O co tu chodzi?
Strona 2 / 2
A nie wkurzają was że połowa zdjęć ciuchów to ogłoszenia? Bo dla mnie pomysł wydawał się super tzn. strona na której można się chwalić i dzielić swoimi inspiracjami, i to realna bo zdjęcia są nasze, a nie tylko nienaturalne dziunie jak na zszywce. A tu się robi normalny portal handlowy jak vinted... bez sensu
22 stycznia będą ogłoszone wyniki ankiety, bardzo możliwe że wtedy się coś zmieni.
Też mnie to drażni i pisałam już raz o tym na forum. 10 chmurek to zdecydowanie za dużo dla niektórych, jak da się zauważyć. Dziewczyny wrzucają zdjęcia chyba każdego kosmetyku/ciucha/rzeczy..., którą mają w domu, nie opisują, nie opiniują, nic. Byleby nabić sobie kryształków, bo zawsze przecież ktoś tam kliknie "fajne". Bezsens. Nie tak miała tak strona wyglądać, zdaje się
Najlepsze jest to, że nic z tym nie można zrobić, bo każdy może przecież wrzucać co chce. Dlatego popieram pomysł o ograniczeniu postów do 3-5. W końcu może jakieś ciekawe fotki, niezepchnięte przez wyciągnięte t-shirty i zużyte kremy zdążymy zobaczyć na głównej
Zgadzam się z Tobą cóż mi z tego że ktoś rzuci zdj kremu/podkładu/szminki itp jak nawet nie napisze jaka firma lub zalet produktu. To samo tyczy się ciuchów nie zawsze mam ochotę/czas pytać się o firmę w komentarzu.
A co myślcie o zdjęciach z internetu które ktoś podpisuje własnym nickiem i rzuca w inną kategorie, ale nie w kategorie gdzie powinno być czyli w inspiracje ? Kilka razy spotkałam się już z takim przypadkiem na głównej. Rozumiem podpisać własne autorskie zdjęcie ,ale kraść cudze to trochę nie logiczne
A jak to jest ze zdjęciami ściągniętymi z neta?
Już się z tym spotkałam,tu nie chodzi o to,żeby autorskie wrzucać?
Troszkę słabe jest oglądanie 10 zdjęć opróżnionych do połowy kosmetyków. Wiadomo że nie liczyłam na jakieś artystyczne niewiadomoco ale fajnie jakby te zdjęcia były takie schludne i z dobrymi opisami.
przez to uwazam, ze lepiej byloby jakby mozna bylo wstawic max 3 rzeczy dziennie, bo w sumie potem wiekszosc dziewczyn wrzuca same pierdoly... a 0 konkretow i wtedy przynajmniej wiekszosc skupilaby sie na opisach, bo np zbytnio mnie nie obchodzi jaki jest czyjs ulubiony krem, ale np dlaczego jest ulubiony i moze to mnie skusi do kupienia opisac plusy i minusy produktu, no, a od czasu do czasu mozna sie czyms pochwalic ale to tylko moje zdanie