Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1559 / 2898
ja dostałam podwyżkę w pracy o 5zł czyli jak jestem cały miesiąc to 200zł haha a tu teraz jak dowalili Nam to jak za mieszkanie płacimy ok 700-900zł zależy od miesiąca to teraz będziemy mieli o 600zł więcej
Momentami przeraża mnie życie, przez co mam ochotę, żeby okres życia w którym teraz jestem trwał najdłużej. Bez związku, zobowiązań, własnego mieszkania, rachunków itp., pracy na etat. Wiem, że to nie będzie trwało wiecznie, więc to śmiech przez łzy
Dziwne rzeczy, ja już tyle zamówiłam i wszystko jak do tej pory przyszło zgodne z opisem.
Ja zamówiłam po raz pierwszy i po tygodniu nadal czekam,niby do 21,zobaczę,oby przed świetami,zamawiałam 25
Dziś mam okropny dzień, wszystko mnie wkurza, nic mi nie wychodzi ,a na dodatek przez telefon z urzędasami nie idzie nic załatwić.Jedna babka tak mnie wkurzyla że aż się rozłączylam. 😕
To ja powiem Ci cos z ze strony wlasnie urzedasow (nie generalizuje, wiem ze zdarzaja sie osoby nadgorliwe i nieprzyjemne, ale wiem tez jacy sa ludzie, ktorych ja obsluguje jako osoba pracujaca w urzedzie i na swoj temat tez roznych rzeczy sie nasluchalam - nieslusznie) - czesto ludzie dzwonia do nas i pytaja 50 razy o to samo, nie rozumieja co sie do nich mowi, prosimy o dostarczenie dokumentow po 10 razy, nie rozumieja ze kazda sprawa potrafi byc indywidualna i czesto wychodzi cos w praniu, chca zeby udzielic im informacji ktorych udzielac przez telefon nie mozemy, to nie my wymyslilismy RODO, a mozemy zaplacic bardzo duze kary za jego lamanie, czesto ograniczaja nas rozne przepisy, a ludzie chcieliby miec wszystko bez zadnego wysilku, bez zrozumienia, bo im sie po prostu wszystko nalezy, a jeszcze najlepiej za nich wszystko zalatwic… wiesz ile razy ja mam ochote sie rozlaczyc gadajac z jakas osoba? Tylko ze Ty to mozesz zrobic a ja nie. Nastepnym razem, prosze postaw sie na miejscu danego urzedasa
To też działa w drugą stronę. Powoływanie się na RODO od czapy bez też jest irytujące.
Przykro.. Bo człowiek zamawia, płaci i ma nadzieje, że przyjdzie OK, a tu du...
Ja pierniczę, właśnie biorę się za naukę z podręcznikiem. Jazz świąteczny włączony i czytam na głos. Spojrzałam na spis treści gdzie powinnam być, tak prawie na końcu podręcznika.. To czemu ja nic nie wiem z tego? Finanse publiczne moją zmorą
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Np. Jak pracowałam w banku ludzie dzwonili o stan konta, bo oni mi podadza nr pesel i pani mi powie ile jest na koncie... To w ten sposób nie działa. Ogólnie z tego co mi mówiono, to teoretycznie bez potwierdzenia tożsamość konkretnej osoby nie można udzielić szczegółowych informacji.
Ok, ale konieczność identyfikacji nie wynika raczej z rodo, tylko z przepisów prawa bankowego.
Dzwonie np. do Sadu, gdzie działam jako pełnomocnik i chce ustalić, ilu świadków zostało wezwanych na sprawę, żeby sobie zaplanować dzień. Pani mi nie powie ilu, ale jak ja jej powiem nazwiska, to ona mi powie, czy zostali wezwani.
Tak, dlatego nie mowie ze zawsze tak jest ale czesto sie zdarza. Taki przyklad - dzwoni telefon, Pani podaje imie nazwisko i pyta ile zostalo jej przyznane zasilku, a ja Pani odpowiadam ze trzy dni temu dzwonilam, zeby Pani odebrala decyzje, tam jest wszystko napisane. A Pani mowi ze jej decyzja niepotrzebna tylko wiadomosc ile tej kasy dostanie. I tutaj tez czesto slysze ze co ja sie RODO zaslaniam. Pomijajac to, ze ktos inny moze sie pod daną Panią podszywac, a ludzie tego nie rozumieją, to wlasnie po to jest wydawana decyzja, zeby takiej informacji udzielic
Nie wiem. Teraz pracuje w innym miejscu i też jest bardzo duży nacisk na ochronę danych. A na szkoleniu powiedzieli nam, że lepiej jest nie powiedzieć nic, zasłaniając się ochroną danych, niż powiedzieć o słowo za dużo.