Różowe i fioletowe włosy.
Strona 2 / 3
Ja też farbuję w domu, bo mam włosy do tyłka A fryzjerzy nie radzą sobie z takimi długimi włosami! Nie potrafią nałożyć dokładnie farby ani rozczesać włosów, brrr koszmar po prostu. Nie pójdę tam choćby mi dopłacali
Co do farby używam L'Oreal bo jest meeeega wydajna, bardzo płynna. Normalnej farby potrzebuję 4 pudełka, a nawet już 5, tej starczy około 2,5, ale rozrabiam 3. Mają dwa odcienie fioletu do wyboru, na jasnych włosach na pewno świetnie wyjdzie Dodaję moją fotkę w bardzo już zmytym kolorku - z 2 miesiące już nie farbowałam, a kolor nadal się trzyma. Ja użwam tego cieplejszego odcienia L'Oreal.
A używała może któraś pianek z Venity? Poczytałam, pooglądałam i mają dużo pozytywnych opinii.
Jak najbardziej polecam La Riche. Miałam niebieską grzywkę, którą wiadomo - trzeba poprawiać bo toner schodzi szybciej niż farba. Na początku kolor trzymał mi się około 2 tygodnie, potem po każdym farbowaniu coraz dłużej. W lutym zamalowałam grzywkę na brązowo. Z miesiąc może miałam brązowe włosy, teraz przebija mi zielony kolor, który wgl nie chce zejść. Ogólnie z niebieskim kolorem jest taka lipa bo z czasem robi się zielony, ale jeśli pomalujesz włosy na fioletowo to nawet jak będą się zmywać to ciągle będą mialy ten fioletowy ewentualnie różowy odcień
La Riche kosztuje około 30 zł i jest to mały pojemniczek. Żeby zamalować całe włosy i w dodatku żeby to w miare wyglądało, bez prześwitów to i tak nieźle za to zapłacisz
Ale macie śliczne te kolorki. Zmiana koloru w moim przypadku to pomysł na dłuższą metę a nie chwilowy odpał.
Tonery La Rich'e są fajne. Doskonale pigmentują włosy a przy regularnym stosowaniu kolor jest intensywny i długo się utrzymuje. Na zdjęciach mam wlaśnie tym tonerem zafarbowane włosy. Fiolet ciężko schodził ,więc musisz być pewna ,że chcesz go nosić więcej niż 2 tygodnie. Róż schodzi całkiem ładnie- splukuje się do pastelowego ,aż wreszcie znika.
zgadzam się z Kosti, tonery to dobry pomysł, tym bardziej, że masz jasne włosy i wyjdzie świetny efekt, po pomalowaniu możesz dodawać toner do szamponu bądź odżywki, żeby kolor dalej był intensywny, moja koleżanka robiła i ombre i całe na ciemniejszych włosach i efekt również był świetny
Mam na włosach różne tonery, głównie turquse, na niektórych man pół turquse/ pół blu leogan, gdzieś tam jeszcze jakiś niebieski
Odważne posunięcie, ah, uwielbiam kiedy widzę na ulicy dziewczynę z tak odznaczającym się wglądem. :3 Jednak tak jak poprzednie dziewczyny -poszłabym do specjalistki, która zrobiłaby to profesjonalnie.
Polecam tonery la riche sama długo ich stosowałam, polecam kolor turquse jest naprawdę piękny, ewentualnie pastel pink ale krótko sie trzyma. Te tonery nie niszczą włosów, maja zupełnie inny skład niż farby do włosów. Ja związałam włosy w złotko i prodtowalam prostownica trzymałam przez godzinę efekt utrzymywał sie na 3 miesiące. Z tym ze ja robiłam same ombre. Moja koleżanka robiła całe włosy i nakładała czepek (taki jak do kąpania) i spała z tym.
Mam zamiar mieć kolorowe włosy przez dłuższy czas. Więc poprawianie koloru i odrostów jest oczywiste.
taki kolor będzie Ci się szybko wypłukiwał i po czasie nie będzie to już tak fajnie wyglądać. I tak samo jak później zejść z takich włosów? Później będzie Ci przebijał taki kolor.. nie niszcz włosów! Masz takie piękne dłuuuugie...
Na moje włosy nie wyjdą małe pieniądze. Zwykłe farbowanie długich włosów to koszt minimum 200 złotych, pytałam w salonie i za moje musiałabym płacić ekstra, bo są dłuższe niż zwykle długie. (masło maślane) Zatem za moje fantazje musiałabym przygotować sporą gotówkę.
Pytając się o środki miałam na myśli coś w rodzaju tonerów. O zniszczenie włosów się nie martwię, bo są odporne na wszystko, genetyka taka wspaniała. Były nie raz rozjaśniane i farbowane.
Piękne te włosy z obrazków
Ale czy samemu uzyskasz taki efekt to nie wiem.. Ja bym troszkę się bała jednak sama eksperymentować
Samodzielne utrwalanie takich kolorów kosztuje grosze, ale za to jakość już jest katastrofalna bo kolor zaczyna blaknąć już po kilku umyciach.
Lepiej iść do fryzjera i trochę zapłacić, ale niestety nie każdy fryzjer podejmie się czegoś takiego ponieważ nie opłaca mu się zamawiać takich farb dla jednej osoby, choć przyznam gdybyś pochodziła to znajdziesz salon w którym coś takiego Ci zrobią za dużą kasę, a chciałabym zauważyć że po około miesiącu będziesz miała minimum centymetrowe odrosty, więc pytam czy warto niszczyć włosy na miesięczny efekt i wydawać kilkaset złoty?
Wiem bo sama coś takiego przechodziłam tylko że ja miałam mocno bordowe włosy wchodzące w pomarańcz
Jakie cudne! Mi się też od dawna takie marzą, ale niestety, musiałabym je rozjaśnić, a jestem pewna, że po tym zabiegu zostałabym łysa
A co do samego farbowania: tak jak piszą dziewczyny - lepiej chyba jednak odłożyć trochę pieniędzy i pozwolić zrobić to specjaliście Szkoda włosów jeśli by coś nie wyszło, a myślę, że więcej niż 300zł nie weźmie Ja za farbowanie (zwykłe) włosów do talii płaciłam kilka lat temu jakieś 120-150 złotych
dokładnie, szkoda włosów, bo w domu możesz je sobie jedynie zniszczyć. ja robiłam ombre w domu farbą z jakiejś firmy, mają całą serię do ombre, nie pamiętam nazwy tej firmy. efekt niezły, ale włosy też zniszczone jak to po rozjaśnianiu. także podbijam to co piszą dziewczyny wyżej, lepiej odłóż kasę i idź do salonu
Ale fajnie Ja też chciałam na fioletowo, ale niestety mi się nie przyjęło