MaryJane94
Nieznany profil
19712 lat temu

Nie radzę sobie z wyjazdem. Pomożcie

Kochane, nie wiem czy Wy też miałyście taką sytuację, ale muszę się wygadać bo nie mam komu.
Mój kochany od jakiegoś czasu wyjeżdża za granicę, to już 3 raz jak tam jest a ja sobie już nie daję z tym rady. Zmusił go do tego fakt że niedawno urodził się nam synek a jesteśmy młodzi i nie móglł znaleźć pracy tutaj. Tam własnie zaczyna się sezon i będzie zarabiał dobre pieniądze, które sa nam naprawde potrzebne. Ja to wszystko rozumiem. Problem polega na tym że ja mam już dość radzenia sobie z tym wszystkim, zupełnie mnie to przerosło. Czuję, że dopada mnie powazna depresja, bo on jest dla mnie najważniejszy, nieraz się kłócimy i wtedy jest jeszcze gorzej, nie widze sensu w niczym, przestałam wierzyć w cokolwiek dobrego. Powiedziałam mu o tym to on uważa że przesadzam a ja naprawdę już całkiem wymiękam. Nie tylko mi go brakuje, nie mam z kim porozmawiać, przytulić się ale też o wszystko się boję, straszna dupa jest ze mnie życiowa a czuję się strasznie samotna w tym wszystkim, w nikim nie mam wsparcia
Boję się też że mnie zdradza tam bo czasem wyłącza telefon i przez dłuższy czas się nie odzywa a potem zbywa mnie zdawkowymi "nic nie robiłem", "nudziłem się" czy " siedziałem z kumplami".
Strasznie jestem załamana, a ma siedzieć tam jeszcze 2 miesiące, znam siebie i czuję po prostu, że nie dam sobie rady, że to ostatki moich sił.

Pomóżcie mi, byłyście w podobnej sytuacji? Posłużcie jakąś radą, bo ja nie wiem co mam zrobić.

malinkowa
malinkowa
46012 lat temu

Po pierwsze zdaj sobie sprawę, że on to robi dla Was, dla Ciebie i dziecka Przecież nie pojechał tam balować tylko zarabiać na Wasze utrzymanie. W czasie kiedy on jest tam, Ty przeglądaj oferty pracy tutaj, a może akurat znajdziesz jakąś ofertę dla niego i będzie mógł pracować w Polsce i być blisko. Ewentualnie może warto zastanowić się na wyjazdem za granicę wspólnie całą rodziną?

Oczywiście jego zachowanie typu, wyłączanie telefonu na długi czas jest trochę nie w porządku. Wiadomo Ty się martwisz, głupoty przychodzą do głowy. Ale może on też potrzebuje chwili odpoczynku, tak po prostu?

PS dwa miesiące miną jak z bicza strzelił Są rodziny, w których sytuacja zmusza do ciągłego przebywania poza granicami, a widują się dwa razy do roku, na święta...

MaryJane94
Nieznany profil
19712 lat temu
malinkowa • 12 lat temu
Po pierwsze zdaj sobie sprawę, że on to robi dla Was, dla Ciebie i dziecka :) Przecież nie pojechał tam balować tylko zarabiać na Wasze utrzymanie. W czasie kiedy on jest tam, Ty przeglądaj oferty pracy tutaj, a może akurat znajdziesz jakąś ofertę dla niego i będzie mógł pracować w Polsce i być blisko. Ewentualnie może warto zastanowić się na wyjazdem za granicę wspólnie całą rodziną? Oczywiście jego zachowanie typu, wyłączanie telefonu na długi czas jest trochę nie w porządku. Wiadomo Ty się martwisz, głupoty przychodzą do głowy. Ale może on też potrzebuje chwili odpoczynku, tak po prostu? :) PS dwa miesiące miną jak z bicza strzelił :) Są rodziny, w których sytuacja zmusza do ciągłego przebywania poza granicami, a widują się dwa razy do roku, na święta...

Ja to naprawdę rozumiem, tylko mnie to już przerosło.

pinkpearl
pinkpearl
47212 lat temu

ojej.. ciężko mi cokolwiek doradzic, bo nigdy z taką sytuacją nie miałam styczności. wyobrażam sobie twoje przerażenie, ale wierzę, że jesteś silną kobietą i pokażesz wszystkim, jak sobie dajesz radę! Trzymam kciuki za Waszą rodzinkę

malinkowa
malinkowa
46012 lat temu

Powinnaś znaleźć sobie jakieś zajęcie w wolnym czasie, żeby nie rozmyślać, coś co sprawi Ci przyjemność, musi być coś takiego. Nie pozwól sobie na załamanie, przecież masz małe kochane dzieciątko dla, którego musisz dawać radę! A czas szybko minie i już niedlugo będziecie razem Porozmawiaj jeszcze raz z chłopakiem o swoich odczuciach, skoro macie dziecko, rozumiem, że Cię kocha to może jednak trochę zmieni swoje zachowanie.

Znaleźliście się w takiej, a nie innej sytuacji i musicie to po prostu przetrwać. Tu nie można chyba rzucić żadnych złotych rad...

stepelkaa
stepelkaa
35612 lat temu

Wydaje mi się że powinnaś z ukochanym porozmawiać o tym, że różne scenariusze przychodzą Ci do głowy jeśli np. wyłącza telefon. Powinien to zrozumieć. Ja natomoiast współczuję sytuacji, też jestem taką życiową ofiarą w załatwianiu czegokolwiek i obawiam się że też bym sobie nie mogła z tym poradzić. Tak jak napisała malinkowa to musicie po prostu przetrwać. Ukochany musi Cię podbudowywać, dlatego to kolejny powód żeby z nim o tym porozmawiać. Dasz radę, bo to nie będzie trwać wiecznie, przetrwacie i już znowu będziecie w trójkę razem

francescaa
Nieznany profil
2.1k12 lat temu

jak dla mnie - bez rozmowy nie ma rozwiązania problemu - musisz więc opowiedzieć chłopakowi o swoich obawach, o każdej jednej i dobierz taki ton, żeby nie potraktował tego jak zwykłe marudzenie
i jak ktoś już wcześniej napisał - pamiętaj, że on to robi dla Was - dla Ciebie i dla Waszego dziecka
trzymaj się

ewela186
ewela186
1312 lat temu

Moim zdaniem powinien wrocic, mieszkalam przez ponad 11 lat zagranica.. i powiem Ci ze zadna kasa nie jest tego warta..
Chyba wolalabys zeby tutaj wam ledwo starczalo na oplaty i zebys miala go przy sobie, zeby mogl widziec jak wam dziecko rosnie.. Zeby czul ta rodzine.. mial ja przy sobie itp..
niz zarabial wiecej i wam tylko wysylal i nie widzial jak dziecko rosnie..
Dziecko potrzebuje ojca tak samo jak i matki..

Tuli
Tuli
24712 lat temu

Niestety też miałam podobną sytuacje, mój chłopak miał wyjechać do pracy na 3 miesiące za granice... na szczęście do tego nie doszło... przed wyjazdem ja po prostu ciągle ryczałam co go widziałam... jestem bardzo przywiązana do niego. jesteśmy ze sobą 7 lat. ale Wy już tworzycie rodzinę, rozumiem że musisz sama się ze wszystkim uporać jak go nie ma... nie możesz jechać z nim? i razem mieszkać? wiem że to nie takie łatwe... ale można przecież zawsze spróbować? pojechać chociaż na pewien okres...

Asiuulka
Nieznany profil
2.05k12 lat temu

ojej, strasznie wspolczuje, ale musisz wziąc się w garść. Zaufaj mu, pewnie jest Ci wierny. Masz dla kogo życ, spojrz na synka, niech on bedzie Twoja radością i podporą ten czas szybko zleci i Ukochany znowu bedzie z Wami ;*

Niestety nie możesz się już wypowiedzieć w tym temacie, ponieważ został zamknięty.