zabawa:prawda czy fałsz?
Strona 119 / 119
A właśnie, że nie To brat walnął nie ja Myślę, że kłamiesz
Kiedyś byłam chora na padaczkę.
To może być prawda
Po zakończeniu roku w młodzieńczych latach,piłam wódeczkę z koleżankami na parzącym słońcu. Kiedy zbliżała się pora aby zbierać się do domku,postanowiłyśmy odpcząć w maku. Leżałam sobie i leżałam,a kiedy wstałam tak ciężko zakręciło mi się w głowie,że biegnąc do toalety zwymiotowałam na pana stojącego w kolejce po jedzonko.
I masz rację Myślę, że mówisz prawdę
Kiedyś szłam z bratem i tak przyrżnęłam w słup, że straciłam przytomność...
Myślę że to kłamstwo.
Będąc na mieście nie miałam lusterka żeby się zobaczyć, więc zaczełam się przeglądać w szybie w jakimś samochodzie. Stroiłam jakieś miny, poprawiałam włosy, potem okazało się, że ktoś siedzi w samochodzie i patrzy na mnie jak na głupią. Myślałam, że padnę ze wstydu.
@marzi88 znając głupotę chłopaków to mogła być prawda....?
Będąc kiedyś z lubym w sklepie, gorączkowo szukałam czegoś na półce, myśląc że K stoi obok mnie powiedziałam "mógłbyś tak nie stać? Poszukaj moich podpasek, proszę". Na to miły starszy pan obok mnie odpowiedział z uśmiechem: " A które są twoje?" Myślałam że umrę.
prawda.
Kiedys na lekcji angielskiego kumpel oderwal listwe od ławki rzucił ja we mnie (docelowo miala trafic na kogos innego) wymawiajac słowa "chapaj dzide".... dostałam listwa w okolice oka... miałam liwe koło 2 tygodni....
Byłabyś taka nieodpowiedzialna? Myślę, że kłamiesz. :>
Podczas spaceru z chłopakiem za miastem zachciało mi się mocno sikać, więc stanęłam gdzieś w krzakach przy drodze i zaczęłam sikać, a obok mnie przejechał samochód, który widział moją gołą pupę i nawet zaklaksonił.
edit: tak to prawda, byłam maksymalnie zażenowana, zwłaszcza, że zdążyli nawet uchylić szyby i coś tam krzyczeć i się śmiać....
mówisz prawdę !
Wpadł mi kiedyś telefon w kałużę, nie mój tylko koleżanki! OlaaaaBogaaaaaaaaa!