Toksyczny związek.
Strona 2 / 2
A co tu można sądzić? To niestety często spotykany schemat. Koleżanka jest ofiarą, malo która kobieta w tej sytuacji da sobie sama radę żeby odejść, przydalaby sie pomoc, najlepiej fachowa. Chociaż wydaje mi sie, ze kazdy kto widzi taka sytuacje powinien jakos zadzialac zeby nie miec później na sumieniu zycia takiej kobiety...
A może ona się boi go zostawić.. nie raz się o takich historiach słyszy. Przemoc w związku to straszna sprawa, moim zdaniem czegoś takiego się nie wybacza, ale zazwyczaj za tym idzie jakaś większa historia.
Chyba jak można nie zauważyć że facet to damski bokser skoro ją tak katuje? A może się boi, że jak go zostawi to jej coś zrobi? Często kobiety w takich związkach są otumanione, nie widzą tego, że facet jest zły, "one go kochają, bo przecież on nie chciał, pewnie żałuje i już więcej tego nie zrobi..." Wg mnie taka osoba potrzebuje pomocy psychologa żeby się od tego uwolnić a facet zamknąć na kolejne 5 lat..