Gorąca czekolada
Strona 2 / 2
Ja uwielbiam czekoladę w saszetkach DecoMorreno czasami robię też sama: mleko + czekolada gorzka + odrobina śmietanki 30 %
Też uwielbiam Mocatew ale czasem po prostu rozpuszczam czekoladę w mleku i też jest super
@sylwcia94 miałdam kiedyś świetną kawiarnie w mieście ze świetną czekoladą, ale ją zlikwidowali Z Milki to dobre są kawy Jacobsa - Jacobs + czekolada milka albo z oreo, daim i toblerone - warte spróbowania, czasem idzie je znaleźć na rynkach i w supermarketach (chyba tylko te z milką w supermarketach).
Jedyna gorąca czekolada jaka przypadła mi do gustu to czekolada z mojej miejscowej kawiarni "Charlie" Nigdy nie przepadałam za czekoladą ... ale ta jest po prostu boska ... i dość gęsta hehehe I żadna Milka czy Wedel nie są w stanie jej zastąpić
właśnie mi z Wedla nie podeszła - w ich kawiarni. Jak dla mnie za ciężka/gęska, powinni dać do popicia zwykłą szklankę wody, jak przykładowo w Grycanie
Dlatego póki co przychylniej jestem nastawiona do saszetek, a jak czekolada w kawiarni to tylko w kawie
@xkyokox z wedla podobno najlepsza jest wg. kukbuka, ale ta w formie nie saszetki a te pastylki.
@olive56 przepraszamy
Zamówiłam dwie puszki Whittarda - zobaczymy czy warte swojej ceny (aż mnie boli ich koszt, ale kurczę jedyne bez soi, glutenu i orzechów, w porównaniu do sklepów eko wypada na razie dobrze).
Uwielbiam te saszetki z mokate!
Ale obecnie nie pije- nie jem slodyczy- a nawet taka zcekolada to slodycz.
teraz czytając ten wątek narobiłyście mi wielkiej ochoty na gorącą czekoladę :o jak już bym miała robić, to z kilku kostek gorzkiej czekolady (ew. cała tabliczka ) + mleko
Teraz strasznie się zraziłam do gorącej czekolady Szczególnie w Wedlu - gdzie o dziwo powinna być genialna. Jak już to właśnie taka z saszetki na mleku, ale teraz gustuję jednak w herbatach liptona
Kiedyś nienawidziłam gęstej czekolady, a teraz nie mogę znaleźć idealną - raz w restauracji podpijałam genialną mojej przyjaciółce - była to czekolada na gorąco z kokosem, to był raj na ziemi
Ja w ogóle nie pijam gorącej czekolady! Czasami zdarzyło mnie się wypić czekoladowe capuccino, ale tak to nie moje smaki, wolę wgryzać się w ulubioną tabliczkę
Ja kupiłam kiedyś taką, ale dopiero dzisiaj piłam - następnym razem spróbuję zrobić z połowy porcji, bo była dosyć gęsta, pięknie pachnie wiśnią, chociaż w smaku raczej jej nie wyczułam Rzadko piję gorącą czekoladę, ale ta jest najlepszą jaką piłam jak do tej pory
Ja czasami robiłam sobie sama
Jeśli już ta w saszetkach to najczęściej piłam Mokate.