Szorstkie włosy po farbowaniu.
Strona 2 / 2
A ja polecam Biovax. U mnie czyni cuda Mama farbuje włosy i robi sobie na nie maskę z Biovaxu, zółtka jajka i olejku rycynowego + kilka kropel keratyny i wlosy są niesamowicie piękne po tym
@sapelx3bo ludzie nadal je kupują ale ogólnie jak pójdziesz do salonu i powiesz fryzjerowi że farbowałaś Pallet to czasem nie chcą się podjąć kolejnego farbowania ja bym sie na pewno nie podjęła tak samo jak po hennie ;p może wyjść zieleń ;p
@beaflame olej rycynowy czasem staram sie dodawac do masek i odzywek bo sam znowu mi wlosy wysusza dzis juz wlosy sa jakby lepsze po tej pielegnacji jaka opisalam, ale nadal mam wrazenie ze sa na dlugosci jakby szorstkie. Teraz juz wiem na pewno zadnej farby z Palette ! I szczerze zaluje ze nie kupilam z Joanny cream color bo mialam ja jakis czas temu i byla super, wlosy po niej takie milusie w dotyku az bylam w szoku a jeszcze w dodatku byla tansza niz ta Palette :o zachcialo sie eksperymentow to teraz bede cierpiec mam nadzieje ze doprowadze te swoje biedaki do jako takiego ladu
Palette nie powinno sie używać wogule bo włosy zle z nia wspolpracuja a jak chce sie ściągnąć kolor albo rojasnic wychodza fajne cuda na wlosach
Naruszyłaś sobie włókna włosów... Widocznie już mają dość. Albo zmieniły swoje upodobania pielęgnacyjne.
https://www.youtube.com/watch?v=Zck6jHGVMwI
https://www.youtube.com/watch?v=N5KkB-8OMy4&t=34s
Kiedyś miałam bardzo zniszczone włosy, suche, łamliwe, szybko się przetłuszczały i kruszyły. Pewnego dnia stwierdziłam, że koniec eksperymentów i nie będę się już sama farbować. Jak farbowałam się sama to robiłam to, co miesiąc, a teraz jak chodzę do fryzjera to, co dwa-trzy miesiące, więc koszt nie jest aż taki straszny. Zrezygnowałam z suszarki, prostownice ograniczyłam do minimum, zaczęłam używać wcierki Jantar: 3 tygodnie i tydzień lub dwa przerwy (już kończę drugą buteleczkę, ale chyba moje włosy się już do niej przyzwyczaiły i nie ma takich efektów, jakie były na początku). Raz w tygodniu maska lub olejek na włosy na kilka godzin. Włosy myję delikatnym szamponem dwa razy i używam odżywki do spłukiwania a na końcówki wcieram dwie kropelki olejku arganowego. Koleżanki są w szoku, że teraz moje włosy są w takiej super kondycji, a kiedyś były tragiczne w dodatku miałam poparzoną skórę głowy od rozjaśniacza, więc można sobie wyobrazić, jakie musiałam mieć zniszczone włosy. I oczywiście regularnie podcinam końcówki, co dwa/trzy miesiące. Teraz ścięłam ok. 10 cm z długości i włosy są w jeszcze lepszej kondycji.
ja właśnie wczoraj skończyłam pierwsze opakowanie i jestem bardzo zadowolona. Kupię tę ponownie i jeszcze jakąś wyszperam w Rossmannie do nowych testów tym razem chyba coś Alterra
@nazwa001 no właśnie staram się myć sam skalp szamponem, a włosy na długości już myje sama piana. Próbowałam z OMO, ale tu znowu na drugi dzień włosy nadają się do mycia.
@beaflame też już próbowałam, ale mam fioła na punkcie swoich włosów tym bardziej, gdy widzę, że mimo iż dbam o nie tak usilnie nie wyglądają one prawie nigdy tak jakbym tego chciała. Zawsze są jakieś suche, spuszone i sianowate. A jak używam samej odżywki, a maski np. tylko raz w tygodniu to już wgl jest jeden wielki puch i siano.
@HiSunshine raczej nie wytrzymałabym tyle czasu z maską na głowie, choć znowu mi się wydaje, że nawet te 40 minut to długo.
A odżywkę znam, nawet mam w domu, jednak moje włosy reagują na nią dość obojętnie.
mam jeszcze jeden pomysł, jeśli włosy również myjesz szamponem, a nie tylko sam skalp, to może tylko skalp myj mocniejszym szamponem, a włosy na długości delikatnym? Może ten mocny szampon wzmaga tą suchość włosów.
Ja polecam zmniejszyć ilość stosowanych kosmetyków. Postaw na nawilżający szampon i odżywkę ( nie maskę ), a co drugie mycie ten mocniejszy szampon jeśli masz problemy z domywaniem skóry głowy. Też przechodziłam ten etap i okazało się, że co za dużo to nie zdrowo. Spróbuj ograniczyć maski, raz w tygodniu... Co każde mycie to trochę za często, maski mają wiele mocnych składników odbudowujących włosy, ale przesadzać z nimi też nie można.
Twoja pielęgnacja wydaje się w porządku. Chociaż dziwne, że np. po godzinie trzymania maski na włosach wciąż są sztywne. Może jakaś lepsza maska? Albo jeszcze dłużej potrzymaj? Ja z reguły trzymam maskę na włosach 2-3 godziny i to mi zawsze pomaga. Od siebie mogę jeszcze polecić odżywkę Ziaja intensywne nawilżanie, która jest już bez spłukiwania. Mi niesamowicie pomaga, super nawilża włosy. A o farbach Palette słyszałam właśnie, że to samo zło, więc unikaj!
znam Twój ból w związku z firmą Palette, Kilka razy poczyniłam ten błąd i nigdy więcej tego swoim włosom nie zrobię. Po tej farbie zawsze mam sianko. Polecam Ci odżywkę Garniera z masłem Karite. Naprawdę świetnie nawilża wysuszone końcówki!