
Żele na swoich paznokciach.
Witam was dziewczęta.
Ostatnio wybrałam się do mojej kosmetyczki, zrobiła mi piękne paznokcie spiłowane na szpic. Byłam nimi zachwycona, ona też, wszystkie kosmetyczki i klientki chwaliły moje paznokcie,że takie długie, że śliczne, że im by się pewnie połamały... i wieczorem oczywiscie jak pech chciał... paznokieć poszedł na pół.. bardzo się wkurzyłam, bardzo..... lubię długie paznokcie, i nie będę obcinac gdy uznam że sa już długie... fakt, nie jest to praktyczne bo nawet teraz gdy piszę na laptopie, pisze mi się źle ale powracając. Moje paznokcie wiele w życiu przeszły..począwszy od obgryzania, poprzez robienie tipsów u amatorów.. płytka bardzo się zniszczyła... ale będąc ostatnio u kosmetyczki( co właśnie zrobiłam sobie te paznokcie na szpic, i mi się polamał...) powiedziała że płytka jest w idealnym stanie, cała się odbudowała, twarda i już mam więcej tipsów nie robić,bo szkoda. Przechodzę do setna. Chodzi mi o to, że chciałabym sobie robić paznokcie żelowe, ale aby żel został nakładany na moje paznokcie. Czy to bardzo niszczy płytkę? Jeśli robiłabym raz w miesiącu? Któraś ma? Robi? Zna się ktoś może na tym, i może mi troszkę opowiedzieć?

Ja raz w życiu dałam żel na moje paznokcie naturalne i już nigdy więcej tego nie zrobię. Miałam ładne długie paznokcie, zawsze szybko rosły i były twarde a po tych żelach regenerowałam je chyba z pół roku.. Miałam ciągle poniszczone, szybko się łamały a jak chciałam je pomalować lakierem albo odżywką to piekły i bolały jak nigdy.. Ale to raczej kwestia paznokci, ponieważ moja koleżanka ciągle daje żele i jej nic się nie dzieje..

Chyba lepiej hybrydę zrobić. Ja miałam żele na swoich paznokciach dawno temu i jak postanowiłam z nich zrezygnować to moja płytka wyglądała jak papier

Żel mi strasznie zniszczył płytke.. Hybryde nakładam systematycznie i nie narzekam Wiadomo, płytka po takim maratonie hybrydowym tez jest zniszczona, ale ja z kolei nie umiem wytrzymać bez zrobionych paznokci

Ja chodzę na hybrydy. Wcześniej miałam porozdwajane paznokcie i co chwilę mi się łamały, teraz chociaż mogę mieć fajną długość Jedynym minusem hybryd jest to, że przy ściąganiu paznokcie są takie 'papierowe'. Czuje, że jakbym od razu nie robiła nowych, to jeszcze tego samego dnia wszystkie by się złamały, okropne uczucie Słyszałam, że to z czasem przechodzi, mam nadzieję

Też raz miałam żel i po zdjęciu wszystko wydawało się być dobrze, ale do czasu. Teraz moje paznokcie się strasznie rozdwajają mimo używania odżywki... Żałuje, że je zrobiłam i więcej nie mam zamiaru

Mnie mega zniszczył żel paznokcie. Jak go ściągnęłam, wszystkie paznokcie były do obcięcia na krótko, teraz od 3 tygodni zapuszczam to praktycznie cięgle się "szczerbią", mały paznokieć mi pękł na pół i połowa odpadła (bolało okropnie ) także nigdy więcej żeli!

Z tego co czytam, żele sobie odpuszczam a co to jest ta hybryda? Na czym to polega?

Hybryda o wiele lepiej trzyma się naturalnej płytki paznokcia, nie jest to metoda na przedłużenie paznokci. Utrzymuje się tak samo długo jak żele. Moim zdaniem na tym samym poziomie niszczy płytkę paznokcia jak żel. Przynajmniej u mnie.

Ja robiłam dawniej żele około co 3 tygodnie szłam robić nowe, i uwierz mi że to strasznie niszczy płytkę. Potem na szczęście musiałam zmienić kosmetyczkę i dzięki niej noszę teraz hybrydę na swoich zdrowych paznokciach, ale musiało dużo czasu minąć aż miałam je takie mocne i zdrowe jak przed żelami, dlatego ja odradzam żel i nigdy więcej sama nie zrobię

To lakier który nie niszczy płytki i trzyma się paznokcia, dopóki sama nie będziesz chciała się go pozbyć. Ja z powodzeniem noszę po 3 tygodnie i nigdzie mi nie odpryskuje, a robię w domu wszystko

Mi bardziej chodzi o to, aby nie łamały mi się paznokcie. Niż o to aby nie schodził lakier

Jeśli będziesz mieć zdrowe paznokcie pod hybrydą to nie złamią Ci się, mi po żelu się strasznie wyginały ale nie łamały

u mnie paznokcie po żelach były okropne. wykurowałam je po kilku miesiącach. jeśli chodzi tylko o to, żeby się nie łamały polecam odzywkę laura conti. Pracuje fizycznie, dużo piszę na klawiaturze i nie lamią mi się. Takie mam paznokcie na chwile obecną. Zdjęcie na którym mam odzywkę i delikatny french

tez mialam okropny problem z paznokciami po żelach, dopiero po ponad trzech miesiącach jakoś ta płytka wygląda.

Żel nie niszczy paznokci tylko ich złe piłowanie... Wiem bo sama robię takie paznokcie! Nie piszcie takich bzdur! Jeżeli przed założeniem matowi się płytkę a później przy ściąganiu ostatnią warstwę delikatnie ściągnie się bloczkiem to jak można przepiłować płytkę tak, że będzie piekła przy nakładaniu zwykłego lakieru? Tylko nieumiejętne piłowanie prowadzi do takiego stanu
