
co zrobić ?..
Hej dziewczyny. Mam problem ze swoim chłopakiem. 2 lata temu skończyłam szkołe poznałam go.. jakiś czas mieszkałam u jego rodziców w domu..( on ma swoją całą górę ) jednak nie chciałam mieszkac blisko rodziny bo same pewnie wiecie jak to jest..po pół roku wynajelismy mieszkanie, pracowalismy oboje ale i tak nie bylo nas na nic stać..chłopak w końcu wkurzył się i wrócił do rodziców..do mamy która ugotuje upierze, która nie bedzie kazała mu płacić za rachunki. On powiedział że chce miec pieniadze na zabawe na "normalne" zycie na poziomie.. ( mamy po 21 lat ) . Ja zostałam zmuszona wrócić do rodziców...bardzo nie chce tu mieszkac, poniewaz chce sobie radzic sama. On dał mi ULTIMATUM albo zamieszkam z nim albo bedziemy mieszkac osobno bo on sobie inaczej tego nie wyobraza, a ja nie bede mieszkac z jego rodzicami...pomóżcie co robic ? ..
ja bym jeszcze trochę poczekała, może chłopak sam musi podjąć tą decyzję, że chce się wyprowadzić z domu rodzinnego, to przyjdzie z czasem
Ja też bym nie chciała mieszkaćz rodzicami moje cchłopaka. Wróciła bym do moich, uzbierala na własne mieszkanko i wtedy się wyprowadziła. Macie tyle lat, że jeszcze wspólne mieszkanie wam się znudzi XD
Też miałam deja vu czytając ten wpis Ja bym pewnie zamieszkała z chłopakiem u jego rodziców. Albo ewentualnie zamieszkała sama, skoro nie chcesz wrócić do domu rodzinnego.
Też kojarzyłam ten post ale byłam pewna że to inna dziewczyna skoro nowy temat otworzony ;/
dla mnie to też trudna sytuacja , nie wiem sama co bym zrobiła ale wolałabym wynajmować mieszkanie, ale ciężko mi podpowiedzieć
Też od razu skojarzyłam, ale myślałam, że to inna osoba, bo wtedy wspominała o tym, że nie dogaduje się z jego rodzicami, a tu nie
Wolałabym mieszkać z nim. Mimo wszystko, to dopiero 21 lat, nie każdy jest gotowy na mieszkanie bez rodziców, skoro ma u siebie dobre warunki. Daj mu szanse
Poza tym, że bez sensu zakładasz kolejny taki sam post, to w obu sytuację przedstawiasz inaczej. Trochę to dziwne, ale w zasadzie nie mnie to oceniać.
Pomijając to o czym wspomniałam, to doskonale rozumiem Twojego chłopaka ii myślę, że powinnaś uszanować jego decyzje. Jesteście młodzi i on widocznie nie jest jeszcze gotowy na mieszkanie "na swoim". Jesli nie chcesz mieszkać z jego rodzicami to po prostu zamieszkaj ze swoimi i jakos to przeżyjesz. A jeśli nie chcesz mieszkać z rodzicami to poszukaj mieszkania np. Studenckiego z innymi wspollokatorami bądź wynajmij gdzieś pokój.
Właśnie mi też stan faktyczny wydawał się dziwnie znajomy ale myslalam ze moze więcej osób ma identyczny problem
Jakoś już mi się kojarzył ten temat, po co zakładać dwa niemal identyczne wątki? Tam już dziewczyny Ci pomagały.
http://dresscloud.pl/babble-box/thread.php?cat=5&id=7363
Może warto poczekać ze wspólnym mieszkaniem. Może on Cię kocha, ale po prostu nie jest jeszcze dojrzały na wspólne mieszkanie, to jednak tylko 21 lat Możesz być samodzielna także mieszkając z rodzicami, możesz przecież dokładać się do rachunków i w ogóle.
Nie dziwię Ci się, że nie chcesz mieszkać z jego rodzicami. W mojej rodzinie to byłoby w ogóle nie do pomylenia z drugiej strony rozumiem też jego, 21 lat to powinien być czas na to, żeby się wyszaleć, pożyć jeszcze w miarę beztrosko bo na problemy samodzielności przyjdzie jeszcze czas
Tak czy inaczej związek, w którym stawia się ultimatum jest średnio dojrzały i ja na Twoim miejscu zaakceptowałabym jego mieszkanie w domu a jeśli Ty chcesz być samodzielna to tak zrób nie oglądaj się na niego i już na pewno nie dostosowuj swoich panów do osoby, której nie stac na jakikolwiek kompromis
To ze macie 21 lat, nie oznacza ze powinniscie mieszkac razem. Po twojej wypowiedzi mam wrazenie ze za wszelkie cene chcesz wynajec mieszkanie i pokazac jaka to jestes samodzielna. Nie dziwie sie chlopakowi ze wole mieszkac z rodzicami. Skoro ma cala gore to tak jakby mieszkanie. DogadajCie sie z Jego rodzicami ze sam bedziecie sobie prali, gotowali I dawalI Im pieniazki. Doroslosc wcale nie jest taka fajna.
Ja rozumiem Twojego chłopaka. Nie jest gotowy na wspólne mieszkanie i być może chce odłożyć na późniejsze życie.
Dlaczego nie chcesz mieszkać z rodzicami?
to może wynajmij mieszkanie z kimś? to jakieś konkretne większe miasto?
wtedy nie byłoby problemu z rachunkami, bo dzieliłyby się na dwie osoby, a też nie musiałabyś mieszkać z rodzicami chłopaka.