Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1557 / 2920

Syll
Syll
17.77k•5 lat temu
Syll • 5 lat temu
Czy mi się wydaje czy po wrzuceniu zdjęcia na DC nie tylko psuje się jakość czyli ostrość zdjęcia np., ale też jest jakieś takie ciemniejsze? Nie wiem dlaczego, ale na telefonie w galerii jest jaśniejsze :D

monikove • 5 lat temu
Jak wrzucam na Instagram, to zawsze takie ciemniejsze się robią...

Syll • 5 lat temu
No i nic z tym nie da się zrobić :| Nie wiadomo jak tę jasność ustawić, bo później znów okaże się, że za jasne jak zwiększy się ją :(

Adaaa84 • 5 lat temu
Ja mam dokładnie tak samo na Insta, miałam takie ładne zdj na tel a Instagram mi odjął kolory😔

Tutaj pewnie byłoby bardzo trudno to zmienić, ale na Instagramie powinni nad tym popracować

Adaaa84
Adaaa84
3.04k•5 lat temu
Syll • 5 lat temu
Czy mi się wydaje czy po wrzuceniu zdjęcia na DC nie tylko psuje się jakość czyli ostrość zdjęcia np., ale też jest jakieś takie ciemniejsze? Nie wiem dlaczego, ale na telefonie w galerii jest jaśniejsze :D

monikove • 5 lat temu
Jak wrzucam na Instagram, to zawsze takie ciemniejsze się robią...

Syll • 5 lat temu
No i nic z tym nie da się zrobić :| Nie wiadomo jak tę jasność ustawić, bo później znów okaże się, że za jasne jak zwiększy się ją :(

Ja mam dokładnie tak samo na Insta, miałam takie ładne zdj na tel a Instagram mi odjął kolory😔

Syll
Syll
17.77k•5 lat temu
Syll • 5 lat temu
Czy mi się wydaje czy po wrzuceniu zdjęcia na DC nie tylko psuje się jakość czyli ostrość zdjęcia np., ale też jest jakieś takie ciemniejsze? Nie wiem dlaczego, ale na telefonie w galerii jest jaśniejsze :D

monikove • 5 lat temu
Jak wrzucam na Instagram, to zawsze takie ciemniejsze się robią...

No i nic z tym nie da się zrobić Nie wiadomo jak tę jasność ustawić, bo później znów okaże się, że za jasne jak zwiększy się ją

monikove
monikove
4.03k•5 lat temu

Jest zimno. I miałam dzisiaj zrobić zdjęcia ciuchów i wstawić na Vinted. Siostra mi dołożyła swoje i tak mi się nie chce... Tego jest mnóstwo. Sukienki, bluzki,koszule. Jeszcze wymiary. Chyba zostawię, to na jutro.

monikove
monikove
4.03k•5 lat temu
Syll • 5 lat temu
Czy mi się wydaje czy po wrzuceniu zdjęcia na DC nie tylko psuje się jakość czyli ostrość zdjęcia np., ale też jest jakieś takie ciemniejsze? Nie wiem dlaczego, ale na telefonie w galerii jest jaśniejsze :D

Jak wrzucam na Instagram, to zawsze takie ciemniejsze się robią...

Syll
Syll
17.77k•5 lat temu
Syll • 5 lat temu
Czy mi się wydaje czy po wrzuceniu zdjęcia na DC nie tylko psuje się jakość czyli ostrość zdjęcia np., ale też jest jakieś takie ciemniejsze? Nie wiem dlaczego, ale na telefonie w galerii jest jaśniejsze :D

maktao • 5 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Syll • 5 lat temu
No właśnie nie w tym problem. Zawsze przerabiam zdjęcia z maksymalną jasnością ekranu żeby później nie było tak, że jak wrzucę na Instagram to jest za ciemne. Jasność ekranu zmieniam tylko wieczorem, a teraz widzę, że to co przed chwilą wrzuciłam jest zdecydowanie ciemniejsze niż to, które mam w galerii, o ostrości nie wspomnę już :|

maktao • 5 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Syll • 5 lat temu
Oo to zagadka rozwiązana dzięki Tobie :D :serce: Ale nie wiedziałam, że inne parametry oprócz ostrości też zmieniają się. To pewnie mam tak tylko przy zdjęciach, które robię lustrzanką.

maktao • 5 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

A to wiem, wiem. Instagram też przez to psuje ostrość zdjęć, tylko zastanawia mnie bardziej jasność czy ona jest też powiązana z pikselami, bo w to nie wgłębiałam się

Syll
Syll
17.77k•5 lat temu
Syll • 5 lat temu
Czy mi się wydaje czy po wrzuceniu zdjęcia na DC nie tylko psuje się jakość czyli ostrość zdjęcia np., ale też jest jakieś takie ciemniejsze? Nie wiem dlaczego, ale na telefonie w galerii jest jaśniejsze :D

maktao • 5 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Syll • 5 lat temu
No właśnie nie w tym problem. Zawsze przerabiam zdjęcia z maksymalną jasnością ekranu żeby później nie było tak, że jak wrzucę na Instagram to jest za ciemne. Jasność ekranu zmieniam tylko wieczorem, a teraz widzę, że to co przed chwilą wrzuciłam jest zdecydowanie ciemniejsze niż to, które mam w galerii, o ostrości nie wspomnę już :|

maktao • 5 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Oo to zagadka rozwiązana dzięki Tobie Ale nie wiedziałam, że inne parametry oprócz ostrości też zmieniają się. To pewnie mam tak tylko przy zdjęciach, które robię lustrzanką.

Syll
Syll
17.77k•5 lat temu
Syll • 5 lat temu
Czy mi się wydaje czy po wrzuceniu zdjęcia na DC nie tylko psuje się jakość czyli ostrość zdjęcia np., ale też jest jakieś takie ciemniejsze? Nie wiem dlaczego, ale na telefonie w galerii jest jaśniejsze :D

Adaaa84 • 5 lat temu
Masz racje ja w sumie nie zwróciłam uwagi na to, że są ciemniejsze ale ostrość jest gorsza 🤔

Czyli nie tylko u mnie jest ten problem 🤭

Syll
Syll
17.77k•5 lat temu
Syll • 5 lat temu
Czy mi się wydaje czy po wrzuceniu zdjęcia na DC nie tylko psuje się jakość czyli ostrość zdjęcia np., ale też jest jakieś takie ciemniejsze? Nie wiem dlaczego, ale na telefonie w galerii jest jaśniejsze :D

maktao • 5 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

No właśnie nie w tym problem. Zawsze przerabiam zdjęcia z maksymalną jasnością ekranu żeby później nie było tak, że jak wrzucę na Instagram to jest za ciemne. Jasność ekranu zmieniam tylko wieczorem, a teraz widzę, że to co przed chwilą wrzuciłam jest zdecydowanie ciemniejsze niż to, które mam w galerii, o ostrości nie wspomnę już

Adaaa84
Adaaa84
3.04k•5 lat temu
Syll • 5 lat temu
Czy mi się wydaje czy po wrzuceniu zdjęcia na DC nie tylko psuje się jakość czyli ostrość zdjęcia np., ale też jest jakieś takie ciemniejsze? Nie wiem dlaczego, ale na telefonie w galerii jest jaśniejsze :D

Masz racje ja w sumie nie zwróciłam uwagi na to, że są ciemniejsze ale ostrość jest gorsza 🤔

Syll
Syll
17.77k•5 lat temu

Czy mi się wydaje czy po wrzuceniu zdjęcia na DC nie tylko psuje się jakość czyli ostrość zdjęcia np., ale też jest jakieś takie ciemniejsze? Nie wiem dlaczego, ale na telefonie w galerii jest jaśniejsze

kngslk
kngslk
9.54k•5 lat temu
Szeptucha • 5 lat temu
Przyjechał mój tata i tesciowa do niego znowu tą swoją gadkę 'Z tym nie jedzeniem mięsa przez Julcie to jest problem. Ja to nie umiem tak gotować, nie mam pomysłów.' i aż mi się odechciewa do niej przyjeżdżać... Nikt z mojej rodziny nie ma z tym problemu - zawsze coś tam wykabinuja, zawsze zjem nie narzekam a oni wiecznie mają problem albo się że mnie naśmiewają... I ja próbowałam pokazać jej kilka przepisów... Gotowaliśmy z nią specjalnie np. Szakszułke, albo proponowaliśmy jakieś przepisy to ona stwierdzała ze ma ochotę na coś innego... 🥴 I okej moje nie jedzenie mięsa to może być jakiś tam dla niej wymysł ale też jak ktoś ma uczulenie na orzechy to mu się nie wciska masła orzechowego...

dfbsx • 5 lat temu
Wyobraź sobie, że u mnie jest odwrotnie, w domu ponarzekają, ale za każdym razem jak jadę do rodziny mojego coś dla mnie czeka, nie ważne czy jesteśmy po prostu u niego w domu, gdzie zawsze wszystko robione jest też w wersji bez mięsa, czy u jakiś jego ciotek, za każdym razem coś jest specjalnie dla mnie. Ale we własnym, rodzinnym domu, jeżeli sama sobie czegoś nie ogarnę- to nie ma :)

kngslk • 5 lat temu
Wiecie co, to jest okropne :( Ja jak gdzieś idę to nie wymagam zastawionego stołu z wege rzeczami, ale kurcze, trochę zrozumienia. Ja np. nie jem mięsa ale u babci zawsze zjem zupę na mięsie bo inaczej bym jadła same kluski.. I co obiad jest to samo, zawsze zupa, rolada i kluski, i wielkie zdziwko i obrażenie że ja nie jem. Tak samo kiedyś jechaliśmy na grilla do cioci no i wiadomo, z pustymi rękami nie pojedziemy. Ciocia dobrze wie że ja nie jem mięsa. Zrobiłam szaszłyki - kilka z tofu, reszta z kiełbaską dla pozostałych. No i na miejscu już oczywiście gadka szmatka, że nie jem mięsa a ciocia przygotowała tylko mięso. Mówię że spoko, mam "swoje" szaszłyki. To potem każdy oczywiście chciał spróbować tych moich z tofu no i mi zjedli większość xD. Niby spoko, bo im smakowało, tylko szkoda że nie zaoferowali nic od siebie, a to co ja przyniosłam z myślą o sobie zjedli i nawet się nie zastanowili że ja nie zjem nic innego xD. To zawsze jest takie gadanie "haha nie jesz mięsa", "ale głupota", "weź, zjedz kiełbaskę, od jednej nie umrzesz", "fuj, tofu", a potem jak przyniesiesz jedzenie to nagle wszyscy chcą. 🙈

lichee • 5 lat temu
Mnie również denerwuje komentowanie mojego jedzenia, ostatnio przywiozłam kotlety z boczniakami do rodziny narzeczonego na obiad, teściowa wzięła sobie jednego i zapytała córki czy chce kawałek a ona "już wolałabym jeść podeszwę". Strasznie mnie to wpieniło, ale ja jestem o tyle dobrze wychowana,, że nie komentuje ich zylastego mięsa. No i teksty typu "to mięsko jest bardzo chude, zjesz", "To ty siły mieć nie będziesz!" to norma xD

kngslk • 5 lat temu
Najbardziej denerwujące jest to, że ludzie przy innych się śmieją, a potem jak spróbują po cichu to im smakuje... Ja też niestety kilka lat temu byłam z osób dla których burger nie może być bezmięsny a koleżanka wege je trawę :( Na szczęście dość szybko i ekstremalnie mi się zmieniło :D

Szeptucha • 5 lat temu
Moi rodzice całkiem pozytywnie podeszli do tego, że nie jem mięsa - mimo że jak zaczynałam to chodziłam do gimnazjum, świadomość nie była tak duża a z dostępnych wege produktów były tylko kiełbaski z Polsoi czy warzywa na patelnie z Frosty. Więc tym bardziej teraz przy takiej łatwości znalezienia przepisów w internecie, różnorodności zamienników ale też dostępności ich nawet chociażby w Biedronce to wydaje mi się, że już po prostu trzeba być leniwym żeby nie mieć pomysłów... Ale też jej próbowałam podpowiedzieć, to kompletnie to olała :/. Jego siostry też czasami jak coś skomentują to aż cycki opadają np. 'A co ty będziesz jadła podczas tego grilla? Marchewkę?' 🙄 I też stwierdziła ze jej syn a mój mąż to musi mieć mięsko na obiad gdzie jak ze mną mieszka to nie raz je ze mną jakiś wege obiadek i nie ma z tym zupełnie problemu... Wręcz sam szuka jakiś ciekawych przepisów i coś fajnego pichci XD Też wiecie nie chce być nie miła, i zacząć brzmieć jak jakąś nawiedzona przez co zepsuć 'rodzinna atmosferę' ale ja nie komentuje co oni jedzą czy jak jedzą więc też nie chce słuchać na swój temat komentarzy... Mogę im wywalić ze 7 dni w tygodniu na śniadanie, obiad i kolację mięso i praktycznie cały czas to samo, jakąś mega urozmaicona dieta która może dostarczyć wszystkie składniki odżywcze to nie jest 🙄. Równocześnie też nie wiem co to ma na celu - ja się nie przekonam, tyle czasu już nie jem że inaczej nie umiem, a tylko jest mi przykro, mam jakiś taki żal, a też nie chce być problemem - Więc co? Mam do niej nie przychodzić...? 😕 Jak jej to powiedziałam to odwróciła kota ogonem - że nie, że to wcale nie jest problem... Ona się tak tylko śmieje... 🙄 No bardzo zabawne...

Nieznany profil • 5 lat temu
Współczuję Wam z tymi komenatarzami.... sama jem mięso, ale mocno ograniczam. Szynki nie jem od 2 lat, ale inne mięso na obiad zjem np. Ja bardzo lubię kaszę i robię je na milion sposobów. KIedyś w akademiku zrobiłam kotleciki z kaszy gryczanej, sera białego i chyba pietruszki i chłopaki się zajadali a potem mówię im, że tam mięsa nie ma a tam zdziwko :D. swoją drogą fajnie by było tutaj jakiś przepiśnik zrobić :)

pamiętam parę wątków z przepisami, w tym kilka wege i wszystkie umierają śmiercią naturalną, nie utrzymują się

kngslk
kngslk
9.54k•5 lat temu
maktao • 5 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

kngslk • 5 lat temu
po prostu nie można dodawać zdjęć ze sklepu, od zawsze są usuwane

maktao • 5 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

kngslk • 5 lat temu
Nie wiem czy jest to ujęte w regulaminie, napisałam tylko, że od zawsze tak było - akceptowane są jedynie zdjęcia z przymierzalni. Pewnie dlatego, że nie da się zweryfikować tego czy kupiłaś i użyłaś ten produkt, czy tylko zrobiłaś fotkę w sklepie i napisałaś że jest super. :) Najlepiej niech się wypowie @Dresscloud

maktao • 5 lat temu
Zdjęcia samochodów tutaj pojawiają się od zawsze, a jak ktoś zamazuje tablice, to też skąd wiadomo, że to jej auto? :D na litość... to kategoria "pozostałe", i to w "to i owo" :D No i co, zdjęcia z przymierzalni - akceptowane? "nie da się zweryfikować czy kupiłaś i użyłaś", prawda? xD

w moim odczuciu chodzi o to, że stylizacje z przymierzalni da się opisać a opinia o kosmetyku bez kupienia i użycia go nie ma sensu auto w salonie to zupełnie inna bajka, po prostu chciałam powiedzieć, że wydaje mi się że to był powód usunięcia - właśnie to, że był w "sklepie" 🙈 nie uważam, że słusznie jak coś ale kiedyś do pozostałych (nie do kosmetyków, bo chciałam się skupić na sklepie a nie na produkcie) dodałam zdjęcie ze sklepu lush, bo ich sklepy są jak małe wystawy i zakupy tam to jak wycieczka do galerii sztuki, opisałam całe przeżycie zakupów a chmurka została usunięta bo były to produkty w sklepie pomimo tego, że opisywałam sklep a nie kosmetyk

maktao
maktao
7.4k•5 lat temu
maktao • 5 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

kngslk • 5 lat temu
po prostu nie można dodawać zdjęć ze sklepu, od zawsze są usuwane

maktao • 5 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

kngslk • 5 lat temu
Nie wiem czy jest to ujęte w regulaminie, napisałam tylko, że od zawsze tak było - akceptowane są jedynie zdjęcia z przymierzalni. Pewnie dlatego, że nie da się zweryfikować tego czy kupiłaś i użyłaś ten produkt, czy tylko zrobiłaś fotkę w sklepie i napisałaś że jest super. :) Najlepiej niech się wypowie @Dresscloud

Zdjęcia samochodów tutaj pojawiają się od zawsze, a jak ktoś zamazuje tablice, to też skąd wiadomo, że to jej auto? na litość... to kategoria "pozostałe", i to w "to i owo" No i co, zdjęcia z przymierzalni - akceptowane? "nie da się zweryfikować czy kupiłaś i użyłaś", prawda?

Zagmatwana
Nieznany profil
5.69k•5 lat temu
Szeptucha • 5 lat temu
Przyjechał mój tata i tesciowa do niego znowu tą swoją gadkę 'Z tym nie jedzeniem mięsa przez Julcie to jest problem. Ja to nie umiem tak gotować, nie mam pomysłów.' i aż mi się odechciewa do niej przyjeżdżać... Nikt z mojej rodziny nie ma z tym problemu - zawsze coś tam wykabinuja, zawsze zjem nie narzekam a oni wiecznie mają problem albo się że mnie naśmiewają... I ja próbowałam pokazać jej kilka przepisów... Gotowaliśmy z nią specjalnie np. Szakszułke, albo proponowaliśmy jakieś przepisy to ona stwierdzała ze ma ochotę na coś innego... 🥴 I okej moje nie jedzenie mięsa to może być jakiś tam dla niej wymysł ale też jak ktoś ma uczulenie na orzechy to mu się nie wciska masła orzechowego...

dfbsx • 5 lat temu
Wyobraź sobie, że u mnie jest odwrotnie, w domu ponarzekają, ale za każdym razem jak jadę do rodziny mojego coś dla mnie czeka, nie ważne czy jesteśmy po prostu u niego w domu, gdzie zawsze wszystko robione jest też w wersji bez mięsa, czy u jakiś jego ciotek, za każdym razem coś jest specjalnie dla mnie. Ale we własnym, rodzinnym domu, jeżeli sama sobie czegoś nie ogarnę- to nie ma :)

kngslk • 5 lat temu
Wiecie co, to jest okropne :( Ja jak gdzieś idę to nie wymagam zastawionego stołu z wege rzeczami, ale kurcze, trochę zrozumienia. Ja np. nie jem mięsa ale u babci zawsze zjem zupę na mięsie bo inaczej bym jadła same kluski.. I co obiad jest to samo, zawsze zupa, rolada i kluski, i wielkie zdziwko i obrażenie że ja nie jem. Tak samo kiedyś jechaliśmy na grilla do cioci no i wiadomo, z pustymi rękami nie pojedziemy. Ciocia dobrze wie że ja nie jem mięsa. Zrobiłam szaszłyki - kilka z tofu, reszta z kiełbaską dla pozostałych. No i na miejscu już oczywiście gadka szmatka, że nie jem mięsa a ciocia przygotowała tylko mięso. Mówię że spoko, mam "swoje" szaszłyki. To potem każdy oczywiście chciał spróbować tych moich z tofu no i mi zjedli większość xD. Niby spoko, bo im smakowało, tylko szkoda że nie zaoferowali nic od siebie, a to co ja przyniosłam z myślą o sobie zjedli i nawet się nie zastanowili że ja nie zjem nic innego xD. To zawsze jest takie gadanie "haha nie jesz mięsa", "ale głupota", "weź, zjedz kiełbaskę, od jednej nie umrzesz", "fuj, tofu", a potem jak przyniesiesz jedzenie to nagle wszyscy chcą. 🙈

lichee • 5 lat temu
Mnie również denerwuje komentowanie mojego jedzenia, ostatnio przywiozłam kotlety z boczniakami do rodziny narzeczonego na obiad, teściowa wzięła sobie jednego i zapytała córki czy chce kawałek a ona "już wolałabym jeść podeszwę". Strasznie mnie to wpieniło, ale ja jestem o tyle dobrze wychowana,, że nie komentuje ich zylastego mięsa. No i teksty typu "to mięsko jest bardzo chude, zjesz", "To ty siły mieć nie będziesz!" to norma xD

kngslk • 5 lat temu
Najbardziej denerwujące jest to, że ludzie przy innych się śmieją, a potem jak spróbują po cichu to im smakuje... Ja też niestety kilka lat temu byłam z osób dla których burger nie może być bezmięsny a koleżanka wege je trawę :( Na szczęście dość szybko i ekstremalnie mi się zmieniło :D

Szeptucha • 5 lat temu
Moi rodzice całkiem pozytywnie podeszli do tego, że nie jem mięsa - mimo że jak zaczynałam to chodziłam do gimnazjum, świadomość nie była tak duża a z dostępnych wege produktów były tylko kiełbaski z Polsoi czy warzywa na patelnie z Frosty. Więc tym bardziej teraz przy takiej łatwości znalezienia przepisów w internecie, różnorodności zamienników ale też dostępności ich nawet chociażby w Biedronce to wydaje mi się, że już po prostu trzeba być leniwym żeby nie mieć pomysłów... Ale też jej próbowałam podpowiedzieć, to kompletnie to olała :/. Jego siostry też czasami jak coś skomentują to aż cycki opadają np. 'A co ty będziesz jadła podczas tego grilla? Marchewkę?' 🙄 I też stwierdziła ze jej syn a mój mąż to musi mieć mięsko na obiad gdzie jak ze mną mieszka to nie raz je ze mną jakiś wege obiadek i nie ma z tym zupełnie problemu... Wręcz sam szuka jakiś ciekawych przepisów i coś fajnego pichci XD Też wiecie nie chce być nie miła, i zacząć brzmieć jak jakąś nawiedzona przez co zepsuć 'rodzinna atmosferę' ale ja nie komentuje co oni jedzą czy jak jedzą więc też nie chce słuchać na swój temat komentarzy... Mogę im wywalić ze 7 dni w tygodniu na śniadanie, obiad i kolację mięso i praktycznie cały czas to samo, jakąś mega urozmaicona dieta która może dostarczyć wszystkie składniki odżywcze to nie jest 🙄. Równocześnie też nie wiem co to ma na celu - ja się nie przekonam, tyle czasu już nie jem że inaczej nie umiem, a tylko jest mi przykro, mam jakiś taki żal, a też nie chce być problemem - Więc co? Mam do niej nie przychodzić...? 😕 Jak jej to powiedziałam to odwróciła kota ogonem - że nie, że to wcale nie jest problem... Ona się tak tylko śmieje... 🙄 No bardzo zabawne...

Współczuję Wam z tymi komenatarzami.... sama jem mięso, ale mocno ograniczam. Szynki nie jem od 2 lat, ale inne mięso na obiad zjem np. Ja bardzo lubię kaszę i robię je na milion sposobów. KIedyś w akademiku zrobiłam kotleciki z kaszy gryczanej, sera białego i chyba pietruszki i chłopaki się zajadali a potem mówię im, że tam mięsa nie ma a tam zdziwko .

swoją drogą fajnie by było tutaj jakiś przepiśnik zrobić

kngslk
kngslk
9.54k•5 lat temu
maktao • 5 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

kngslk • 5 lat temu
po prostu nie można dodawać zdjęć ze sklepu, od zawsze są usuwane

maktao • 5 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Nie wiem czy jest to ujęte w regulaminie, napisałam tylko, że od zawsze tak było - akceptowane są jedynie zdjęcia z przymierzalni. Pewnie dlatego, że
nie da się zweryfikować tego czy kupiłaś i użyłaś ten produkt, czy tylko zrobiłaś fotkę w sklepie i napisałaś że jest super. Najlepiej niech się wypowie @Dresscloud

kngslk
kngslk
9.54k•5 lat temu
maktao • 5 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

po prostu nie można dodawać zdjęć ze sklepu, od zawsze są usuwane

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•5 lat temu
Szeptucha • 5 lat temu
Przyjechał mój tata i tesciowa do niego znowu tą swoją gadkę 'Z tym nie jedzeniem mięsa przez Julcie to jest problem. Ja to nie umiem tak gotować, nie mam pomysłów.' i aż mi się odechciewa do niej przyjeżdżać... Nikt z mojej rodziny nie ma z tym problemu - zawsze coś tam wykabinuja, zawsze zjem nie narzekam a oni wiecznie mają problem albo się że mnie naśmiewają... I ja próbowałam pokazać jej kilka przepisów... Gotowaliśmy z nią specjalnie np. Szakszułke, albo proponowaliśmy jakieś przepisy to ona stwierdzała ze ma ochotę na coś innego... 🥴 I okej moje nie jedzenie mięsa to może być jakiś tam dla niej wymysł ale też jak ktoś ma uczulenie na orzechy to mu się nie wciska masła orzechowego...

dfbsx • 5 lat temu
Wyobraź sobie, że u mnie jest odwrotnie, w domu ponarzekają, ale za każdym razem jak jadę do rodziny mojego coś dla mnie czeka, nie ważne czy jesteśmy po prostu u niego w domu, gdzie zawsze wszystko robione jest też w wersji bez mięsa, czy u jakiś jego ciotek, za każdym razem coś jest specjalnie dla mnie. Ale we własnym, rodzinnym domu, jeżeli sama sobie czegoś nie ogarnę- to nie ma :)

kngslk • 5 lat temu
Wiecie co, to jest okropne :( Ja jak gdzieś idę to nie wymagam zastawionego stołu z wege rzeczami, ale kurcze, trochę zrozumienia. Ja np. nie jem mięsa ale u babci zawsze zjem zupę na mięsie bo inaczej bym jadła same kluski.. I co obiad jest to samo, zawsze zupa, rolada i kluski, i wielkie zdziwko i obrażenie że ja nie jem. Tak samo kiedyś jechaliśmy na grilla do cioci no i wiadomo, z pustymi rękami nie pojedziemy. Ciocia dobrze wie że ja nie jem mięsa. Zrobiłam szaszłyki - kilka z tofu, reszta z kiełbaską dla pozostałych. No i na miejscu już oczywiście gadka szmatka, że nie jem mięsa a ciocia przygotowała tylko mięso. Mówię że spoko, mam "swoje" szaszłyki. To potem każdy oczywiście chciał spróbować tych moich z tofu no i mi zjedli większość xD. Niby spoko, bo im smakowało, tylko szkoda że nie zaoferowali nic od siebie, a to co ja przyniosłam z myślą o sobie zjedli i nawet się nie zastanowili że ja nie zjem nic innego xD. To zawsze jest takie gadanie "haha nie jesz mięsa", "ale głupota", "weź, zjedz kiełbaskę, od jednej nie umrzesz", "fuj, tofu", a potem jak przyniesiesz jedzenie to nagle wszyscy chcą. 🙈

lichee • 5 lat temu
Mnie również denerwuje komentowanie mojego jedzenia, ostatnio przywiozłam kotlety z boczniakami do rodziny narzeczonego na obiad, teściowa wzięła sobie jednego i zapytała córki czy chce kawałek a ona "już wolałabym jeść podeszwę". Strasznie mnie to wpieniło, ale ja jestem o tyle dobrze wychowana,, że nie komentuje ich zylastego mięsa. No i teksty typu "to mięsko jest bardzo chude, zjesz", "To ty siły mieć nie będziesz!" to norma xD

kngslk • 5 lat temu
Najbardziej denerwujące jest to, że ludzie przy innych się śmieją, a potem jak spróbują po cichu to im smakuje... Ja też niestety kilka lat temu byłam z osób dla których burger nie może być bezmięsny a koleżanka wege je trawę :( Na szczęście dość szybko i ekstremalnie mi się zmieniło :D

Moi rodzice całkiem pozytywnie podeszli do tego, że nie jem mięsa - mimo że jak zaczynałam to chodziłam do gimnazjum, świadomość nie była tak duża a z dostępnych wege produktów były tylko kiełbaski z Polsoi czy warzywa na patelnie z Frosty. Więc tym bardziej teraz przy takiej łatwości znalezienia przepisów w internecie, różnorodności zamienników ale też dostępności ich nawet chociażby w Biedronce to wydaje mi się, że już po prostu trzeba być leniwym żeby nie mieć pomysłów... Ale też jej próbowałam podpowiedzieć, to kompletnie to olała.

Jego siostry też czasami jak coś skomentują to aż cycki opadają np. 'A co ty będziesz jadła podczas tego grilla? Marchewkę?' 🙄

I też stwierdziła ze jej syn a mój mąż to musi mieć mięsko na obiad gdzie jak ze mną mieszka to nie raz je ze mną jakiś wege obiadek i nie ma z tym zupełnie problemu... Wręcz sam szuka jakiś ciekawych przepisów i coś fajnego pichci XD

Też wiecie nie chce być nie miła, i zacząć brzmieć jak jakąś nawiedzona przez co zepsuć 'rodzinna atmosferę' ale ja nie komentuje co oni jedzą czy jak jedzą więc też nie chce słuchać na swój temat komentarzy...
Mogę im wywalić ze 7 dni w tygodniu na śniadanie, obiad i kolację mięso i praktycznie cały czas to samo, jakąś mega urozmaicona dieta która może dostarczyć wszystkie składniki odżywcze to nie jest 🙄.

Równocześnie też nie wiem co to ma na celu - ja się nie przekonam, tyle czasu już nie jem że inaczej nie umiem, a tylko jest mi przykro, mam jakiś taki żal, a też nie chce być problemem - Więc co? Mam do niej nie przychodzić...? 😕
Jak jej to powiedziałam to odwróciła kota ogonem - że nie, że to wcale nie jest problem... Ona się tak tylko śmieje... 🙄 No bardzo zabawne...

Lacrimosa
Nieznany profil
4.14k•5 lat temu

Zapłaciłam za plombę więcej, niż się spodziewałam 😥

EDIT: i zaraz po tym miałam zajęcia, że nie pytajcie, padam na twarz

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•5 lat temu

Jeny... Od kilku dni pada u mnie w mieście. Już by mogło być ciepło, pierwszy raz od nie pamiętam kiedy jest koniec maja, a ja biegam w kurtce,

1 1556 1557 1558 2920
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.