Konkurs DressCloud & Zielone Laboratorium (WYNIK)
Strona 2 / 2
Moja codzienna pielęgnacja jest w sumie zależna od pory roku oraz mojego nastroju. Najczęściej wieczorem biorę szybki prysznic, używam wtedy żelu pod prysznic, co kilka dni również peelingu. Jak najdzie mnie ochota to smaruję się balsamem do ciała, uwielbiam owocowe zapachy, szczególnie latem. Czasami używam również nawilżających kul do kąpieli, umilacze do kąpieli z olejkami działają świetnie na moją skórę! Latem używam również balsamów z drobinkami, aby moja skóra pięknie się mieniła w słońcu, moim nowym odkryciem jest również samoopalacz, mój nowy towarzysz w te wakacje. Oczywiście jak lato to i krem SPF - zarówno na twarz, dekolt oraz szyję, ale również ręce, nogi i reszta ciała, jeśli jest wystawiona na słońce. Jesienią oraz zimą sięgam po olejki do ciała, świetnie nawilżają moją skórę. Oczywiście wtedy obowiązkowy jest też dobry krem do rąk, dzięki niemu nie mam suchej ani popękanej skóry. A wiosną? Wiosną to lubię bawić się zapachami, aby moja skóra pięknie pachniała, najlepiej kwiatami! Ten zestaw będzie dla mnie idealny! Sprawdzi mi się w każdej porze roku i poprawi mój nastrój, co wpłynie na częstsze używanie kosmetyków do ciała.
Codzienna pielęgnacja twarzy wymaga stosowania kosmetyków o działaniu nawilżającym i odżywczym. Mycie twarzy glinką to jeden z najdelikatniejszych sposobów oczyszczania skóry, bo glinkę łączymy tylko z wodą, pomijamy więc stosowanie detergentów myjących.Mojej skórze ten sposób służy wyjątkowo dobrze, bo jednak większość kosmetyków myjących powoduje na niej uczucie ściągnięcia, którego bardzo nie lubię.Po oczyszczeniu twarzy przechodzę do kolejnego etapu, który jest dopełnieniem oczyszczania, czyli tonizowania.Jedną z ważniejszych zasad mojej pielęgnacji jest delikatne oczyszczanie i regularne robienie peelingów. Do tego drugiego celu używam czarnego mydła, które sprawdza się świetnie podczas zabiegów złuszczających. Ostatnio zaczęłam używać wodę różaną, która jest delikatna i skutecznie nawilża skórę.Na koniec używam kremu nawilżającego i regenerującego skórę. Z tego względu też Zielone Laboratorium mnie tak zachwyciło swoim składem kosmetyków.Kosmetyki nie zawierają silikonów,parabenów w swoim składzie zawierają 91% składników pochodzenia naturalnego, co czuć na skórze podczas jego użytkowania. Dlatego chciałabym wygrać tak magiczny zestaw dla mojej skóry.
Kocham moje ciało, to ono sprawia, że mogę pływać, chodzić po górach, tańczyć i zwiedzać świat. Daje mi ochronę, daje mi możliwości. Z drugiej strony bywa okropnie kapryśne. Przeszłam z nim chyba przez wszystko, przez trądzik, wysypki, suchość. Nic dziwnego, bo stawiam przed nim dużo wyzwań i bierze na siebie dużą część stresu, z którym zmagam się na co dzień. Staram się dostosować do stale zmieniających się wymagań mojej skóry. Taka jest więc moja pielęgnacja - dynamiczna. Niezmiennie starająca się wspomagać tą jakże ważną cześć mnie. Szczotkowanie (ale nie za często), mycie łagodnymi detergentami, używanie balsamów, ochrona przed słońcem, ale też dbanie o siebie od środka - o odpowiednią dietę i przede wszystkim zdrowie psychiczne, które bardzo się przekłada na całościowe funkcjonowanie, także skory. Wydaje mi się, że z czasem coraz łatwiej rozumiem potrzeby mojego ciała, ale też coraz bardziej rozumiem, że jest ważna i potrafię docenić nie tylko walory estetyczne mojego ciała. Z drugiej strony noe zawsze kiedy mam czas i siłę o nie dbać.
A czemu chciałabym wygrać kosmetyki Zielonego Laboratorium? Żeby dać mojemu kapryśnemu ciału odrobinę miłości i luksusu, na które tak bardzo zasługuje, a które ostatnimi czasy nieco zaniedbuje przez nadmiar obowiązków i stresu. Szczególnie, że idzie lato, czas w którym moja skóra wybitnie domaga się zainteresowania.
Wow🙂Ciężkie pytanie, biorąc pod uwagę fakt, że wieczorem czeka na mnie trzymiesięczna Ania i dwuletni Jaś oraz jedenastoletnia Zosia, próbująca opanować sytuację, kiedy biorę prysznic😂 Otóż obecnie udaje mi się co najwyżej wymyć skórę żelem za pomocą ostrej gąbki i pospiesznie nałożyć balsam do ciała. Mam nadzieję kiedyś wrócić do szczotkowania na sucho, ale póki co, to musi wystarczyć🙂 a dlaczego to ja powinnam otrzymać zestaw?Bo taki zestaw to dla mnie idealne rozwiązanie na chwilę obecną😁
Moja pielęgnacja ciała obecnie jest bardziej zaawansowana, a to dlatego, że ostatnimi czasy bardzo się zaniedbałam.
Wstyd się do tego przyznać, ale tak czasem bywa, no, ale człowiek uczy się na błędach i bardziej zaczął o siebie dbać, gdy skóra zaczęła wołać "HELP!".
Przede wszystkim stawiam na porządne oczyszczanie - albo właśnie żelem, pianką, czy musem do mycia ciała w kąpieli czy też pod prysznicem, chociaż ostatnio u mnie prysznic króluje częściej.
Zamiast żelu, czy innego myjącego specyfiku pod prysznicem, czy w kąpieli towarzyszy mi peeling, najlepsze są te z opcją myjącą (bez późniejszego użycia żelu) i te, które mają w sobie masła (nie trzeba po nich używać balsamu, a dla zabieganego człowieka to już połowa sukcesu!).
Po kąpieli, zależy od produktu używam balsamu lub też nie, jakoś ostatnio lubuję się w masłach, które według mnie są bardziej treściwe.
Dwa, które pokazałam w prezentacji, ostatnio są dla mnie najlepsze!
Używam ich praktycznie po każdej kąpieli - na zmianę.
Podczas mojej pielęgnacji nie zapominam o dłoniach i stopach, ostatnio stopy kremuję mniej, ale super spisuje się u mnie pumeks/peeling, który złuszcza, ale też odpowiednio wygładza i nawilża skórę.
Do dłoni niezawodne są dla mnie kremy, czasem maski w rękawiczkach - które odpowiednio moją skórę regenerują.
Dlaczego zestaw od Zielone Laboratorium powinien być właśnie mój?
A to dlatego, że kocham nowości, markę Zielone Laboratorium znam jedynie z chmurek, a chętnie bym poznała ją na swojej skórze.
Opis kosmetyków brzmi dla mnie kusząco, no i wiem, że MUSZĘ i bardzo je CHCĘ mieć.
Krem do mycia ciała brzmi dla mnie zawsze super, bo uwielbiam taką formułę produktów myjących.
Opcja szybkiego wchłaniania się balsamu do ciała - yes!!, to dla mnie, gdy nie mam czasu siedzieć dłużej, by wchłonął się w moją skórę balsam czy krem.
Moja pielęgnacja aktualnie wyglada tak, że myję ciało pod prysznicem żelem, robię peeling ciała raz w tygodniu w zależności od samopoczucia… moje samopoczucie zależy od mojej nadwrażliwości dotykowej, gdyż nieodpowiednia konsystencja w połączeniu ze złym dniem sprawiają, że czasem pod prysznicem woda miesza się ze łzami. 🙈
Podobnie rzecz ma się z nawilżaniem ciała, które mocno u mnie kuleje, gdyż nie lubię uczucia lepkości pod rękami, a niestety większość specyfików do ciała bardzo długo się wchłania - z moim ADHD ewidentnie za długo. 😂 Będzie mi miło przetestować nowe produkty, może to akurat coś dla mnie, co nie doprowadzi mnie do obłędu.
Przyznam szczerze, że moja pielęgnacja ciała trochę aktualnie kuleje. Jeszcze niedawno był to mój ulubiony wieczorny rytuał, dopóki nie zaczęłam pracować do późna i nie ograniczyłam całej pielęgnacji do szybkiego prysznica.
Czas to zmienić, a wygrana nowych ciekawych kosmetyków byłaby do tego idealnym bodźcem!
Pielęgnacja mojego ciała jest skupiona przede wszystkim na otoczeniu go miłością! Moje ciało jest domem mojej duszy więc powinno być traktowane z dbałością i czułością, dlatego staram sie mu dostarczyć wszystkiego czego tylko potrzebuje. A czego potrzebuje? Na pewno odpowiedniego nawilzenia i odżywienia - w lato skóra mojego ciała jest szczególnie narażona na wysuszenie słońcem, dlatego codziennie rano i wieczorem smaruje ją nawilzajacym i pachnacym balsamem lub maselkiem. Przed ekspozycja na słońce obowiązkowe jest u mnie także posmarowanie jej kremem z filtrem SPF, gdyż łatwo u mnie o poparzenie słoneczne. W gorące dni moje ciało dostaje rowniez dawke orzezwienia w postaci lekkiej, chłodzącej mgielki. Ponadto kilka razy w tygodniu funduje jej dawkę dopieszczenia w postaci szczotkowania, dzięki któremu moje ciało odwdzięcza się elastyczna, ujędrniona skórą i promiennym kolorytem. Nie zapominam również o peelingu, po którym mogę cieszyć się absolutna gładkością, a takze o dokladnym codziennym jej oczyszczeniu pianką lub żelem pod prysznic. Często używam przy tym również rękawicy antycellulitowej - taki masaż to dopiero uczta dla zmysłów! Bardzo żałuję, że nie posiadam wanny - wtedy na pewno rozpieszczalabym je takze dlugimi, pachnącymi kąpielami.
Myślę, że tak jak traktujemy swoje ciało ono później odwdzięcza sie z dwojona siła 🩷 Po prostu dbajmy o siebie zarówno od środka jak i z zewnątrz 🩷
A dlaczego ten zestaw powinien być mój? Ponieważ chcę dla mojego ciała tego co najlepsze a ten zestaw wydaje się taki być! 🩷🫶