
Kąpiel rozjaśniająca?
Hej, czy któraś z Was próbowała ją robic? A może ktoś z rodziny/znajoma?
Znalazłam taki opis: http://www.trikimoniki.pl/2013/09/jak-rozjasnic-wosy-nie-niszczac-ich.html
I jestem bardzo ciekawa, bo to właśnie by mi się przzydało
@maartynaa i tego się właśnie obawiam... Moje włosy z natury są dość cienkie a potraktowanie ich taką kąpielą może się skończyć tragicznie -.-
Kilka lat farbowałam włosy na czarno. Zachęcona pozytywnymi opiniami postanowiłam przeprowadzić taką kąpiel na swoich włosach. Efekt ? Kolor nie drgnął, a tak zniszczonych włosów nigdy nie miałam
zrobiłam pierwszą kapiel Myślę, że efekt jest ok, zależało mi tylko na delikatnym rozjasnieniu i dla wyrównania będę kłaść farbę
Nie mam mozliwosci zrobienia zdjecia po, ale kolor bardzo, bardzo, bardzo zblizony do tego kucyka
@MaryJane94 baqrdzo dawno już o tym myślałam, sama nie wiem na razie wyjeżdzam może we Włoszech powróce do blondu
O, wątek w samą porę dla mnie, bo właśnie myślę nad zdjęciem koloru. Farbuję na ciemny brąz i amaretto, mixem z Syossa, a chciałam wrócić do naturalnego blondu... czy taki zabieg sobie poradzi z taką radykalną zmianą koloru?
bede robić, ale tylko rozjaniać trochę brąz Wrzucę efekty, jak nie zapomne
P.S. Zapraszam Was do konkursu: http://dresscloud.pl/babble-box/thread.php?cat=24&id=1121
Ja robiłam taką kąpiel w niedzielę Włosy troszkę się rozjaśniły ale jednak nie obeszło się bez zniszczenia włosów
Ja też robiłam jakiś czas temu. 3 kąpiele rozjaśniające w przeciągu 2 tygodni plus syoss ombre na końcówki.
Powiem Wam, że trochę żałuję. Nie tyle zrobienia samego zabiegu co tego, że między kąpielami robiłam tak małe przerwy i dobiłam włosy jeszcze tym syossem.
Efekt końcowy super, z czarnego na który farbowałam się wiele lat zeszłam na rudy (miedziany rudy- takiej farby teraz używam) ale kondycja włosów masakra.
Końcówki oczywiście do ścięcia ale najgorsze jest to, że strasznie mi się teraz łamią i są bardzo przesuszone.
Ratuję je teraz maskami profesjonalnymi i jest leciutka poprawa ale nim dojdą do ładu wiem, że minie dużo czasu.
No i uważajcie bo moje zniszczone włosy dopiero po pewnym czasie od kąpieli się ujawniły Na początku cieszyłam się, że super nic się nie stało z włosami ale to było zgubne.
Wrzucam zdjęcia:
Zdj.1 - przed kąpielami
Zdj. 2 - po 2 kąpieli
Zdj. 3 - po 3 kąpieli i ombre
Na zdjęciach widać , że wyszły mi "pasemka" aktualnie mam kolor w miarę wyrównany
już po kilku farbowaniach (góra jaśniejsza, końcówki ciemniejsze- wygląda to dobrze i nawet mi się podoba) ale niestety nie mam aktualnych zdjęć gdzie widoczne są całe włosy.
poczytajcie sobie o kąpieli rozjaśniającej na tym blogu
http://kokardka-mysi.blogspot.com/2012/04/wosy-w-kapieli-kapiel-rozjasniajaca.html
Mi fryzjerka powiedziała o tym zabiegu. Tylko do szamponu ( koniecznie gęstrzej konsystencji- nie przeźroczystego, perłowy, albo biały) dodać wodę utlenioną, stężeenie dobrać wg uznania , w zależności jaki efekt dekoloryzacji chcemy osiągnąć. Jednak włosy są po tym sztywne jak druty. Matowe i szorstkie. Więc jeżeli już, to polecam płukanki u fryzjerek zdejmujące kolor
ja robiłam zeszłam z czarnego na rudy właśnie. użyłam rozjaśniacza do pasemek z joanny, dodałam trochę szamponu i odżywki. Wyszły mi rude z blond pasmami. Potem nałożyłam rudą farbę
byłabym skłonna to wypróbować na razie jeszcze chcę się nacieszyć moimi wiśniowymi, ale bardzo chętnie rozjaśnię sobie do rudego, zawsze marzyłam o byciu rudzielcem
Mi kiedyś przedstawiciel fryzjerskiej firmy polecił zmieszanie szamponu, ale z woda utlenioną dla farb.. Fakt faktem, kolor schodził,co było zauważalne przy myciu ale długo nie praktykowałam.