie jest ok bo przed 1 ciążą ważyłam 65 kg i udało mi się niedawno wrócić do tej wagi ale nie ukrywam że chciałabym tak do 60 kg zejść
To zazdroszczę 😁 ja przed ciążą ważyłam 53kg a w ciąży przytyłam aż 31kg bo nie ukrywam, że duuuzo jadłam i niekoniecznie zdrowo ale dosyć szybko udało mi się z tego zejsc i obecnie właśnie ważę 60. Ale chciałabym mniej, choć to już chyba nie te lata 🤣
Jak nie te lata? Nie osłabiaj mnie bo ja też rocznik 96 Urodziłaś chłopczyka czy dziewczynkę bo mnie syn tak urządził... Musiałam się trochę ograniczać może dlatego nie dobiłam więcej. Ale w dwóch ciążach miałam podejrzenie cukrzycy ciążowej i łącznie przez trzy ciąże piłam glukoza 5 razy
O mamo.. Ta glukoza była najgorsza 🤮. Współczuję, ja po jednym razie miałam dość a co dopiero jakbym tyle razy musiała..
Haha, no ale już bliżej 30-stki niż dalej .
Dziewczynka, prawie 4kg ważyła, urodziłam 11 dni po terminie i naturalnie 😁.
To ja tylko miałam anemię, no i od 2 miesiąca miałam ciąże zagrożoną.
30-stka to dopiero życie się zaczyna Haha \
Nie zazdroszczę, ale ważne, że donoszona i jest ok