Żele na swoich paznokciach.
Strona 2 / 2
Mnie mega zniszczył żel paznokcie. Jak go ściągnęłam, wszystkie paznokcie były do obcięcia na krótko, teraz od 3 tygodni zapuszczam to praktycznie cięgle się "szczerbią", mały paznokieć mi pękł na pół i połowa odpadła (bolało okropnie ) także nigdy więcej żeli!
Też raz miałam żel i po zdjęciu wszystko wydawało się być dobrze, ale do czasu. Teraz moje paznokcie się strasznie rozdwajają mimo używania odżywki... Żałuje, że je zrobiłam i więcej nie mam zamiaru
Ja chodzę na hybrydy. Wcześniej miałam porozdwajane paznokcie i co chwilę mi się łamały, teraz chociaż mogę mieć fajną długość Jedynym minusem hybryd jest to, że przy ściąganiu paznokcie są takie 'papierowe'. Czuje, że jakbym od razu nie robiła nowych, to jeszcze tego samego dnia wszystkie by się złamały, okropne uczucie Słyszałam, że to z czasem przechodzi, mam nadzieję
Żel mi strasznie zniszczył płytke.. Hybryde nakładam systematycznie i nie narzekam Wiadomo, płytka po takim maratonie hybrydowym tez jest zniszczona, ale ja z kolei nie umiem wytrzymać bez zrobionych paznokci
Chyba lepiej hybrydę zrobić. Ja miałam żele na swoich paznokciach dawno temu i jak postanowiłam z nich zrezygnować to moja płytka wyglądała jak papier
Ja raz w życiu dałam żel na moje paznokcie naturalne i już nigdy więcej tego nie zrobię. Miałam ładne długie paznokcie, zawsze szybko rosły i były twarde a po tych żelach regenerowałam je chyba z pół roku.. Miałam ciągle poniszczone, szybko się łamały a jak chciałam je pomalować lakierem albo odżywką to piekły i bolały jak nigdy.. Ale to raczej kwestia paznokci, ponieważ moja koleżanka ciągle daje żele i jej nic się nie dzieje..