skarga klienta ( ale czy na pewno ? ) - ZNOWU !
Strona 2 / 2
Pracowałam kiedyś jako hostessa i potrafią czepiać się dosłownie wszystkiego. Szefowa potrafiła podejść i poprawiać mi włosy, bo twierdziła, że jak mam wszystkie z przodu to brzydko wyglądam i odgarniała mi z jednej strony do tyłu. Później sprawdzała czy aby na pewno mam je tak jak mi kazała. Pracowałam od 8 - 20 i non stop mówiłam, bo moja praca polegała na tym, że obsługiwałam foto - budkę, musiałam non stop nawijać i się uśmiechać, bo kolejka była od rana do wieczora, wolo mi było zrobić dwie przerwy w ciągu całego dnia i musiałam kurcze się chować z wodą mineralną, bo padłabym na twarz nie pijąc (co było zabronione przy ludziach), ale gadając tyle godzin bez przerwy no nie dało się inaczej. Ludzie potrafili z błahego powodu robić cyrki. A co co monitoringu to - nie licz na to, że ktoś Ci coś odtworzy. Jak mi kiedyś w galerii ukradli telefon to mówili, że "to tylko telefon" ...
Nie wiem czy można się odwołać, ale zdecydowanie uważam, że to któryś pracownik, albo sam pracodawca tak podchodzi do sprawy...
ogolnie to bylam w makro . a juz kiedys slyszalam , ze hostessy traktuja tam po prostu zle , ale ze az do tego stopnia ? chcialo mi sie ryczec po prostu ..
jeśli jest monitoring, niech udowodnią i pokażą Ci kiedy "siedziałaś jak barze"