Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2066 / 2919
Mam zajęcia online i zasypiam na siedząco... gość od matmy ma taki usypiajacy ton głosu..
A, no i miałam tak na początku, że siadając do biurka ubierałam się i malowałam jak do pracy, żeby poczuć atmosferę. A wczoraj? Gdzie tam. Dresy, w których potem jeszcze wieczorem ćwiczyłam i włosy związane w kok. Makijażu brak 😁
Oj wiem coś na ten temat. Już 3 tygodnie pracuję z domu i ostatnio wypełnienie jednego pisma zajęło mi prawie 2 godziny. Masakra, nie mogę się skupić i prawie przez cały tydzień źle się czułam. Dopiero wczoraj zmusilam się do lekkich ćwiczeń kardio na wieczór i trochę lepiej się poczułam.
Ja nie śpię w dzień . Obudziłam się 20 min temu i ledwo żyje . Znowu bolą mnie oczy i głowa
Mój idzie dzisiaj wyjątkowo do pracy i mnie obudził jego budzik, a ja raz obudzona nie umiem zasnąć... Wgl na 8 do 15 mam zajęcia online i coś czuje że to może być świetny dzień
Ludzie ostatnio przechodzą w taki letarg.
Ja miałam przedwczoraj stłuczkę bo Pan zajechał nam drogę i nie popatrzył w lusterko i dobrze, że nam tylko lekko lusterko obił. Sam nie miał całego i czekamy na niego, a on wysiada z auta i zaczyna się tłumaczyć że cały czas siedzi w domu i już tyle myśli że wg nie zwraca uwagi co się dzieje. Masakra. Nawet nie chce wiedzieć co się będzie działo jak skończy się kwarantanna i ludzie po wychodzą z domów. Nie wsiadam wtedy do auta.
To jest chore żeby się nie chciało sprzątnąć we własnym mieszkaniu 😥 A mieszkanie mam małe 😔
@Lacrimosa Nie pisz tak o sobie 😊. Ja musiałam się przestawić, bo jak mieszkałam w domu prywatnym to nie zwracałam na to uwagi.
Haha. Ja mam za ścianą małego chłopczyka i uważam, w nocy, bo ostatnio jest, bardzo niespokojny. Nie chciałabym się narazić sąsiadom, bo zawsze pomogą, paczke odbiora więc nie będę sobie grabić.
Haha, ja kiedyś robiłam sobie blenderem mus owocowy o północy... Yeah, współlokatorka to słyszała i śmiała się ze mnie rano Jestem szczęśliwa, że z moimi współlokatorkami naprawdę się lubimy, bo inaczej byłoby ciężko Ale dziś z tym mikserem to mnie złapało klasyczne zaćmienie umysłu
Ja mam taki, zastój od tygodnia. Jak na początku szło mi dobrze, to teraz coraz gorzej mi się do czegoś zebrać.
Ja ostatnio o 5 rano stwierdziłam, że upieke kopiec kreta i przyszło do ubijania bitej smietany. Robiłam to ręcznie, bo moj robot pewnie obudzilby pół osiedla.
Może z nerwów? Ja mam coś nie tak z sercem ale badanie miało być w marcu i zostało przełożone. Do tej pory nie wiem co mi jest, ciągle kołacze i boli mnie w klatce piersiowej
Nie mogę zmotywować się do sprzątania 😣😥 Moja działka to kuchnia i łazienka ale i tak ciężko mi się zebrać i posprzątać 😥😣 Miałam też wyczyścić moją srebrną i złotą biżuterię i też się zawiesiłam 😔 Jak tu się ogarnąć???