pogadajmy o perfumach :)
Strona 2 / 2
Dawniej kupowałam w zakresie cenowym 15zł-30zł i nie wyobrażałam sobie dać więcej za perfum, ale zmieniłam zdanie gdy chłopak kupił mi Amor Amor w Douglasie o którym marzyłam, dostałam małą buteleczkę która kosztuje nie całe 200 zł. Za miesiąc minie rok jak go mam, używam codziennie i jeszcze mi go starczy na kilka miesięcy. Do tego zapach długo się utrzymuje na ciele i wcale mi się nie nudzi jak to było z perfumami np z Avonu, tak więc ja wolę dać więcej za perfum
Moimi ulubionymi są not for everybody bruno banani Nie są drogie, a to chyba jedyny zapach, który odpowiada mi w stu procentach bardzo podobają mi się też daisy marca jacobsa ale tutaj jednak cena trochę mnie odstrasza... bo o ile na kolorówkę mogę wydać naprawdę dużo, to jeśli chodzi o perfumy jestem sknerą
Lubię drogie perfumy (Si-Armani, Pink Bouquet-Moschino, La vie est belle-Lancome, Pulse-Beyonce, itd) ale te z niższej półki też mi odpowiadają. Rzecz jasna, gdybym miała dużo pieniędzy nie wahałabym się i kupowałabym tylko te drogie-ze względu na jakość, trwałość; ale ze względu na moją aktualną sytuację finansową muszę odłożyć sobie na lepsze perfumy, dlatego szkoda mi nawet 1 psiknięcia na wyjście do szkoły czy do sklepu...
Jesli perfum naprawde mi sie spodoba to bede tyle zbierala az na niego uzbieram a jak narazie moim ulubionym takim drozszym perfumem jest so elixir z yves rocher.
zamawiałam kiedyś próbkę z Yodeymy i zapach bardzo mi się spodobał, z resztą sporo osób pytało czy jest to Chanel.
zazwyczaj wydaję na perfumy do 100 zł, moimi ulubieńcami są Calvin Klein In2U oraz Lolita Lempicka, ale w tym roku na urodziny pozwoliłam sobie na nie mały luksus i kupiłam sobie perfumy Chanel Coco Mademoiselle (opisane są tutaj -> ). dłuuuuugo zastanawiałam się nad ich kupnem, bo to jednak 400 zł na perfumy, ale stwierdziłam że jak nie teraz, to kiedy? na pewno ich trwałość jest nieporównywalna ze wszelakimi odpowiednikami - popsikałam się nimi popołudniu i to nie jakoś obficie (2 czy 3 psiknięcia), wykąpałam się wieczorem, a rano wciąż je na sobie czułam z pewnością nie są to również perfumy na co dzień, bo jest ich po prostu szkoda - raczej są to zapachy na wielkie wyjścia, z resztą akurat te perfumy kojarzą mi się z wielkimi okazjami. fajnie raz na jakiś czas zainwestować w perfumy z lepszej półki i cieszyć się nimi dłuższy czas, bo na prawdę są warte swojej ceny, takie jest moje zdanie