Woski Yankee Candle
Strona 4 / 5
Wracając do wątku z większą ilością czasu..
Ulubione:
Sugared Apple
Spiced Orange
Lemongrass&ginger
lemon lavender
soft blanket
raspberry sundae
Niefajne:
aloe water (mdły)
black coconut (bez wyrazu)
soft cotton (drażniący)
Nienawidzę:
sweet pea (mdły i drażniący)
baby powder (okromieństwo po całości)
wild sea grass (najgorszy ze wszystkich- mdły, drażniący i bez wyrazu)
Jednak każdemu podoba się co innego, sama wybierałam woski kierując się opiniami o nich i mam sporo bubli z tego co widać
Ja do tej pory kupiłam tylko trzy woski, w tym te dwa z chmurek w okresie jesienno-zimowym i na ten czas są one moim zdaniem najodowiedniejsze. Christmas memories wprowadza naprawdę cudownie w atmosferę Świąt Bożego Narodzenia, bardzo go polecam. Trzeci, kupiony ostatnio, dopiero czeka na przetestowanie, więc nie mam go jeszcze w chmurce.
Moje ulubione to :
- Pink Sands
- Strawberry buttercream
- Lake sunset
- Pain au Raisin
- Pink dragon fruit
- A child's wish
Lubię :
- Black cherry
- Summer scoop
- Lemon Lavender
- Soft Blanket
Szału nie ma :
- Fireside treats
- Fresh cotton
Nienawidzę :
- Baby powder
- Salted carmel
Moje typy wosków od YC, które lubię:
- Baby Powder
- Black Plum Blossom
- Vanilla Cupcake
- Soft Blanket
- Vanilla
Nie polubiłam się z:
- Pink Dragon Fruit
- Vanilla Lime
- Vanilla Bourbon
Nie lubię ogólnie zbyt mocnych albo przesadnie słodkich wosków
Jakby ktoś chciał się zaopatrzyć w woski (niekoniecznie YC) to w Fabryce Świec od piątku do końca weekendu jest darmowa dostawa (Info i banerek z Facebooka)
https://hurtowniaswiec.pl/
EDIT : Okazało się, że darmowa dostawa jest dopiero od 50 zł... Więcej info było na fb...
ja dzisiaj dopiero kupiłam podgrzewacze bo oczywiście kominek i woski kupiłam ale o nich zapomniałam
Mam kilka wosków Yankee Candle ale cały czas zapominam o kupieniu kominka dl nich
u mnie właśnie zamknęli jedno duże stoisko z woskami, będę teraz musiała jeździć na inne po drugiej stronie miasta
Pink Sand jest najpiękniejszym zapachem jaki wąchałam ale trudno go złapać stacjonarnie :<
u mnie na profilu jest folder o nazwie woski i tam gromadzę wszystkie przez które przeszłam razem z opisami
Moi faworyci
***
-sun&sand -
-Sugared apple
-Midsummer's night
**
True rose
Season of piece
Lake sunset
Woskami, które kupiłabym raz jeszcze są:
Soft Blanket- misia uwielbia dużo osób,
Turquoise sky - niezwykle świeży, wakacyjny zapach. Zdecydowanie kojarzył mi się z morską bryzą,
Pink Dragon Fruit - bardzo owocowy, niedrażniący zapach,
Angels Wings - lubię go za jego niezidentyfikowany wcześniej, ładny zapach. Lekko kwaśny,
Red Raspberry - świeże, umyte malinki,
Riviera Escape - wosk doskonale paliło mi się w letnie poranki, właśnie z tym mi się kojarzy,
Honey Glow - kojarzy mi się z ciepłym, jesiennym wieczorem - troszkę miodowy i troszkę perfumowany zapach,
Garden Sweet Pea - kojarzy mi się z wiosennymi kwiatami i wyczuwam w nim gruszkę,
Beach Flowers - w tym przypadku zapach jest piękny, ale nie kojarzy mi się z naklejką, bo pachnie bardziej jak lilia,
Pink Sands - zapach waniliowo kwiatowy,
Black Coconut - ładny, wyraźny zapach kokosa,
White Gardenia - pachnie dosłownie tak jak go sobie wyobrażałam. Białą, świeżą Gardenią,
Honey Blossom - lekko drewniany zapach z dodatkiem kwiatów ,
Midnight Jasmine - mocny, jaśminowy i przepiękny zapach.
Polecam średnio:
Fluffy Towels - typowy zapach proszku do prania,
MidSummer's Night - bardzo ciężki, mocno perfumowany zapach,
Lake Sunset - nie podobał mi się w nim zdecydowanie bardziej wyczuwalny zapach ananasa nad kokosem,
Lovely Kiku - mało wyczuwalny, kwiatowy zapach,
Amber Moon - moim zdaniem jest gorszą wersją zapachu Honey Glow. Czuję w nim wyraźnie pomarańczę i grejpfruta - przez co wydaje się gorzkawy,
Bunny Cake - delikatnie waniliowo kokosowy zapach, który moim zdaniem niszczą cytrusowe akcenty.
Snow In Love - bardzo słabo wyczuwalny zapach, jedyne co udało mi się wywąchać to delikatnie pachnące iglaste drzewa,
Fireside Treats - zapach miał pachnieć jak pieczone pianki, mi przypominał bardziej palące się drzewo - średni,
Christmas Garland - świąteczny, choinkowy zapach, który dla mnie jednak jest za mocno kiblowy,
A Child's Wish - niczym niezaskakujący zapach kwiatów,
Lilac Petals - zapach bzu, ale średnio mocny, za co u mnie ma raczej minus.
Na bank nie polecam:
Cinnamon Vanilla - niezwykle duszący zapach przypraw - głównie cynamonu,
Bay Leaf Wreath - kolejny kiblowy zapach,
Vanilla Cupcake - przygoda z tym zapachem była dla mnie horrorem, dosłownie. Oddałam go z wielką przyjemnością. Duszący, cytrynowy zapach babki, dla mnie wręcz mdlący,
Waikiki Melon - przesłodzony zapach melona. Melony uwielbiam, więc brałam go z niezwykłą nadzieją na coś cudownego. Skończyło się to bólem głowy i niemiłym doświadczeniem.
Jestem ewidentną fanką kwiatowych wosków, a mniejszą przyprawowych, jedzeniowych i mocno owocowych - Waikiki.
A jak długo czuć ten zapach? Ja kupowałam woski, ale innej firmy i szczerze mówiąc fajnie było przez pierwsze 20 minut, a potem już nic.
2 ciemne woski kupiłam mojemu facetowi, ale my lubimy mocne, męskie zapachy. Trzeci dostałam od jednej z clouders i ma bardzo intensywny i długotrwały zapach, odrobine delikatniejszy niż te dwa pozostałe