Moja toksyczna miłość.

Strona 2 / 3

Sherifka89
Sherifka89
13.19k•10 lat temu

Jak na moje ten związek nie ma dobrej przyszłości. Byłam w podobnym i wiem co to znaczy. Dlatego póki jeszcze możesz odpuść go sobie. Wiadomo, że takie rozstania bolą ale bardziej boli ranienie siebie wzajemnie i udręczanie się ;/

MariaZam
MariaZam
1k•10 lat temu
monstrosay • 10 lat temu
To Ty jeszcze masz jakieś serce dla niego? Ja bym nie miała. Niech robi co chce, ale już nie będzie z Tobą. Nie daj się tak traktować... Dziwi mnie to, że aż tyle wytrzymałaś, są pewne limity, a to przekracza wszelkie granice.

Ja też się dziwię... Jeszcze to zastraszanie. Jakby sam miał czyste sumienie to bym jeszcze zrozumiała. Ale sam imprezuje, a dziewczynie wyjść się spotkać z koleżankami i kolegami z roku nie pozwala...

MariaZam
MariaZam
1k•10 lat temu

Dziewczyno rzuć tego idiotę jak najszybciej! Skoro nie widzi jaką fajną kobietę ma przy sobie to niech sobie chodzi gdzie chce i z kim chce. Ty zasługujesz na kogoś o wiele lepszego, a nie na kogoś kto tylko czeka żeby Cię zdradzić...

ksanaru
ksanaru
17.66k•10 lat temu

Jak sama napisałaś - toksyczna miłość, uciekaj jak najdalej, póki jeszcze sama zauważasz , że tak nie powinno być. My mimo, że imprezujemy osobno - tzn, ja nie imprezuje w ogóle, facet jest DJem , ja mam tylko kolegów, nie mam koleżanek, tak wyszło. On to akceptuje, w sumie zaakceptował jak ich poznał i teraz spędzamy z nimi czas oboje. Ale nie ma mowy o jakimś oglądaniu filmów z płcią przeciwna , czy cokolwiek z podobnych rzeczy. A skoro Twój może to ty też powinnaś, zabranianie komuś czegoś co jest normalne to najgorsza rzecz z możliwych. Tak więc..

monstrosay
monstrosay
282•10 lat temu

To Ty jeszcze masz jakieś serce dla niego? Ja bym nie miała. Niech robi co chce, ale już nie będzie z Tobą. Nie daj się tak traktować... Dziwi mnie to, że aż tyle wytrzymałaś, są pewne limity, a to przekracza wszelkie granice.

gosche
gosche
4.59k•10 lat temu

Nie pozwala ci chodzić na imprezy bo dobrze się bawi w klubie z innymi dziewczynami i wie, że jak ty pójdziesz to mozesz się bawić równie dobrze jak on. A jak widac nie chce się przekonać jak to boli.. Dla mnie sprawa jest jasna. To chory człowiek. Wyzywanie od sz.at itp.. Ponizej poziomu

sailor
sailor
10.72k•10 lat temu

Po jaką cholerę z nim jesteś? Tylko nie mów, że to miłość

maktao
maktao
7.4k•10 lat temu

Nie męcz się. On nie ma do Ciebie szacunku i nie docenia tego, ze jesteś wlasnie jego.
Znam ten ból, trzeba sie z tego uwolnic, wtedy poczujesz ulgę

Estrella
Estrella
2k•10 lat temu

Moim zdaniem to faktycznie toksyczna miłość. Normalne jest, że jak się idzie na studia to człowiek chodzi na imprezy, poznaje wielu nowych ludzi i takie sztywne zasady jak sobie narzucacie, że nie powinno się iść na imprezę bez tej drugiej połówki są trochę nie życiowe, każdy powinien mieć jakiś margines swobody w związku. Nie zmienia to jednak faktu, że zdrada to poważna sprawa i jak np. raczej bym nie wybaczyła. Do tego Twój chłopak jest hipokrytą, sam chodzi po imprezach i Cie oszukuje a Tobie robi wielką awanturę o piwo integracyjne ze znajomymi z roku? Przecież to normalna sprawa, u mnie na roku chodzimy na "integracyjne piwo" średnio raz na 2 tygodnie Zastanów się nad sensem tego związku, bo nie ma w nim ani zaufania ani uczciwości, czyli podstaw na których zdrowy związek powinien być zbudowany. Ty też zaczęłaś nowe życie, poszłaś na studia, poznałaś nowych ludzi i poznasz ich jeszcze wielu. Młodość masz tylko jedną i wydaje mi się, że marnujesz najlepszy czas swojego życia dla kogoś, kto na to totalnie nie zasługuje, na związek który raczej i tak się rozpadnie. Przepraszam, że piszę tak dosadnie ale z obiektywnego punktu widzenia zastanów się, jak wyglądałoby Twoje życie z nim i czy tego naprawdę chcesz.

gleam
Nieznany profil
721•10 lat temu

Może to być trudne dla Ciebie, bo po tym jak mu wybaczasz nawet zdradę widać, jak bardzo kochasz. Ale to nie jest w ogóle zdrowy związek... Osobiście nie mogłabym być z takim facetem.

joannazof
Nieznany profil
384•10 lat temu

Z mojej strony jedna rada: przeczytaj swój post, tak jakby był to post obcej osoby i zastanów się co, jako osoba postronna, takiej osobie byś doradziła.
Z tego co piszesz wynika, że Twój chłopak uważa Cię, tak jak już wcześniej napisały dziewczyny, za swoją własność. Jakim hipokrytą trzeba być, żeby spokojnie wychodzić ze znajomymi i zabraniać tego swojej dziewczynie? Jesteś osobą pełnoletnią, więc pamiętaj, że nikt nie ma prawa Ci niczego zabraniać (jeśli istnieją osoby, które mogą mieć zastrzeżenia co do Twojego zachowania, to tylko i wyłącznie Twoi rodzice).
Ja, będąc na Twoim miejscu (nie traktuj tego jako rady!) wyszłabym ze znajomymi bez informowania go o tym gdzie idę, wyłączyłabym telefon i spała do południa, a później, być może, łaskawie odezwałabym się do takiego księciunia. Takie zachowanie powtórzyłabym kilka razy - albo terapia szokowa by zadziałała albo przekonałabym się tylko, że to stuprocentowy hipokryta, a z taką osobą nie chciałabym mieć absolutnie żadnych relacji.
Spróbuj doradzić sobie samej, tak jak napisałam na początku wypowiedzi i pamiętaj, że to jak Twoje życie wygląda zależy TYLKO od Ciebie Powodzenia!

magda01
magda01
432•10 lat temu

Nie pozwól mu sobą pomiatać. Dla mnie taki związek nie miał by przeszłości, nie potrafiłabym żyć z człowiekiem, który mnie poniża, gardzi uczuciami zamiast szanować. I dobrze nazwałaś temat, bo zdecydowanie jest to miłość toksyczna.

Mika68
Mika68
245•10 lat temu

@monawerona ma 100% racji. A im szybciej go rzucisz tym będzie Ci łatwiej, serio

biscuiits
biscuiits
896•10 lat temu

On ma koleżanki, ale Tobie zabrania spotykać się ze swoimi Przemyśl to, chyba nie chcesz się męczyć całe życie

hoporekta
hoporekta
3•10 lat temu
biscuiits • 10 lat temu
Szczerze ? Gdybym ja była w takiej sytuacji to na pewno nie pozwoliłabym mu sobą tak pomiatać. Gdyby mój chłopak chociaż raz wyzwał mnie od szm*t, dzi.. itd.. to od razu byłby koniec. Dziewczyno jeśli kilka razy już tak do Ciebie powiedział to obstawiam, że za każde Twoje "zawinienie" w przyszłości będzie Ci się obrywało.. nie zastanawiaj się tylko idź ze znajomymi. W związku najważniejsze jest zaufanie i SZANOWANIE się nawzajem. Według mnie nie zasługuje na Ciebie. Jeśli chodzi o zdradę.. ja nigdy bym nie wybaczyła czegoś takiego. Dla mnie nie ma "zdrady po pijaku", "w zapomnieniu", ani żadnej innej. On traktuje Cię tak, gdy mu mówisz, że idziesz z koleżankami, a wyobraź sobie, co by było gdyby w tym towarzystwie był jakiś chłopak? Na pewno znajdziesz lepszego, ja nie zawracałabym sobie takim typem głowy.. ;/

hoporekta • 10 lat temu
w towarzystwie jutro beda rowniez chlopaki z grupy.

eendoorfin • 10 lat temu
Chyba można mieć kolegów? Więc co z tego, że będą? :/ Przemyśl, czy Wasz związek ma jakikolwiek sens, bo nie wierze w to że on się zmieni..

on ma kolezanki ze studiow.

eendoorfin
eendoorfin
2.44k•10 lat temu
biscuiits • 10 lat temu
Szczerze ? Gdybym ja była w takiej sytuacji to na pewno nie pozwoliłabym mu sobą tak pomiatać. Gdyby mój chłopak chociaż raz wyzwał mnie od szm*t, dzi.. itd.. to od razu byłby koniec. Dziewczyno jeśli kilka razy już tak do Ciebie powiedział to obstawiam, że za każde Twoje "zawinienie" w przyszłości będzie Ci się obrywało.. nie zastanawiaj się tylko idź ze znajomymi. W związku najważniejsze jest zaufanie i SZANOWANIE się nawzajem. Według mnie nie zasługuje na Ciebie. Jeśli chodzi o zdradę.. ja nigdy bym nie wybaczyła czegoś takiego. Dla mnie nie ma "zdrady po pijaku", "w zapomnieniu", ani żadnej innej. On traktuje Cię tak, gdy mu mówisz, że idziesz z koleżankami, a wyobraź sobie, co by było gdyby w tym towarzystwie był jakiś chłopak? Na pewno znajdziesz lepszego, ja nie zawracałabym sobie takim typem głowy.. ;/

hoporekta • 10 lat temu
w towarzystwie jutro beda rowniez chlopaki z grupy.

Chyba można mieć kolegów? Więc co z tego, że będą? Przemyśl, czy Wasz związek ma jakikolwiek sens, bo nie wierze w to że on się zmieni..

hoporekta
hoporekta
3•10 lat temu
biscuiits • 10 lat temu
Szczerze ? Gdybym ja była w takiej sytuacji to na pewno nie pozwoliłabym mu sobą tak pomiatać. Gdyby mój chłopak chociaż raz wyzwał mnie od szm*t, dzi.. itd.. to od razu byłby koniec. Dziewczyno jeśli kilka razy już tak do Ciebie powiedział to obstawiam, że za każde Twoje "zawinienie" w przyszłości będzie Ci się obrywało.. nie zastanawiaj się tylko idź ze znajomymi. W związku najważniejsze jest zaufanie i SZANOWANIE się nawzajem. Według mnie nie zasługuje na Ciebie. Jeśli chodzi o zdradę.. ja nigdy bym nie wybaczyła czegoś takiego. Dla mnie nie ma "zdrady po pijaku", "w zapomnieniu", ani żadnej innej. On traktuje Cię tak, gdy mu mówisz, że idziesz z koleżankami, a wyobraź sobie, co by było gdyby w tym towarzystwie był jakiś chłopak? Na pewno znajdziesz lepszego, ja nie zawracałabym sobie takim typem głowy.. ;/

w towarzystwie jutro beda rowniez chlopaki z grupy.

biscuiits
biscuiits
896•10 lat temu

Szczerze ? Gdybym ja była w takiej sytuacji to na pewno nie pozwoliłabym mu sobą tak pomiatać. Gdyby mój chłopak chociaż raz wyzwał mnie od szm*t, dzi.. itd.. to od razu byłby koniec. Dziewczyno jeśli kilka razy już tak do Ciebie powiedział to obstawiam, że za każde Twoje "zawinienie" w przyszłości będzie Ci się obrywało.. nie zastanawiaj się tylko idź ze znajomymi. W związku najważniejsze jest zaufanie i SZANOWANIE się nawzajem. Według mnie nie zasługuje na Ciebie. Jeśli chodzi o zdradę.. ja nigdy bym nie wybaczyła czegoś takiego. Dla mnie nie ma "zdrady po pijaku", "w zapomnieniu", ani żadnej innej. On traktuje Cię tak, gdy mu mówisz, że idziesz z koleżankami, a wyobraź sobie, co by było gdyby w tym towarzystwie był jakiś chłopak? Na pewno znajdziesz lepszego, ja nie zawracałabym sobie takim typem głowy.. ;/

xkyokox
xkyokox
4.62k•10 lat temu

Mam ok 19.20 lat, zaczęłaś dopiero co 'dorosłe' życie na studiach, więc i zostawienie za sobą starego brudu nie powinno być dla Ciebie takim problemem, jakim myślisz, że jest.
Z tego co kojarzę na vinted był bardzo podobny/identyczny temat (pierwsza część od dziewczyny uczęszczającej do LO). Jeśli to jesteś Ty i nadal pozwalasz się traktować, jak jego własność i dawać się mu, to na prawdę kiepsko to widzę.
Facet ma problemy ze sobą. Poczuł się jak spuszczony ze smyczy i najwyraźniej nie ma zamiaru się ograniczać, skoro wysuwa takie szantażowanie.

hoporekta
hoporekta
3•10 lat temu
eendoorfin • 10 lat temu
Okłamywanie? Nocowanie u koleżanek? Tutaj bym się już zastanowiła czy na Ciebie zasługuje i czy Wasza związek ma jakiś sens. A to, że miał Cię odebrać na dworcu, a po prostu olał to już szczyt wszystkiego. Miałabym go w tyłku, tak jak on widocznie miał Ciebie. Według mnie to nie jest zbyt normalne. Na Twoim miejscu nie dałabym się tak traktować, a po drugie nigdy nie wybaczyłabym zdrady. A skoro już Ci tak grozi, że on pójdzie na impreze.. To niech idzie! Życz mu udanej imprezy. Niech robi co chce. Ty też wyjdź i nie zwracaj na niego uwagii, nie warto.. Na dłuższą mete Wasz związek chyba nie ma racji bytu.

u kolezanek nie nocowal, ale byl u niej ogladac z nia film... oczywiscie ja dowiedzialam sie o tym pol roku pozniej

1 2 3
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.