
"Miseczki" z papierowej wikliny - malować czy nie? ;)
"Miseczki" na kosmetyki, akcesoria do makijażu lub jakieś drobiazgi...
Wyplecione z papierowej wikliny. Dwie z nich pomalowane są farbą w kolorze groszkowej zieleni. Jedna jest surowa...bo jeszcze się zastanawiam ;P Podoba mi się taka nie pomalowana...jednak mam pewne wątpliwości...czy w ogóle komuś się spodoba ;P
A co Wy myślicie? Wygląda OK? Bo chciałam ją tylko polakierować.... Czy może lepiej pomalować ją na jakiś kryjący kolor? Myślałam ewentualnie o pastelowej cytrynie lub lawendzie
Proszę o opinie
mniej wyplatania jest przy kartonowej ale za to dłużej się robi.....w sumie oba rodzaje tak samo czasowo wychodzą mniej-więcej
wpisz "koszyk prostokątny tutorial", przykładowo: https://www.youtube.com/watch?v=rF4G3fJ0Ncw
Na podstawie na której jest łatwiej Dno mi obojętne bo włożyłabym zszyty materiał tak jak w tych koszykach w sklepach Dzięki
to zależy na jakiej podstawie ma być....plecionej czy kartonowej, no i tutaj to raczej nie wytłumaczę, musiałabym zrobić tutorial, ale pełno jest takich opisów na necie jak wpiszesz w google ;D
ja bym pomalowała, lubię dać rzeczom "coś od siebie"
chyba zdecydowałabym się na delikatną lawendę
tak oczywiście, jeżeli jest dobrze zaimpregnowana ja mam w domu sporo koszy czy to w łazience czy w pokojach, niektóre mają prawie 2 lata i są dość mocno eksploatowane, a jednak nic się z nimi nie dzieje
piękne mam takich pełno w domu własnie z kosmetykami i biżuterią
myślę,że możesz zrobić część pomalowanych na różne kolory a część takich ,,zwykłych'' niepomalowanych
Śliczne , podjęłam się próby plecienia, ale odpadłam przy skrecaniu rureczek podobają mi sie te pomalowane