
Gotowanie - odchudzanie :)
Wita, Kochane
nowy rok, nowe postanowienia i nowe zbędne kilogramy po świętach Dlatego też proponuje wątek w którym możemy dzielić sie przepisami nie tylko na potrawy ale również na przekąski, albo jakieś "mikstury które pomogą nam troszkę schudnąć ale i poczuć się lepiej, oczyścić organizm i urozmaicić nasze menu Co wy na to ?
Moje propozycje :
1. Semie lniane - stołowa łyżka ziarenek zalana na noc wrzątkiem i wypita rano wraz z ziarenkami....do smaku można przywyknąć a simie lniane zawiera moc witamin i mikroelementów które pomogą nam się wzmocnić zimą jak również wytwarza w przewodzie pokarmowym taką "osłonkę" która spowalnia wchłanianie tłuszczy z pożywienia.
2.Śliwki suszone - na oczyszczenie organizmu, poprawę działania układu trawiennego. Mój sposób: 3 - 4 śliwki zalać kefirem tak aby owoce były w całości zakryte i odstawić na noc do lodówki. Rano wcinamy
3. Sałatka zdrowie czyli pożywne śniadanko
składniki:
-płatki owsiane,
-pokrojone orzechy
-połówka jabłka (ewentualnie inny owoc)
- odrobina soku z cytryny
- miód.
Płatki zalewamy na noc wrzątkiem/gorącym mlekiem, rano dodajemy resztę składników i gotowe
Jak tylko coś jeszcze przyjdzie mi do głowy na pewno napiszę
Ale jak ktoś chce schudnąć, to chyba nie należy zaczynać od Mel B, bo jej ćwiczenia są na mięśnie a nie na spalanie tkanki tłuszczowej. Ja np miałam tak, że ćwiczyłam z nią i nie widziałam żadnych efektów a zamieniłam jej ćwiczenia na aeroby i od razu waga w dół, cm w dół i na zdj. w lustrze efekty były.
W początkowej fazie odchudzania najlepszą aktywnością fizyczną jest tylko chodzenie tak też nie trzeba się ogromnie wysilać później dopiero zaczęłam ćwiczyć sobie z Mel B - 2- 3 razy w tygodniu w odstępach co drugi dzień, no i teraz uczęszczam na siłownię na zajęcia ABT i TRX i oczywiście po tych zajęciach bieżnia, orbitrek itp
I schudłaś na samej diecie, czy doszła do tego jeszcze jakaś aktywność? Właśnie jestem w trakcie "przechodzenia na dietę" Planuję wszystko co i jak. Ale zaraz zaczyna się sesja i wiem, że żadnej wzmożonej aktywności (oprócz tej mojego mózgu) przez najbliższy miesiąc nie będzie. I nie wiem czy jest sens zaczynać.
u mnie przykładowe posiłki:
śniadanko: najczęściej płatki owsiane z jogurtem naturalnym i żurawiną , ale również pojawia się jajecznica na jednej łyżeczce masła z pomidorkiem i szczypiorkiem oraz omlet (wykonany z 2 jajek ) z łyżeczką miodu gryczanego
drugie śniadanie: najczęściej jogurt naturalny, raz z orzechami innymi razy z owocami (co dusza zapragnie , oczywiście wszystko z umiarem )
obiad: kurczak (najczęściej robię w folii w piekarniku), kotlety sojowe, spaghetti (mięsa używam ugotowanego z rosołu i później zmielonego, dzięki temu nie trzeba go później smażyć tylko od razu zalać pomidorkami z puszki ) z makaronem razowym
kolacja: sałatka z kurczakiem (sałata, papryka, cebula), jogurt naturalny na ostro z orzechami (jako "na ostro" używam pieprzu cayenne)
i zawsze rano, 30 minut przed posiłkiem biorę Colon C
i tak oto jest - 15 kg
Ja najczęściej jem sałatkę :
sałata lodowa
łosoś wędzony na zimno w kawałku z biedry
sezam
ogórek
olej sezamowy
odrobina sosu sojowego
pycha
ja duzo gotuje na parze - warzywa, mieso, marynuje je na noc w ziolach i nawet takie ugotowane miesko smakuje pysznie
Ja od siebie polecam pić młody jęczmień. Można go kupić w każdym sklepie zielarskim, jest tani i skuteczny A do smaku można się przyzwyczaić Młody jęczmień oczyszcza organizm i przyspiesza metabolizm Wystarczy poczytać na forach A z własnego doświadczenia dodam, że działa, ale trzeba być do tego systematycznym. Niestety ja nie jestem, więc jęczmień stoi w kuchni, a dupa rośnie
Ja polecam Wam pyszne fryty z selera
Macie instagram? Mogłybyśmy się dzielić fotkami
dla mnie musli śniadaniowe czyli płatki zbożowe z rodzynkami i orzechami kupione w biedronce z jogurtem naturalnym.Najlepiej greckim.W pucharku układam warstwami:jogurt,musli,jogurt,musli.Zdjecie musli w jednej z moich chmurek.Polecam.
Czerwona herbata jest super nic nie słyszałam o ewentualnych problemach związanych z jej piciem Ja zaparzam ja zwykle normalnie tzn tak jak zieloną, wodą ok 80 stopni i oczywiście kilka razy
Ja słyszałam, że właśnie nie można z nią przesadzać i że wgl. trzeba ją specjalnie zaparzać