Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 206 / 2920
Ja sobie w ciąży taki pakiet mega chwaliłam, jednak zaoszczędzone dużo pieniędzy, mimo tego że pakiet opłacam sama.
Ja to już w ogóle na NFZ raczej nigdzie nie chodzę. Jak mam stać w tych kolejkach i marnować czas, to nie na moje nerwy. Chociaż byłam pod wrażeniem, bo udało nam się dostać z córką na rehabilitację na NFZ. Myślałam, że nie ma opcji, a tu proszę.
Jestem w Szoku jak to czytam.
Na szczęście mam pakiet z pracy, gdzie mam lekarzy większości specjalizacji. Nie wyobrażam sobie czegoś takiego.
Faktycznie teraz chodzę do ginekologa co 2-3 tygodnie i powiem szczerze, ze ten pakiet ratuje mój budżet. Jak bym musiała, to płaciłabym te 550 zł za wizytę, co też moim zdaniem jest kwotą poza zasięgiem dla wielu osób.
Poszłam sobie na kawę, bo o 18 mam autobus, jedziemy do Warszawy z dziewczynami na taneczne wydarzenie. Poszłam do spokojnej, jednej z moich ulubionych kawiarni. Zamówiłam kawę, siedzę tutaj już 15 minut i przyszedł mój znajomy, którego zwolnili z pracy 😭 Dlaczego ja mam takiego pecha. Ta kawiarnia jest mała i dzieli nas tylko z jakieś 5 kroków, a on jeszcze na dodatek jest odwrócony w moją stronę i oboje udajemy, że się nie widzimy 😂😂 Bo w zasadzie ja z nim w ogóle nie rozmawiałam i on też jest introwertykiem.
No ja na szczęście nigdy nie miałam opryszczki, i mam nadzieję, że nigdy nie złapię.
Był dobry pomysł wg mnie, znam osoby, które również używały tapet w tym roku i naprawdę super to wygląda.
A o tym, czy to był dobry wybór, decydujesz tylko Ty czy mąż, a nie robotnicy czy ktokolwiek inny
Cieszyłam się z remontu a teraz mój entuzjazm trochę przygasł, większość osób na nas dziwnie patrzyła i komentowała to że zdecydowaliśmy się na tapety w domu a dzisiaj jeszcze ekipa remontowa stwierdziła że tak oldschoolowo robimy 🤦🏻♀️ my nie chcieliśmy farb bo nie mogłam znaleść takich farb strukturalnych które będą miały konkretne odcienie. Zamówiłam ponad 30 próbek tapet, są winylowe, wysokiej jakości ale teraz się zastanawiam czy to był dobry pomysł. A z drugiej strony do kogo z bliskich nie pójdziemy wszędzie jest biało i Ikea, nie mówię że to źle, to są ładne wnętrza tylko nie w naszym stylu.
Na sam koniec pracy przyszedł klient, który mnie zwyzywał bo odmówiłam mu zwrotu produktu. Aż tak był zdenerwowany że zaczął mnie nagrywać, chyba do telewizji z tym pójdzie. 😂 No niestety, sama bym nie chciała kupić okularów które ktoś przez cały dzień używał i jego awantura i tak nic nie dała.
My teraz niestety zmieniliśmy przedszkole, 4 lata tam chodziła i nigdy nie było żadnego problemu. Być może to wszystko ze stresu, tam znała dzieci, Panie i wszystko znała, a tutaj jednak nie zna nic.. Jednak po rozmowie z wychowawczynią jestem trochę spokojniejsza i wiem, że na pewno żadna krzywda się jej tam nie dzieje.
Ma nadzieję, że w miarę szybko się tam zaklimatyzuje.
Za rok mnie pewnie znowu będzie to samo czekało jak będzie szła do 1kl 😱🙈
Aptek całe szczęście mam dużo, całodobową jedną również mamy ale to co się zaczyna dziać to przechodzi ludzkie pojęcie.
Będąc w lipcu na wizycie u ginekolog już mi mówiła że mam dzwonić na początku listopada bo dostanie kalendarz na 2025 rok i się umawiać
Do lekarza rodzinnego dostaje rozpiskę - 5 wizyt w roku, załapałam się na jakiś pakiet od niedoczynności tarczycy, a tak to również po znajomości w sumie bierze mnie na teleporade jak coś się dzieje.
Co miesiąc się cieszę, że nie chorujemy i nie trzeba stawać na rzęsach aby gdziekolwiek w miarę szybko się dostać
No tak, jak zwykle zmiany na gorsze... w moich rodzinnych stronach jest np. dyżur lekarza całodobowy jakieś 5 km trzeba podjechać ale najbliższą aptekę całodobową znajdzie się doperio po 40 km 🙃🙃
Może jest to jakiś pomysł… aż niemożliwe… szkoda. Ja akurat mam dentystę po sąsiedzku, zaczął nam mówić „cześć”
Szukam i nie mogę się nigdzie dostać w pobliskim mieście, muszę zmienić miasto. 🤣
U mnie było to samo 🥸 w pierwszym żłobku w ogóle do mnie nie dzwonili. Ale się placówka zamknęła.
A w drugim to stale telefony, już pomijam, że dziecko chore, to były telefony "Bo siedzi smutny" 🙃. W domu dokładnie jak u Ciebie.
Aczkolwiek przy odbieraniu było w drugą stronę, męczyłam się żeby buty mu ubrać bo on chce zostać z dziećmi 🙄.
Ostatecznie po roku *Odpukać w niemalowane* jest lepiej. Aczkolwiek ile ja się biłam z myślami czy go jednak nie przepisać...
Biedna 🥲 okres to sobie zawsze jakiś głupi moment wybierze...
Dobrze, że jeszcze opryszczka się nie pojawiła 🫣🤧 *Odpukuje w niemalowane*
Czuję, że to też będzie jakiś zły dzień... Z jednej strony wolałabym zostać w pracy dłużej...
Niestety nie, bo niektóre testowania są w zastępstwie za inne, gdy np. jest opóźnienie z materiałami.
Przy testowaniach jest tak wiele różnych czynników, a na większość nie mamy wpływu.